Polacy właśnie udowodnili, że stolik może być gadżetem, który chciałbyś kupić

Artykuł/Biznes 21.11.2017
Polacy właśnie udowodnili, że stolik może być gadżetem, który chciałbyś kupić

Polacy właśnie udowodnili, że stolik może być gadżetem, który chciałbyś kupić

Stolik jaki jest, każdy widzi. Cztery nogi, półeczka i szuflada. Co tu jeszcze można dodać? Polacy stojący za SmartTables znaleźli kilka takich opcji.

Stolik modularny

Nie ma nic lepszego w pracy zdalnej niż możliwość pracy z… łóżka. Bierzemy laptopa na kolana i zakopujemy się w najbardziej komfortowym miejscu znanym ludzkości. Sam zwykle trzymam wtedy peceta na kolanach, ale Smartables chce mnie przekonać, że można to robić w bardziej cywilizowany sposób.

Blat stolika można odczepić i wykorzystać np. jako podstawkę pod komputer podczas pracy w łóżku albo jako tackę do przeniesienia paru filiżanek kawy. Stolik i tacka łączą się w całość za pomocą trzech neodymowych magnesów ukrytych w drewnie.

Stolik jako ładowarka

I to bez kabli! W stoliku zamontowana jest ładowarka bezprzewodowa w standardzie QI. Dzięki niej jednocześnie ładować można nawet trzy telefony, które są zgodne z tą technologią, czyli m.in. Samsungi (np. S6, S7) i iPhone’y (8, X).

Stolik z głośnikami

Dwa głośniki grające w stereo są wbudowane w stolik. Łączą się ze źródłem dźwięku oddalonym maksymalnie o 10 m przez Bluteooth 4.0 i dysponują mocą 10 W.

Stolik z lampką

Nie jest to jednak lampka do czytania tekstu, np. w nocy, a bardziej do stworzenia unikalnej atmosfery.

Jesteśmy szczególnie dumni z mechanizmu włączającego diody. Jest nim ukryty w drewnie przycisk, który działa na zasadzie dotykowej. Wystarczy położyć palec w odpowiednim miejscu na blacie, żeby włączyć, wyłączyć lub zmienić natężenie światła – mówi stojący za projektem Maciej Jojczyk.

Stolik z USB

Skoro stolik będzie podłączony do prądu, to projektanci postanowili dodać dwa porty USB do ładowania telefonów.

Stolik ze skrytką

Już nigdy nie zabraknie nam łakoci przy czytaniu książki, skoro cukierki będzie można wyciągnąć z takiej tajemniczej skrytki. Zmieszczą się tam pendrive’y, kable do ładowania czy biżuteria.

Za Smartables stoi polski zespół z Krakowa. To właśnie tam prawdziwi rzemieślnicy będą tworzyli go z litego drewna. Nogi i wykończenia części technicznych, takich jak np. spód szuflady, powstaną zaś z płyty MDF. Piszę o stoliku w czasie przyszłym, ponieważ na ten moment gotowe są dwa egzemplarze. Pozostałe powstaną po zakończeniu kampanii crowdfundingowej.

Smartables na Kickstarterze 

Polacy planują zebrać zamówienia na przynajmniej 5 tys. dol. Przy czym jeden stolik kosztował będzie 399 dol.

– Mamy już doświadczenie w projektach crowdfundingowych. To nasza czwarta kampania na Kickstarterze. Pierwsze dwie zakończyły się sukcesem – pomogły nam uruchomić drobną produkcję wyrobów skórzanych: torebek i portfeli . Przedmiotem kampanii trzeciej były torby i plecaki ze specjalnie preparowanego papieru. Ta kampania się nie udała – opisuje Jojczyk.

Polacy nie składają broni i wypływają na nowe wody – stolik jest ich pierwszym projektem technologicznym. Oznaczało to zupełnie nowe wyzwania, jakie musieli przezwyciężyć w procesie produkcji.

Na początku pewnym problemem było zrobienie układu zasilania. W stoliku jest kilka urządzeń. Niektóre z nich wymagały prądu o innym napięciu niż pozostałe. Drugim wyzwaniem było dobranie głośników i wzmacniacza. Mimo zastosowania dobrego sprzętu długo pracowaliśmy nad uzyskaniem odpowiedniego dźwięku – dodaja Jojczyk.

Stolik na miarę XXI wieku

Nie ukrywam – chciałbym postawić coś takiego w swoim namiocie salonie. Stolik jest nie tylko ładny, wytrzymały, ale i funkcjonalny, gdyż w kompaktowej formule ukrywa kilka urządzeń i scenariuszy wykorzystania. Widać też, że projektanci nie celują z nim w rodzimy rynek, gdzie rządzi IKEA, a 1400 zł za stolik jest postrzegane jako kaprys.

Warto jednak zauważyć, że elementy składowe stolika też swoje kosztują:

  • ładowarka QI – ok. 200 zł,
  • głośniki – ok. 100 zł,
  • lampka z czujnikiem – ok. 30 zł,
  • porty USB – ok 20 zł.

Smartables może zastąpić kilka rzeczy, które dotychczas zajmowały miejsce w malutkich salonach polskich blokowisk.

Dołącz do dyskusji

Advertisement