Aplikacja Eurosportu udowadnia, że można jednocześnie zjeść ciastko i mieć ciastko

Recenzja/RTV 19.02.2018
Aplikacja Eurosportu udowadnia, że można jednocześnie zjeść ciastko i mieć ciastko

Aplikacja Eurosportu udowadnia, że można jednocześnie zjeść ciastko i mieć ciastko

W trakcie dużych wydarzeń sportowych nie jesteśmy w stanie zobaczyć wszystkiego jednocześnie. Przerzucanie kanałów nie jest tym, co lubią fani sportu. Kiedyś do wyboru były tylko programy sportowe na żywo i retransmisje w tradycyjnej telewizji. Dziś pojawiły się nowe możliwości. Fani ruszyli po streaming internetowy.

Oferta mediów sportowych została powiększona nie tylko o wideo na żądanie, ale również o streaming dostępny w aplikacjach mobilnych i webowych. Jak to wygląda obecnie?

Raczej nędznie, poza Eleven nikt w tej kategorii się nie wyróżnia. By obejrzeć transmisję z Ligi Mistrzów, Premiership, KSW, czy skoków narciarskich musimy opłacić abonament i – koniec końców – najwygodniej będzie rozsiąść się przed telewizorem.

Sytuację odmienić może najnowsza wersja Eurosport Player.

Dotychczas usługi VOD oferowały ograniczony dostęp i tylko do najbardziej popularnych wydarzeń sportowych. Telewizję oglądaliśmy z innego źródła, a do planowania godzin transmisji używaliśmy oddzielnej aplikacji. Wygląda na to, że da się to całkiem dobrze połączyć. Jeszcze nie tak, jakbym sobie tego życzył, ale potencjał już jest.

Z aplikacji możemy korzystać w zasadzie na każdym urządzeniu. Pierwszy raz logowałem się z laptopa i byłem mile zaskoczony, bo strona obsługująca aplikację webową naprawdę jest wygodna, głównie dzięki intuicyjnemu i prostemu menu oraz systemowi logowania doskonale radzącym sobie z zapamiętywaniem sesji.

Druga sprawa to fakt, że zarówno strona, jak i aplikacja jest ładna i odskakuje konkurencji. Inne tego typu produkty nie są zbyt dobrze zaprojektowane, zarówno pod względem wizualnym, jak i użytkowym. W nowej wersji Eurosport Player wszytko jest na tyle proste, że zmiana poszczególnych funkcji jest szybka i wygodna.

Co mamy do wyboru w samej aplikacji?

Na żywo, VOD i Wydarzenia. Każda z nich uruchamia się ekspresowo zarówno przez przeglądarkę i w aplikacji na iOS lub Androida.

To oczywistość, ale trzeba podkreślić, że nic się nie buforuje, przełączamy się natychmiast na transmisję bez strat i opóźnień. Szczerze mówiąc, przetestowałem takich aplikacji sporo i jeszcze nie spotkałem się z taką, w której buforowanie transmisji byłoby niezauważalne.

Jedyna wada, którą dostrzegam w tym zakresie, to brak możliwości zmiany jakości. Domyślna jakość jest bardzo dobra, ale przy słabszym internecie lub problemach z łącznością, może już tak szybko nie działać. Przydałaby się możliwość obniżenia jakości.

Zachwyca mnie opcja on demand, która jest w aplikacji dobrze uwypuklona.

Wybieram, co chcę oglądać i natychmiast to mam. Mile zaskoczył mnie fakt, że Eurosport daje możliwość podglądania na jakim etapie jest transmisja i zobaczenia, co kanał zaoferuje zaraz po tym, co aktualnie oglądam. Niby żadna nowość, bo Eleven zapewnia to samo, ale tutaj – dzięki ogólnemu wrażeniu estetycznemu – mocniej zwracam uwagę na tę funkcję.

To całkowicie uwalnia mnie od aplikacji z programem TV. Dobrze też, że bieżącą transmisję można cofnąć o 5 minut, co dla mnie jest jednym z kluczowych atutów.

Dobrze widoczny jest także kalendarz, w którym podejrzymy zbliżające się emisje, jak również wrócimy do tych zakończonych np. z poprzedniego dnia. Wygodne i praktyczne.

VOD dobrze rozbudowany i podzielony na dyscypliny.

I na tym mi zależało. Jeśli już sięgam po tego typu usługę, to w konkretnym celu. Przegapiłem transmisję, trudno, ale nie chcę jej szukać po datach, szczególnie jeżeli Eurosport oferuje do wyboru taką liczbę dyscyplin, że przejrzenie wszystkich byłoby męczące. Tutaj po prostu wybieram to, czego szukam.

Sama oferta Eurosportu na pierwszy rzut oka wydaje się być potężna. Począwszy od piłki nożnej, przez skoki, aż po snookera, tenisa, kolarstwo, hokeja, koszykówkę. Do połowy nawet nie zajrzę, bo usługę wykupiłem z myślą o piłce, skokach i igrzyskach, co nie znaczy, że nie znam pasjonatów rugby czy saneczkarstwa.

Jeśli myślicie poważnie o oglądaniu sportu 24h/7, to chyba nie ma lepszej opcji. Nie wiem czy obejrzenie tego wszystkiego jest możliwe. Wiem za to jedno – za mało jest w Eurosporcie piłki nożnej…

W VOD jest jeszcze jedna opcja, na którą warto zwrócić uwagę – powtórki. I tego najbardziej brakowało mi u konkurencji. W aplikacji zobaczymy też newsy, szkoda tylko, że są schowane i póki co nie bardzo rozbudowane, ale jest to ciekawy i warty rozwinięcia pomysł.

Wydarzenia – niby nic, a jakie możliwości!

To jedna z ciekawszych propozycji Eurosport Player. Genialna sprawa. Planowanie i oglądanie tego, co chcemy w najlepszym czasie. Szczególnie dla tych, którzy, jak ja interesują się konkretnym wydarzeniem sportowym, np. Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi lub Australian Open. Tym sposobem mogę oglądać wybrane transmisje na żywo, zaplanować, co zobaczę później i skorzystać z opcji VOD.

Ile to wszystko kosztuje?

Eurosport Player oferuje trzy pakiety i każdy z nich zawiera pełną ofertę aplikacji. Jedyne różnice to czas trwania umowy lub typ płatności – miesięczny/roczny. Płacąc 10 zł miesięcznie deklarujemy, że będziemy korzystać z usług przez cały rok.

Za 15 zł miesięcznie takiej deklaracji już nie musimy składać i możemy zrezygnować w każdej chwili. Trzecią opcją jest łączna jednorazowa opłata za cały rok z góry, która wynosi 99 zł, więc zapłacimy trochę mniej niż przy płatnościach miesięcznych, ale nie musimy już o nich pamiętać. Do czasu odnowienia za rok, oczywiście.

To naprawdę nie jest dużo za taką usługę, chociaż jasne jest, że oferta jest jeszcze niezbyt rozbudowana w porównaniu z NC+ czy innymi dużymi platformami.

Czy mając taką aplikację potrzeba czegoś więcej?

Trudno odpowiedzieć na takie pytanie. Rzeczywiście oferta nie powala, ale z pewnością zaspokoi potrzeby miłośników Eurosportu. Fani piłki nożnej będą musieli szukać dodatkowych rozrywek w innym miejscu i to już trochę smuci.

Z drugiej strony tylko naiwny mógłby sądzić, że jedna aplikacja sprawi, że całkowicie zniknie potrzeba korzystania z oferty konkurencji, ale Eurosport na pewno zrobił pierwszy krok w tym kierunku.

Mnie nowa wersja Eurosport Player oczarowała i nie ukrywam, że czekam, aż inni dostawcy pójdą w tym samym kierunku. Świat sportu potrzebuje aplikacji zrealizowanych na podobnie wysokim poziomie.

Dołącz do dyskusji

Advertisement