5G i światłowód będą komplementarne – twierdzi Orange

Relacja/Operatorzy 27.10.2017
5G i światłowód będą komplementarne – twierdzi Orange

5G i światłowód będą komplementarne – twierdzi Orange

„Ludzie pytają: dlaczego stawiacie na światłowód, skoro nadchodzi 5G. Cóż, uważamy, że to będą komplementarne technologie.”

– to najważniejsze zdanie, które padło z ust prezesa Orange Polska Jeana-Francoisa Fallachera podczas panelu dyskusyjnego na konferencji „Broadband Forum 2017”, której miałem okazję się przysłuchiwać w Berlinie.

Co ciekawe, polski przypadek Orange, który od kilku lat skutecznie podpina swoich klientów do światłowodu, jednocześnie rozwijając ofertę szybkiego internetu mobilnego jest całkiem unikatowy w skali europejskiej i jednocześnie podobny do tego, co wdrażają na rodzimych rynkach przedstawiciele bogatych i najbardziej zaawansowanych technologicznie państw.

Takie wnioski można było wysnuć przysłuchując się rozmowie, w której obok prezesa Orange Polska brali również udział przedstawiciele telekomów z takich krajów jak Irlandia, czy Grecja, czy także Hongkongu i Kataru.

Na południu i północy Europy, progres we wdrażaniu technologii światłowodowej nie jest na satysfakcjonującym poziomie, choć specyfika lokalnych rynków też jest różna od tego, co mamy w Polsce. Na przykład przedstawiciel Irlandii twierdzi, że lokalnych obszarów miejskich jest zaledwie 5, a doprowadzanie światłowodu do małych miejscowości nie jest priorytetem. Z kolei w Grecji istnieją duże problemy natury logistyczno-prawnej, które spowalniają wdrożenie technologii światłowodowej

Z drugiej strony, przedstawiciel Hongkongu twierdził, że dopiero w 2025 r. Europa osiągnie taki stopień realizacji wdrożenia światłowodów, jaki już dziś ma miejsce w tym azjatyckim regionie. Specjalista z Kataru z kolei pochwalił się, że pokrycie zasięgu światłowodów jest na poziomie… 100 proc., a operatorzy mają do niego hurtowy dostęp.

Co ma światłowód wspólnego z 5G?

Prezes Orange Polska, Jean-Francois Fallacher

Otóż już dziś nowoczesna rodzina korzysta z kilkudziesięciu urządzeń stale podłączonych do internetu w swoim domu. Za kilka lat może być ich nawet… kilkaset. Zapotrzebowanie na niezwykle szybkie i niezawodne działanie internetu jest więc ogromne już dzisiaj, a za kilka będzie kilka, a może nawet kilkadziesiąt razy wyższe.

Zresztą już dziś dyrektywa Unii Europejskiej, która wymaga, by w 2020 r. średnie prędkości internetu we wszystkich krajach członkowskich wynosiły 30Mb/s, przy założeniu, że połowa ludności UE ma dostęp do prędkości rzędu 100Mb/s, wydaje się być nieprzesadnie wysoka. 5G będzie bowiem połączone z rozkwitem rynków i technologii pobocznych, chociażby internet of things, i wymagać będzie prędkości oraz przepustowości na niewyobrażalnym dzisiaj poziomie. Połączenie zasobów infrastrukturalnych, w tym przypadku światłowodu i internetu mobilnego, wydaje się być realnym rozwiązaniem przyszłych problemów.

Wychodzi więc na to, że polski operator Orange jako jeden z nielicznych z tej części świata jest odpowiednio przygotowany do nadejścia nowej ery internetu – po stacjonarnym i mobilnym – który pod kątem infrastrukturalnym będzie hybrydą łączącym wszystkie możliwe dostępy do sieci.

Przy okazji inwestycje w światłowody wydają się być także korzystne dla operatora pod kątem biznesowym, co widać chociażby w najnowszych wynikach kwartalnych Orange. Jak mówi Jean-Francois Fallacher, telekomowi udało się ograniczyć skalę rabatów i promocji ofert mobilnych, nie wspiera także subsydiami sprzedaży smartfonów, a przy okazji wyrównuje ceny internetu stacjonarnego (oczywiście w górę).

To, skonfrontowane dodatkowo ze stratą 73 mln zł na uwolnieniu roamingu, daje klarowny obraz – światłowody są i muszą być dla Orange priorytetem.

Dołącz do dyskusji

Advertisement