Teraz odkurzacz powie, w którym miejscu mieszkania masz słabe WiFi. Tak, odkurzacz

News/Sprzęt 04.01.2018
Teraz odkurzacz powie, w którym miejscu mieszkania masz słabe WiFi. Tak, odkurzacz

Teraz odkurzacz powie, w którym miejscu mieszkania masz słabe WiFi. Tak, odkurzacz

Z tym WiFi w rozmaitych sprzętach domowych jest tak, że w większości przypadków nie jest ono użyteczne i nie wynika z niego żadna wartość dodana. A jak już wynika, to inteligentnych funkcji używamy raz na kilka miesięcy.

Łączność bezprzewodową można już znaleźć nie tylko w smartfonach i komputerach, ale też lodówkach, pralkach oraz piekarnikach. Niestety tak naprawdę nikt, albo prawie nikt, nie wie, po co w ogóle się tam znalazła. Przekonuję się o tym co kilka dni, ponieważ właśnie jestem na etapie wybierania sprzętów do nowego mieszkania.

Spodobał mi się pewien model lodówki. Jeden z tych droższych, kosztował tylko kilkaset złotych mniej niż iPhone X. Miał te wszystkie bajery w postaci kostkarki, podłączenia do bieżącej wody, podwójnych drzwi, ale oprócz tego został wyposażony w łączność bezprzewodową. Po co? Tego nie wiedziałem ani ja, ani obsługa sklepu, ani nawet strona internetowa lub instrukcja urządzenia. Nie ma tu krzty przesady.

Nie twierdzę, że WiFi w sprzętach domowych jest złe samo w sobie.

Nie obraziłbym się, gdyby wspomniana lodówka miała w środku kamery, które pozwoliłyby mi podczas kolejnej wizyty w sklepie sprawdzić, czy na pewno mam mleko i jajka. A tak mam w lodówce już cztery litry mleka, a do jutra pewnie będę miał z pięć, jeżeli nie sześć. I czterdzieści jaj.

Tak samo przydatna byłaby możliwość zdalnego wyłączenia piekarnika, gdybym w sklepie przypomniał sobie, że ten działa nieprzerwanie od kilku godzin, co może doprowadzić do pewnych niepożądanych skutków, na przykład spalenia połowy bloku. Obecnie jednak zdecydowana większość funkcji smart jest po prostu bezużyteczna i generalnie nie widzę najmniejszego powodu, żeby z nich korzystać.

Wyjątkiem od tej reguły jest odkurzacz Roomba 980 wyposażony w WiFi. Dzięki połączeniu z siecią mogę go zdalnie włączyć lub wyłączyć, zaś podczas jazdy autobusem sprawdzić, czy nie ma on problemów technicznych i czy na pewno dobrze posprzątał mieszkanie. Nie to, żebym z tej funkcji korzystał przesadnie często, robię to raz na kilka tygodni. Cieszy jednak sama świadomość posiadania takiej możliwości.

Teraz odkurzacze Roomba 900 doczekały się nowej funkcji związanej z WiFi.

Obecnie testuje ją zaledwie kilkuset użytkowników, ale za jakiś czas trafi do 10-20 proc. wszystkich posiadaczy wspomnianych modeli iRobota. Jest nią oznaczanie na mapie mieszkania (którą odkurzacz i tak wykonuje podczas sprzątania) zasięgu WiFi.

Odkurzacz ciemnym kolorem zielonym oznaczy miejsca, w których bez problemu łączy się z domową siecią, jaśniejszym te, w których zasięg jest słaby, zaś białym plamy, w których jest bardzo słaby lub w ogóle go nie ma. Dodatkowo brak dostępu do sieci zostanie oznaczony za pomocą odpowiedniej ikonki.

Korzyści wynikających z tego rozwiązania chyba nie muszę nikomu tłumaczyć.

Wystarczy pojedynczy kurs odkurzacza Roomba, żeby zobaczyć, gdzie WiFi działa jak należy, a gdzie jakość sygnału da się jeszcze poprawić. Ta informacja z kolei pozwoli nam dobrać lepsze ustawienie routera lub zastosować w miejscu białych plam repeatery, które poprawią w tych miejscach komfort korzystania z sieci.

Teraz pozostaje mieć nadzieję, że ta przydatna funkcja trafi nie tylko do najdroższych modeli w ofercie, ale też tańszych odkurzaczy wyposażonych w łączność WiFi. Ta bowiem od kilku miesięcy nie jest wyłącznie domeną najdroższych robotów Roomba 900, ale też modeli z tańszych serii 800 oraz 600.

Dołącz do dyskusji