Gdy BMW bierze się za robienie ścieżki rowerowej, powstaje coś takiego – podniebny tunel

News/Motoryzacja 23.11.2017
Gdy BMW bierze się za robienie ścieżki rowerowej, powstaje coś takiego – podniebny tunel

Gdy BMW bierze się za robienie ścieżki rowerowej, powstaje coś takiego – podniebny tunel

Rower, motocykl czy skuter – w zatłoczonym mieście to przeważnie najszybsze środki transportu. Ich kierowcy muszą jednak na co dzień dzielić drogi z większymi i szybszymi samochodami, co często powoduje szereg problemów. Jak  można je rozwiązać? Ogromnym, klimatyzowanym tunelem.

Żeby być bardziej precyzyjnym – ogromnym, klimatyzowanym tunelem zawieszonym ponad miastem. Z pełnym zadaszeniem, systemami automatycznej kontroli ruchu, rozbudowanymi systemami dojazdowymi i automatycznym czyszczeniem nawierzchni nocą. A, i usługą wypożyczania zgodnych z drogą pojazdów, bo nie każdy będzie mógł tam wjechać.

Drogę przyszłości zaprojektowało BMW, ale nie wjadą na nią samochody.

Wnoszące się ponad zwykłymi drogami tunele mają być przeznaczone dla pojazdów elektrycznych, ale tych dwukołowych – rowerów, skuterów czy motocykli. Jeśli nie będziemy mieć takiego na własność, BMW sugeruje, że pojawi się odpowiednia opcja wynajęcia ich na czas dojazdu.

Co w zatłoczonych miastach – dla których takie tunele mogłyby być wybawieniem – ma sporo sensu. W końcu miejsca parkingowe w ogromnych metropoliach potrafią kosztować więcej niż mieszkania.

Bez szaleństw, ale i – być może – bez wypadków.

Wjeżdżając na tak przygotowaną drogę musielibyśmy pogodzić się z kilkoma ograniczeniami. Przede wszystkim w wizji BMW prędkość byłaby zdanie ograniczana – aktualnie wspomina się o maksymalnej prędkości na poziomie 25 km/h. W ten sposób – po zredukowaniu do zera szansy zderzenia z samochodem przez wydzielenie osobnej drogi dla jednośladów – prawdopodobieństwo poważnej kolizji w takim tunelu byłoby minimalne.

Ruch miałby także upłynniać cały system rozwiązań łączących tunel ze zwykłymi drogami. Kierowcy jednośladów mieliby też do swojej dyspozycji specjalne pasy dojazdowe, pozwalające osiągnąć odpowiednią prędkość przed włączeniem się do ruchu.

Wybór tunelu dla jednośladów miałby być opłacalny z kilku powodów. Pierwszym jest oczywiście bezpieczeństwo podróżujących, którzy nie muszą przeciskać się pomiędzy samochodami. Drugim jest czas podróży – ten powinien być w przypadku krótkich podróży (BMW wspomina o około 15 km dojazdach) krótszy, niż przy wybraniu innych tras. Trzeci to natomiast komfort samej podróży – pełna zabudowa tunelu ma chronić przed deszczem, niskimi temperaturami, a z wysokimi ma sobie poradzić odpowiedni system wentylacji i chłodzenia, wykorzystujący oczyszczaną wodę deszczową.

To ostatnie ma też znaleźć inne zastosowanie – czyszczenie nawierzchni nocą.

Modułowo, a więc tanio. Teoretycznie.

Jak na wizję przyszłości przystało, nie padły na razie żadne konkretne kwoty, ale według BMW Vision E3 Way ma być rozwiązaniem atrakcyjnym także pod względem kosztów, głównie dzięki modułowej budowie i łatwej rozbudowie.

Nie ma co jednak łudzić się, że podobne (a przynajmniej o podobnym rozmachu) drogi pojawią się niedługo w Polsce czy nawet w Europie. Wystarczająco sugestywny jest fakt, że projekt stworzony został w biurach BMW w Chinach, gdzie gęstość zabudowy megamiast utrudnia w znaczącym stopniu wydzielanie osobnych pasów czy dróg dla jednośladów.

W takich miastach rozwiązanie BMW ma ogromny potencjał, choć też nie można zapominać, że podobne – choć nie tak zaawansowane techniczne – rozwiązania już istnieją, a propozycje podobnych systemów pojawiają się już od dekad. Dedykowane jednośladom (choć na razie w wydaniu rowerowym) estakady pojawiają się m.in. właśnie w Chinach, a od czasu do czasu padają pomysły zbudowania ich także w miastach europejskich.

Kto wie, może w pewnym momencie po prostu nie będziemy mieć już wyboru i będziemy musieli budować takie tunele?

Dołącz do dyskusji

Advertisement