Muzeum AR czy park rozrywki VR? Byliśmy w obydwu miejscach i już wiemy, co wybrać

Relacja/Technologie 14.12.2017
Muzeum AR czy park rozrywki VR? Byliśmy w obydwu miejscach i już wiemy, co wybrać

Muzeum AR czy park rozrywki VR? Byliśmy w obydwu miejscach i już wiemy, co wybrać

Korea Południowa to raj dla fana nowych technologii, także w kontekście rozrywki. Zobacz, jak wygląda pierwsze na świecie muzeum rozszerzonej rzeczywistości i park rozrywki VR.

Korea Południowa to mocno rozwinięty technologicznie kraj, nikogo nie dziwi więc, że rzeczywistość miesza się tam z cyfrowym światem. W Seulu odwiedziłem pierwsze na świecie muzeum rozszerzonej rzeczywistości oraz park rozrywki wirtualnej rzeczywistości. Czy połączenie świata realnego i cyfrowego jest przyszłością rozrywki?

TrickEye Museum, czyli pierwsze muzeum AR

muzeum ar, park rozrywki vr, seul, korea

TrickEye Museum to pierwsze na świecie muzeum rozszerzonej rzeczywistości. Mieści się ono w Seulu i miałem okazję odwiedzić je na zaproszenie Samsunga. Jest to przestrzeń, w której każda sala ma statyczne ekspozycje i obrazy na ścianach, które ożywają, jeśli spojrzymy na nie przez ekran smartfona z włączoną aplikacją mobilną.

Kolejne sale przedstawiają różne światy i scenki z życia. Mamy wodny świat, gdzie wokół nas poruszają się wielkie ryby i potwory wodne, a kilka sal dalej możemy spróbować swoich sił w balecie. Kilka miejsc nawiązuje też do malarstwa, np. do „Krzyku” Muncha czy do słynnej Mona Lisy.

Jak to działa? Wystarczy zainstalować aplikację muzeum i skierować telefon w stronę konkretnych malunków. Aplikacja szybko rozpoznaje scenę i nakłada na nią wirtualne, trójwymiarowe modele, widoczne w przestrzeni tylko na ekranie smartfona. Co ważne, przy ekspozycjach nie ma żadnych kodów QR, a aplikacja rozpoznaje je tylko po kształcie. Mimo to rozpoznawanie i śledzenie ruchu działa bez zarzutów, chyba że w kadrze pojawi się inny zwiedzający. Aplikacja pozwala na robienie zdjęć i nagrywanie filmów, także z przedniej kamerki.

Widać, że TrickEye Museum cieszy się sporą popularnością i przyciąga wielu Koreańczyków, którzy ochoczo robią sobie zdjęcia z eksponatami. Większość z nich jest doskonale przygotowana i wyposażona w statywy lub długie kijki slefie.

Park rozrywki VR

W Seulu odwiedziłem też park rozrywki VR, czyli przestrzeń wyposażoną w mini-gry rozrywane w wirtualnej rzeczywistości, a konkretnie w goglach HTC Vive.

W parku znalazło się kilkanaście różnorodnych stanowisk. Część było wydzielonymi pokojami, w których można było przejść tematyczne gry, w tym np. doświadczenie rodem z horroru, które miało kilka naprawdę strasznych momentów.

Kapitalne wrażenie robiła gra bazująca na metalowej belce położonej na podłodze. W okularach widzieliśmy tę samą belkę, tyle że znajdowała się ona na szczycie budynku. Na jej końcu była dziewczynka, a naszym zadaniem było dotarcie do niej.

Wierzcie lub nie, ale to doświadczenie sprawiało, że idąc po belce u wielu osób trzęsły się kolana. Ba! Jedna osoba w naszej grupie miała lęk wysokości i przy dwóch próbach nie mogła się przemóc, by wejść na belkę!

muzeum ar, park rozrywki vr, seul, korea

Wrażenie jest absolutnie niesamowite. Mózg doskonale wie, że spadnięcie z belki niczym nie grozi, bo tuż pod nią znajduje się podłoga. Mimo to widok przed oczami zupełnie przyćmiewał zdrowy rozsądek. Kiedy pod nogami widać ulicę znajdującą się kilkadziesiąt metrów niżej, błędnik szaleje. Wrażenie podbija też to, że wiok w okularach jest całkowicie trójwymiarowy.

Do tego w parku znalazło się wiele stanowisk z fotelami sportowymi, które poruszały się wraz z ruchem w grze. Część była strzelankami, a niektóre były szalonymi przejażdżkami po rollercoasterach. Największe wrażenie robiła instalacja, w której poruszaliśmy się w szklanej kuli lecącej przez futurystyczne miasto. W kapsule znalazły się nawet specjalne nawiewy, które symulowały pęd powietrza. Rewelacyjne doświadczenie!

Tu i teraz wirtualna rzeczywistośc wygrywa nad rozszerzoną.

W kontekście rozwoju branż AR i VR obecnie panuje przekonanie, że przyszłością jest rozszerzona rzeczywistość, będąca cyfrową nakładką na rzeczywisty świat. VR, czyli rzeczywistość wirtualna, coraz częściej jest uznawana tylko za etap przejściowy do pełnego AR.

muzeum ar, park rozrywki vr, seul, korea

Tymczasem dziś VR daje nieporównywalnie więcej radości niż AR, przynajmniej jeśli chodzi o rozrywkę. Muzeum TrickEye było ciekawe z technologicznego punku widzenia, ale pod względem rozrywkowym było mocno przeciętne. W końcu ile można oglądać animację ryby na ekranie smartfona?

Co innego park rozrywki VR, w którym krzyki, śmiechy i okrzyki zachwytu dobiegające co chwila z różnych części sali, mówiły wszystko. Najlepsze stanowiska były tak dobre, że wsiadałem do nich kilkukrotnie i za każdym razem poziom adrenaliny mocno się podnosił.

muzeum ar, park rozrywki vr, seul, korea

Przed wyjazdem do Korei Południowej byłem zdania, że AR jest przyszłością branży, ale dwa doświadczenia w Seulu zmieniły ten pogląd. VR w parkach rozrywki jest rewelacyjnym rozwiązaniem, z bardzo dużym potencjałem. Polecam każdemu!

Dołącz do dyskusji

Advertisement