Szukasz monitora do Xboksa One X? Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę

Artykuł/Gry 06.11.2017
Szukasz monitora do Xboksa One X? Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę

Szukasz monitora do Xboksa One X? Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę

Maciek Gajewski opisał już, na co zwrócić uwagę wybierając telewizor, który pozwoli nacieszyć się pełnią możliwości konsoli Xbox One X. A co jeśli chcemy korzystać z konsoli przy biurku?

Gdyby ktoś zamiast wygodnego stanowiska z kanapą w salonie postanowił postawić nowego Xboxa One X na biurku i podłączyć go do monitora, sprawa z wyborem odpowiedniego panelu nieco się upraszcza… i nieco komplikuje.

Logika podpowiadałaby, że najlepiej wybrać jakiś panel stworzony dla graczy, z ogromną częstotliwością odświeżania i 1 ms czasem reakcji. Tymczasem wcale nie jest to konieczne. Równie dobrze sprawdzi się monitor do ogólnych, a czasem także graficznych zastosowań, który zapewni więcej niż satysfakcjonującą jakość obrazu i płynność w grach.

Czym więc kierować się przy wyborze monitora do Xboxa One X?

Podobnie jak przy wyborze telewizora, dobrze jest, by miał on rozdzielczość 4K, chociaż… nie jest to warunek konieczny. Xbox One X potrafi renderować gry również w 1440p, a dzięki technologii super-samplingu różnicę odczujemy nawet na monitorach FullHD! Jeśli więc ktoś nie ma miejsca lub budżetu na wstawienie wielkiego monitora 4K, to dobry, tańszy monitor 1440p lub 1080p również zda egzamin.

Istotny jest za to czas reakcji, choć tu znowuż nie aż tak, jak w przypadku telewizorów.

Większość telewizorów rekomendowanych przez producentów konsol ma czas reakcji poniżej 20 ms. Dla konsolowca przyzwyczajonego do takich opóźnień nawet powszechne 8 ms będzie wystarczające, a bez problemu znajdziemy także monitor o opóźnieniu rzędu 5 ms lub niższym.

Nie ma też najmniejszego sensu kupować monitora o częstotliwości odświeżania wyższej, niż standardowe 60 Hz. Konsola i tak nie wyświetli obrazu powyżej 60 fps-ów.

Warto aby wybrany monitor wspierał obsługiwaną przez Xboxa One X technologię free-sync, która dodatkowo wyeliminuje smużenie i uczyni oglądany obraz jeszcze płynniejszym.

AKTUALIZACJA: Szukając monitora z free-sync dedykowanego Xboksowi One X, trzeba pamiętać, że musi być on kompatybilny z technologią free-sync poprzez HDMI. Pełną listę monitorów wspierającą ten standard znajdziecie na stronie AMD.

Dodam też, gdyby nie było to oczywiste, że niezbędne są co najmniej dwa wejścia HDMI lub jedno HDMI (do konsoli) i Display Port (do komputera). Należy też pamiętać o odpowiednim kablu – takim, który pozwoli na transmisję obrazu w 4K i 60 Hz. Zapewne będzie trzeba dokupić go osobno, gdyż producenci monitorów rzadko wrzucają takie luksusy do opakowania.

Jaki typ matrycy?

To proste – IPS. Matryce TN (z wyjątkiem tych w technologii Quantum Dot) w znakomitej większości nie sprawdzają się w żadnym innym zastosowaniu prócz gier, więc jako monitor uniwersalny, a już szczególnie do zastosowań graficznych, to bardzo zły wybór. Z kolei panele VA, o ile doskonale nadają się do grafiki, cechują się zazwyczaj bardzo wysokim czasem reakcji i średnio nadają się do gamingu.

IPS to doskonały kompromis – ten typ matrycy cechują świetne kąty widzenia, relatywnie niskie czasy reakcji i wierne odwzorowanie barw. A skoro o odwzorowaniu barw mowa…

Co z HDR?

Niestety… nic. Stawiając Xboxa One X na biurku tracimy odrobinę radości dla oczu, gdyż monitory wspierające prawdziwe HDR praktycznie nie istnieją. Na rynku dopiero zaczynają się pojawiać pojedyncze egzemplarze, ale prawdę mówiąc, są to koszmarnie drogie i niewarte zachodu konstrukcje.

Szukając monitora do Xboxa One X nie mamy co kierować się zatem obecnością HDR-u. Warto za to upewnić się, że wybrany panel pokrywa co najmniej 98% przestrzeni barw sRGB, co gwarantuje wierne odwzorowanie kolorów nie tylko w grach, ale też podczas codziennej pracy.

Xbox One X recenzja

A może by tak ultrawide?

Tu znowuż muszę rozczarować. Popularne wśród #PCMasterRace monitory ultrawide, czyli takie o szerokich proporcjach ekranu 21:9, nie mają większego sensu w połączeniu z konsolą Microsoftu. Ta bowiem nie wspiera obrazu o tych proporcjach, więc każda gra, jaką uruchomilibyśmy na takim monitorze, miałaby po bokach czarne paski.

Zatem jaki monitor wybrać?

Szukając monitora o rozdzielczości 4K, z matrycą IPS, pokryciem palety barw sRGB, niskim czasem reakcji i technologią free-sync natrafimy na wiele konstrukcji, w cenach od 1800 do nawet 5000 zł. Gdybym miał wskazać jeden konkretny model, padłoby na LG 27UD68-W bądź wykonany w technologii kwantowej kropki Samsung U28H750UQUX (który dodatkowo jest zakrzywiony).

Obydwa panele kosztują ok. 2100 zł i oferują zarówno świetne doznania w grach, jak i uniwersalność w codziennych zastosowaniach.

AKTUALIZACJA: Powyższe panele nie wspierają jednak technologii free-sync poprzez HDMI. Aby cieszyć się technologią dostosowującą częstotliwość odświeżania do klatkażu gry, musimy wybrać monitor wspierający ten standard. W podobnej cenie do wspomnianych wyżej monitorów znajdziemy model Acer H277HK bądź HP Envy 27s. Pełną listę monitorów wspierających free-sync poprzez HDMI znajdziecie na dedykowanej stronie AMD.

Wspomniane monitory nie oferują tylko jednego…

No właśnie… a co z dźwiękiem?

W przypadku podłączania konsoli do TV kwestia dźwięku jest banalna – albo HDMI prosto do telewizora/tunera AV, albo kabel optyczny do podłączonego zestawu audio.

Jeśli chodzi o monitory, sprawa się nieco komplikuje, bo relatywnie niewiele modeli ma wbudowane głośniki albo wejście audio, którym moglibyśmy wyprowadzić dźwięk z konsoli. Co zatem zrobić?

Jedną opcją są… słuchawki. Oczywiście to ograniczające i mniej wygodne, ale jeśli nie mamy innej opcji, podłączenie słuchawek czy headsetu wprost do pada od Xboxa jest najprostszym wyjściem.

Drugą opcją jest faktycznie znalezienie monitora z wbudowanymi głośnikami lub wejściem audio. Tym sposobem możemy wpiąć głośniki wprost w monitor i korzystać z nich zarówno z komputerem, jak i konsolą. Takich monitorów nie znajdziemy na rynku zbyt wiele i zazwyczaj są to panele 1440p lub FullHD.

Trzecią opcją jest zakup głośników, które mają podwójne wejście audio. Dla przykładu, sam mam na biurku model Edifier RT1280, wyposażony w podwójne wejście RCA. W jedno można wpiąć komputer, do drugiego podłączyć konsolę. Trzeba tylko pamiętać, że nie można po prostu podłączyć kabla optycznego do głośników – potrzebny jest konwerter. Na szczęście to bardzo tanie akcesorium.

Czy podłączanie konsoli do monitora ma sens?

Jak najbardziej. Ostatecznie nie każdy ma w domu telewizor i nie każdy posiada komputer do gier. Mnóstwo ludzi pracuje na ultrabookach podłączonych do zewnętrznych monitorów. Mnóstwo ludzi ma też komputery Apple’a, które do gier nie nadają się wcale.

Konsola postawiona na biurku może być więc doskonałym rozwiązaniem w takiej sytuacji. Konsolowi puryści powiedzą pewnie, że zabija to cały sens i wygodę – przecież konsola jest tożsama z rozłożeniem się na kanapie przed telewizorem.

A jednak, jak się nie ma, co się lubi…

Dołącz do dyskusji

Advertisement