Już wiemy jaki był cel spektakularnej reklamy Tesli na rakiecie Falcon Heavy. Miała przykryć gigantyczną stratę

Felieton/Biznes 08.02.2018
Już wiemy jaki był cel spektakularnej reklamy Tesli na rakiecie Falcon Heavy. Miała przykryć gigantyczną stratę

Już wiemy jaki był cel spektakularnej reklamy Tesli na rakiecie Falcon Heavy. Miała przykryć gigantyczną stratę

675 mln dol. straty kwartalnej, najwyższej w historii firmy – taki komunikat miała Tesla przy prezentacji najnowszych wyników kwartalnych.

Z Marsa na Ziemię powrót jest dość bolesny, więc Elon Musk robi wszystko, by osłodzić finansowy dramat w oczach inwestorów i analityków. A że specjalistą od marketingu i PR-u jest wybitnym, to też świetnie idzie mu ukrywanie realnych problemów Tesli. Niesamowicie pomyślana reklama Tesli przy okazji wystrzału w kosmos rakiety Falcon Heavy miała za zadanie odwrócić uwagę świata od finansów i problemów produkcyjnych Tesli.

Nie ukrywa tego zresztą Musk: – Jeśli udało nam się wysłać Roadstera w kosmos, to uda nam się rozwiązać problem z produkcją Modelu 3. To tylko kwestia odpowiedniego timingu – mówi.

Ostatnie zdjęcie Roadstera Tesli w kosmosie

Dobry timing będzie konieczny, by obsłużyć prawie 500 tys. zamówień na Model 3 – samochodu, który ma wynieść Teslę do poziomu pierwszej ligi producentów samochodów na świecie, a elektryczne pojazdy do miana rynkowego mainstreamu. Na razie dobrego timingu nie ma – w ostatnich miesiącach 2017 r. Tesla dostarczyła na rynek zaledwie 1550 sztuk Model 3.

A przecież nie tak dawno Musk obiecywał, że do końca roku Tesla będzie w stanie produkować 5 tys. sztuk samochodów… tygodniowo. No dobra, potem przesunął tę prognozę na marzec, a w końcu na czerwiec 2018 r. Teraz, mimo tygodniowej średniej oscylującej wokół zaledwie 130 wyprodukowanych samochodów, Musk podtrzymuje prognozy o 5 tys. wyprodukowanych Modeli 3 tygodniowo w połowie roku.

Musk ma też inne miłe słowo na osłodę gigantycznej straty – zapowiada, że w 2018 r. Tesla osiągnie rentowność. Są też niezłe wieści spoza tematu Modelu 3. Sprzedaż Modelu S oraz X wzrosła o 35 proc. w ostatnim kwartale roku, co pozwoliło osiągnąć Tesli rekordową sprzedaż 102,8 tys. samochodów w całym 2017 r.

To wszystko daje całkiem niezły obraz perspektyw na przyszłość, choć w analizie Wall Street Journal czytam, że nowa runda finansowania Tesli będzie zapewne konieczna w 2018 r. Strata w całym 2017 r. jest bowiem gigantyczna – 1,96 mld dol. Płynne aktywa Tesli sięgają aktualnie wartości 3,4 mld dol. Może się więc zrobić całkiem niebezpiecznie w nadchodzących miesiącach, tym bardziej, że Musk przyznał, że jego firmę czekają dalsze spore wydatki na poczet zwiększenia produkcji Modelu 3.

Może zbyt wcześnie jest mówić o tym, że finansowa przyszłość Tesli wisi na włosku, ale zdecydowanie można stwierdzić, że zależy od powodzenia Modelu 3. A w zasadzie od tego, czy Musk rzeczywiście skutecznie rozwiąże problemy z jego produkcją.

A to – przyznacie – problemy raczej mocno przyziemne zważywszy na stratosferyczne ambicje Tesli, prawda?

Dołącz do dyskusji

Advertisement