Orange jednocześnie stracił i zyskał. Sprawdzamy wyniki finansowe pomarańczowej sieci w 2017 roku

News/Operatorzy 21.02.2018
Orange jednocześnie stracił i zyskał. Sprawdzamy wyniki finansowe pomarańczowej sieci w 2017 roku

Orange jednocześnie stracił i zyskał. Sprawdzamy wyniki finansowe pomarańczowej sieci w 2017 roku

Orange pochwalił się wynikami finansowymi za 2017 rok. Operator podzielił się też aktualną liczbą aktywnych kart SIM i pochwalił wzrostem liczby klientów wybierających usługi w abonamencie. Udało się też powstrzymać niekorzystny trend.

Na początku stycznia Orange podsumował wstępnie 2017 rok w liczbach, a teraz przyszła na raport finansowy. Pomarańczowy operator ma mniej aktywnych kart SIM niż rok temu, a spadek zawdzięcza kurczącej się bazie numerów prepaid. Rośnie natomiast baza numerów postpaid, a klienci abonamentowi związani długoterminową umową są dla telekomów cenniejsi.

Orange na koniec 2017 roku miał 14,424 mln aktywnych kart SIM.

W minionym roku aktywnych kart Orange było na rynku o 1,375 mln więcej, czyli aż 15,990 mln. Spadek o 8,9 proc. związany jest z odpływem klientów prepaid. Najlepszy wynik operator osiągnął po 2 kwartale 2016 roku, gdy zanotowano aż 16,696 mln kart SIM.

Od tego czasu pula aktywnych kart SIM zaczęła się kurczyć we wszystkich sieciach ze względu na nowe przepisy dotyczące rejestracji numerów. Warto jednak odnotować, że po 5 kwartałach spadków, Orange odnotował właśnie pierwszy wzrost.

Jeszcze w 3. kwartale 2017 roku sieć mogła pochwalić się 14,358 mln numerów, co było najniższym wynikiem od kilku lat. Chociaż porównując rok do roku widać 11,7 proc. straty, przez ostatni kwartał udało się pozyskać 66 tys. numerów.

Ten wzrost przełamuje wreszcie w ujęciu kwartalnym spadkowy trend i jest zwiastunem stabilizacji na rynku.

Spadki w przypadku ofert na kartę, gdzie sieci ubyło aż 2,613 mln numerów z poziomu 6,537 mln do 4,696 mln kart SIM (co oznacza 28,1 proc. straty w skali roku) równoważy wzrost w segmencie abonamentów, gdzie telekom ma 9,662 mln numerów.

W skali roku udało się pozyskać 705 tys. nowych abonamentów. To znacznie mniej niż wynosi odpływ klientów prepaid, ale dzięki pozyskaniu 210 tys. kart SIM na usługi abonamentowe w samym 4. kwartale, udało się wykazać wzrosty po ostatnim kwartale.

Operatorowi udaje się też stale zwiększać liczbę abonamentów konwergentnych dzięki Orange Love, w ramach których abonenci wykupują kilka usług w ramach jednej umowy. Wzrost rok do roku wynosi aż 56,4 proc. z poziomu 0,835 mln do 1,306 mln.

Stabilną sytuację widać też w innych obszarach działalności Orange.

W minionym roku sieci udało się też poprawić wyniki w stacjonarnego dostępu szerokopasmowego w segmencie detalicznym (2,438 mln; wzrost 10,5 proc.) oraz pozyskać nowych klientów usług TV (0,848 mln; wzrost 10,7 proc.).

W tym samym okresie pomarańczowa sieć, co nie jest zaskoczeniem, patrząc na zmiany na rynku telekomunikacyjnym, straciła klientów na stacjonarne łącza głosowe na rynku detalicznym (3,684 mln; spadek 6,3 proc.).

A jak to się przekłada na pieniądze?

Pomimo dobrych wyników usług konwergentnych, w przypadku wskaźników finansowych widać spadki. W 2017 roku przychody wyniosły 11,381 mld zł, co jest spadkiem na poziomie 1,4 proc. w porównaniu do wyniku 11,538 mld zł rok wcześniej.

Porównując ostatni kwartał rok do roku widać nieco większy spadek na poziomie 2,4 proc. W 4. kwartale 2016 roku firma wykazała 2,981 mld zł przychodu, a rok później w analogicznym okresie było to 2,910 mld zł.

Udało się za to wykazać w 2017 roku zysk operacyjny na poziomie 229 mln zł. Poprzedni rok Orange zakończył ze stratą operacyjną na poziomie 1,354 mld zł. Strata netto wyniosła zaś 60 mln zł, a nie tak jak rok wcześniej 1,746 mld zł.

W raporcie wykazano znaczny spadek nakładów inwestycyjnych, aż 62,6 proc. z poziomu 5,169 mld zł do 1,933 mld zł. Jeśli jednak spojrzeć na skorygowane nakłady inwestycyjne, spadek jest dużo mniejszy i wynosi 3,4 proc. – z 2,001 mld zł do 1,933 mld zł.

Orange chwali się dobrymi wynikami finansowymi pomimo spadków w wielu obszarach.

Jedno drugiego paradoksalnie nie wyklucza. Ostatnie półtora roku były dla telekomów działających w Polsce sporym wyzwaniem ze względu na zmiany w prawie. Orange, tak jak i inne sieci, stracił wiele aktywnych numerów ze względu na obowiązek rejestracji kart SIM.

Karty liczone do tej pory jako aktywne, mimo że leżały w szufladach, musiały zostać zdezaktywowane. Spadki z tego tytułu dotknęły wszystkich sieci, ale pomarańczowym udało się wreszcie zahamować odpływ numerów dzięki ofertom konwergentnym i wzroście usług w abonamencie.

Jeszcze nie przebrzmiały zmiany, jakie wywołała ustawa antyterrorystyczna, a kolejne przepisy okazały się dla operatorów dość niefortunne. Od początku przewidywano, że wprowadzenie zasady roam like at home i darmowego roamingu w ramach Unii Europejskiej będzie miało negatywny wpływ na finanse sieci.

Pamiętając o zmianach na rynku wymuszonych przez nowe przepisy i analizując wyniki Orange za 2017, można przychylnym okiem spojrzeć na wskaźniki finansowe, choć podczas suchej analizy danych widać spadki. Oprócz liczb istotny jest też kontekst.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement