Elektryzującą deklaracja PSA. Francuzi chcą mieć w ofercie 40 hybryd i samochodów elektrycznych

News/Motoryzacja 18.01.2018
Elektryzującą deklaracja PSA. Francuzi chcą mieć w ofercie 40 hybryd i samochodów elektrycznych

Elektryzującą deklaracja PSA. Francuzi chcą mieć w ofercie 40 hybryd i samochodów elektrycznych

W Detroit padła właśnie bardzo ważna deklaracja ze strony koncernu PSA. Francuzi chcą, aby do 2025 r. wszystkie samochody osobowe z ich oferty dostępne były z opcją napędu elektrycznego lub hybrydowego.

Obietnica ta padła z ust prezesa PSA – Carlosa Tavaresa. Jeśli plan PSA się powiedzie, to do 2025 r. w ofercie wszystkich marek należących do koncernu pojawi się 40 pojazdów w wersji z napędem elektrycznym lub hybrydowym.

PSA stawia na elektryczne auta.

Ostatnia deklaracja ze strony PSA zakładała elektryfikację mniejszej liczby modeli (86 proc. ofery, w tym 100 proc. modeli Opla) do 2023 r. Francuzi, jak widać lubią stopniować napięcie. Na razie jednak to tylko deklaracje.

— Chcemy stać się najbardziej wydajnym producentem samochodów… nie największym – mówi Tavares.

40 zelektryfikowanych modeli, rozsianych po 5 markach należących do PSA (Peugeot, Citroen, Opel, Vauxhall i DS) pozostaje jak na razie tajemnicą. Niewykluczone, że francuski koncern chce wprowadzić na rynek kilka nowych modeli, o których jeszcze nie słyszeliśmy. No i nie wiemy również ile z tych 40 modeli oferowanych będzie z w pełni elektrycznym napędem.

Tavares obiecał też autonomię.

Z wypowiedzi francuskiego CEO wynika, że 80 proc. aut produkowanych przez PSA będzie w stanie samodzielnie poruszać się w “ograniczonym stopniu”. Chodzi zapewne o autonomiczne systemy niższego poziomu.

Do tego 10 proc. nowych samochodów PSA wyposażona zostanie w systemy automatycznej jazdy poziomu 4. lub 5. Jest to już nieco śmielsza deklaracja, która wymaga opracowania takich systemów, bądź ich zakup od któregoś z niezależnych producentów.

Na koniec: defibrylacja Opla.

Tavares ma już na swoim koncie odbudowanie kondycji finansowej koncernu PSA. To samo chce zrobić z aktualnie nierentownym Oplem, którego PSA kupiło w zeszłym roku za 2,6 mld dol.

— Obecna sytuacja Opla przypomina sytuację PSA z 2013 r.

Skoro udało się z PSA, dlaczego nie miałoby się udać z Oplem? Zdaniem Tavaresa kwestią kluczową jest szybkość, z jaką dany producent może dostosować się do zmieniających się trendów na rynku motoryzacyjnym.

Mam nadzieję, że te plany wiążą się z wprowadzeniem chociaż jednego, zupełnie nowego modelu Opla. Obecna oferta tego producenta jest do bólu nudna.

Dołącz do dyskusji

Advertisement