Zostałem zabrany do świata, w którym projektory są ekscytujące. I chcę wam o tym opowiedzieć

Relacja/Technologie 08.02.2018
Zostałem zabrany do świata, w którym projektory są ekscytujące. I chcę wam o tym opowiedzieć

Zostałem zabrany do świata, w którym projektory są ekscytujące. I chcę wam o tym opowiedzieć

Do wczoraj żyłem w przekonaniu, że projektory spoczęły w niszy, z której raczej się nie wygrzebią, pogrzebane przez elektroniczne wyświetlacze. A jednak, ku mojemu bezbrzeżnemu zdziwieniu, okazało się, że projektory nie tylko żyją i mają się dobrze, ale także potrafią wzbudzać emocje.

Na zaproszenie polskiego oddziału Canona poleciałem do Amsterdamu na targi ISE 2018, by wziąć udział w prezentacji nowej serii projektorów XEED, przeznaczonych głównie dla biznesu. Leciałem z nastawieniem dość… ambiwalentnym, mówiąc szczerze, gdyż projektory raczej nie należą do kategorii produktów, które są w stanie wzbudzić we mnie jakiekolwiek emocje.

Kiedy jednak piszę te słowa, popijając kokosową latte w Starbucksie na amsterdamskim lotnisku (swoją drogą – nie polecam, z kawą ma ona niewiele wspólnego), moja optyka nieco się zmieniła. Zamiast więc zasypywać czytelników cyferkami, lumenami i specyfikacją techniczną nowych projektorów, opowiem o tym, gdzie znajdują one zastosowanie.

Przyznaję – o większości z nich do wczoraj nie miałem pojęcia, a szkoda, bo niektóre sposoby użycia projektorów są naprawdę fascynujące. Tak, zrobiłem to. Użyłem słów „projektor” i „fascynujące” w jednym zdaniu. Nie bez powodu.

Ale jak to? Projektory nadal mają sens?

Okazuje się, że tak. Przede wszystkim tam, gdzie zamieszczenie wyświetlacza jest niewskazane bądź fizycznie niewykonalne.

Jak mówi Łukasz Gąsior z Canon Polska:

Projektory nadal wygrywają z ekranami w miejscach, gdzie obraz wyświetlamy na nieregularnych kształtach. Wyświetlacze mają swoje określone kształty, które zazwyczaj łączą się z kwadratem. W projektorze mamy dowolność.

 

Zastosowanie projektora powyżej pewnej przekątnej jest też dużo tańsze niż ekranów LED-owych i można stosować je tam, gdzie nie można wykorzystać ekranów. Np. w centrach handlowych są duże obostrzenia, jeśli chodzi o instalację ekranów, ze względu na koszt instalacji i obciążenie ścian. Projektory niwelują te problemy, więc można je zastosować tam, gdzie ekrany nie wchodzą w grę.

Łukasz Gąsior, Senior Sales Manager Canon Polska.

Doskonałym przykładem takiego zastosowania jest projekt Dinner in Motion.

Jedna z amsterdamskich restauracji postawiła na immersywne doznanie, które może być osiągnięte wyłącznie dzięki obrazowi rzucanemu przez projektory:

Z jednej strony projektory przekształcają pomieszczenie, w którym jedzą goście, a z drugiej rzucają także obraz na same talerze i stół, tworząc kompletnie unikalne doświadczenie, które w dodatku można dowolnie dostosowywać do grupy odbiorców. Podobny projekt testowano także w Polsce, w warszawskiej restauracji Aioli.

Projektory mają też niebywały potencjał w zastosowaniach wystawowych i edukacyjnych.

Zazwyczaj projektor kojarzy się nam z salą wykładową i nudną prezentacją. Przynajmniej tak ja wspominam swoje lata studenckie i wiecznie zepsuty projektor wiszący pod sufitem auli. Okazuje się jednak, że dobry projektor może w edukacji być naprawdę bezcenny i to edukacja jest jednym z kluczowych sektorów, gdzie projektory wciąż brylują.

Powiedział mi o tym Jakub Pyłka z Canon Polska:

Z naszej perspektywy, najwięcej projektorów trafia do segmentu edukacji, szkół i uczelni wyższych, na aule, na wykłady dla studentów medycyny. Mamy też serię projektorów dedykowaną symulacji. Podstawowym i popularnym zastosowaniem projektorów są też oczywiście hotele i sale konferencyjne. Coraz gorętszym tematem jest digitalizacja muzeów, także w Polsce, np. w muzeum Zajezdnia czy muzeum NBP.

Jakub Pyłka, Regional Senior Manager Canon Polska.

Co dla mnie było szalenie ciekawe, to fakt, że projektory są używane do symulacji i wykładów dla studentów medycyny, gdzie znaczenie ma nie tylko klarowność obrazu, co także… odwzorowanie kolorów. Projektory Canona pokrywają niemal całą paletę sRGB, co okazuje się bardzo znaczące przy rozpoznawaniu konkretnych organów ludzkiego ciała.

Wierne odwzorowanie barw jest też niebywale istotne w innym zastosowaniu, którego przykład mogłem zobaczyć na przygotowanej prezentacji – digitalizacji muzeów.

Przy użyciu projektora Canon XEED na przygotowanym ekranie wyświetlany był obraz o tak dobrym kontraście i odwzorowaniu barw, że istotnie wyglądał on łudząco podobnie do rzeczywistego obrazu w galerii sztuki. Co bardzo mnie zdziwiło, to klarowność obrazu na brzegach kadru; otóż w większości projektorów obraz jest ostry tylko na środku kadru, a im dalej ku brzegowi, tym ostrość jest niższa. To, co mogłem wczoraj zobaczyć, to ostry obrazek na całej rozpiętości wyświetlanych treści.

Nie bez znaczenia jest też hałas, z jakim pracują projektory Canona, czy raczej… jego brak. Zależnie od rozmiaru, nowe projektory XEED pracują z głośnością 36, 32 lub 29 dB. Gdy w czasie prezentacji zamknięto nas w malutkim, wyciszonym pomieszczeniu, potężny projektor pracował nie głośniej, niż mój własny komputer stacjonarny. A gdyby i tak niewielki hałas okazał się zbyt wysoki (np. w zastosowaniach specjalistycznych), istnieją firmy produkujące specjalne komory wygłuszające dla projektorów.

Jako projektorowego laika zaskoczył mnie też sposób, w jaki można wykorzystać połączony obraz z kilku projektorów.

Jak przekonywał mnie Łukasz Gąsior:

Tym, co wyróżnia projektory Canona, jest łatwość blendowania obrazu. Złączenie obrazu z dwóch/trzech projektorów jest szybkie i nie powoduje artefaktów w miejscach łączenia. Połączenie obrazu sprowadza się do wyrównania obrazu wykorzystując linię pomocniczą – na krawędzi obraz wyświetlany jest w niższej rozdzielczości, by po połączeniu obraz się wyrównał i nie odstawał od pozostałej części wyświetlanej treści.

Połączenie projektorów w szeroki, panoramiczny obraz to jednak dość oczywiste rozwiązanie. Mniej oczywistym jest ustawienie kilku projektorów… nad sobą, łącząc wyświetlane z nich obrazy w jedno.

Mogłem na własne oczy zobaczyć rezultaty takiego połączenia i gdybym nie wiedział, że obraz wyświetlają dwa projektory, w życiu bym się tego nie domyślił. Mało tego, połączenie dwóch projektorów przekłada się też na znaczną poprawę jakości i jasności obrazu.

Wytłumaczył mi to Colin Boyle, specjalista produktu z Canon Europe:

Nałożenie na siebie obrazu z dwóch projektorów pozwala na znaczące podniesienie kontrastu i jasności wyświetlanej treści, oraz uzyskanie szerszego zakresu dynamicznego. Dla przykładu – dwa kompaktowe projektory Canon XEED o niższej jasności mogą wyświetlać jaśniejszy obraz od mocniej świecącego projektora, który w teorii oferuje mniej Lumenów. Dzieje się tak za sprawą nałożenia na siebie obrazu oraz optyki Canona, która nawet przy wykorzystaniu teleobiektywów traci dwukrotnie mniej światła, niż optyka konkurencyjnych rozwiązań.

Natywnie można ze sobą połączyć nawet 4 takie projektory, uzyskując jasność normalnie dostępną tylko dla jeszcze większych (niż te 4 połączone projektory Canona) i znacznie droższych konstrukcji.

Oczywiście projektory mogą być używane także w stacjonarnej reklamie.

Jak powiedział Łukasz Gąsior, projektory znajdują zastosowanie w centrach handlowych, gdzie powieszenie ciężkiego ekranu LCD nie wchodzi w grę. O innych potencjalnych zastosowaniach opowiedział mi Jakub Pyłka:

Szukamy możliwości zwiększenia tzw. „consumer experience”. Gdy klient przychodzi do sklepu ma mnóstwo sprzętu do wyboru a cenówki i opisy są nie mówią mu, co powinien wybrać i dlaczego jeden sprzęt kosztuje więcej od drugiego.

 

Za pomocą projektora można osiągnąć choćby to, żeby już na wejściu do sklepu wyświetlić treść lub nawet folię interaktywną, by klient mógł przejrzeć ofertę. Inna rzecz to np. micromapping – za pomocą projektora można pokierować konsumenta od wyboru do odpowiedniego artykułu na półce. W sklepach branży fashion można np. wyświetlać obraz na manekinach, zamiast przebierania ich.

Inna sprawa to zastosowania artystyczne.

Projektory takie jak Canon XEED mają także ogromny potencjał oddane w ręce artystów. Dzięki temu, że projektory Canona są relatywnie niewielkie w stosunku do swoich możliwości, twórcy mogą w prosty sposób wykorzystywać je do prezentowania wszelkiej maści sztuki wizualnej.

Dla przykładu, gdański klub B90 wykorzystuje obraz z projektorów Canona, by wyświetlać VFX towarzyszące występom DJ-ów.

Co dla mnie było dość zaskakujące, to fakt, że niektóre z nowych projektorów Canona mogą być używane także w profesjonalnej filmografii. Natywnie projektory XEED pokrywają blisko 100 proc. palety sRGB. Można jednak zamówić projektor pokrywający spektrum barwne DCI-P3 i wykorzystać go jako monitor referencyjny przy montażu i korekcie kolorów w branży filmowej!

Przy użyciu takiego projektora specjaliści od color-gradingu mogą podejrzeć rzeczywiste rezultaty swojej pracy nie na cyfrowych wyświetlaczach referencyjnych, a na projektorze wyświetlającym obraz w rozmiarze bliższym temu, co zobaczy widz idąc do kina.

Nawet w zastosowaniach korporacyjnych projektory potrafią zaskoczyć.

Projektor to najlepszy przyjaciel salek konferencyjnych w korporacjach, o tym wiemy wszyscy. W czasie pokazu Canona zobaczyłem jednak dwa rozwiązania wyświetlania obrazu, których raczej na co dzień się nie widuje.

Pierwszym z nich był stół z miejscem na projektor. Nie byłoby może w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że stół był siedząco-stojący, a projektor dynamicznie dostosowywał wysokość wyświetlanego obrazu do położenia stołu.

Jest to możliwe dzięki autorskiej technologii lens-shift – obiektywy stosowane w projektorach Canona mogą się przemieszczać w górę/dół i na boki, a zaawansowany algorytm korekcji perspektywy sprawia, iż obraz rzucany nawet pod ekstremalnym kątem jest idealnie równy i pozbawiony typowej dla szerokokątnego wyświetlania dystorsji.

Innym, podobnym przykładem był projektor z obiektywem typu short-throw, zawieszony pod sufitem niemal przy samej ścianie, wyświetlający obraz w taki sposób, że prezenter mógł stać tuż przed ścianą, a i tak nie padało na niego światło projektora.

Takie rozwiązania oczywiście już istnieją na rynku, lecz nie takie, które mogłyby wyświetlić z tak bliska obraz o takiej jasności i pozbawiony jakiegokolwiek wypaczenia perspektywy.

Projektory żyją i mają się dobrze. I gdzieś po drugiej stronie jest świat, w którym budzą one prawdziwe emocje.

Niesamowicie było stanąć pośrodku stoiska Canona i obserwować partnerów biznesowych autentycznie podekscytowanych możliwościami, jakie dają projektory XEED. Dla mnie, kojarzącego projektory głównie z oczywistych i nudnych zastosowań, było to ciekawe doświadczenie, podsłuchiwać rozmowy właścicieli firm i przedstawicieli Canona, rozmawiających o potencjalnej aplikacji projektora w ich biznesie.

Oczywiście nie są to projektory dla zwykłego konsumenta. Zwykły konsument co najwyżej zobaczy je w warunkach instalacyjnych, na salach wykładowych czy nowoczesnych centrach handlowych.

Ale dla właścicieli biznesów różnego typu, dla instytucji państwowych, muzeów, ośrodków treningowych wykorzystujących symulacje i innych przeróżnych miejsc, projektory oferują niebywałe możliwości, które docenią ich klienci.

A nawet my, zwykli konsumenci z pewnością zwrócimy uwagę na to, co można uzyskać przy pomocy niepozornego projektora. Nawet jeśli niekoniecznie będziemy świadomi potencjału technologii, która za to odpowiada.

Dołącz do dyskusji

Advertisement