Jesteś grafikiem? Nie rób aktualizacji do macOS High Sierra

Jesteś grafikiem? Nie rób aktualizacji do macOS High Sierra

Jesteś grafikiem? Nie rób aktualizacji do macOS High Sierra

Wczorajszego wieczora ruszyła aktualizacja komputerów Mac do macOS High Sierra, ale jeśli jesteś grafikiem, lepiej zostań przy starszej wersji systemu. Przynajmniej do końca października.

Kiedy wczoraj o godzinie 19 nowy system macOS High Sierra został udostępniony publicznie, wiele osób od razu kliknęło przycisk „Instaluj”. Niestety część z nich później tego żałowała.

Okazuje się, że tablety graficzne firmy Wacom nie współpracują poprawnie z macOS High Sierra. Może się wydawać, że jest to niszowy problem, ale sytuacja dotyczy tak naprawdę całej branży grafików i ilustratorów. Wacom jest hegemonem na tym rynku, więc jeśli ktoś zajmuje się rysunkiem, najprawdopodobniej korzysta z Wacoma.

Problemem są sterowniki. Wacom wypuści nową wersję dopiero pod koniec października.

Wczoraj wieczorem pojawiły się liczne doniesienia o niedziałających tabletach Wacoma, po czym producent przyznał się do opóźnień na oficjalnym koncie na Twitterze.

Na stronie Wacoma pojawiło się nieco mniej lakoniczne wyjaśnienie. Starszy sterownik nie zadziała na macOS 10.13 High Sierra ze względu na „naturę zmian” w tym systemie. Jak wiemy, sporo zmieniło się pod maską, m.in. cały system plików, więc Wacom ma nad czym pracować.

Rozwiązanie?

Aby kontynuować korzystanie z tabletu bez zakłóceń, firma Wacom zaleca nie aktualizowanie do 10.13, dopóki nie zostanie wydany nowy sterownik.

Cóż, mało to pocieszające, ponieważ Wacom miał całe długie tygodnie na przygotowanie się do zmian. Pierwsza beta deweloperska tego systemu ruszyła na początku czerwca bieżącego roku.

Wacom miał więc ponad 3,5 miesiąca na przygotowanie nowego sterownika. Dlaczego tego nie zrobił?

Ze strony Wacoma nie pada żadne wyjaśnienie w tej kwestii, co jest całkowicie nieprofesjonalne i… niepoważne. Jeśli jesteś grafikiem, po prostu masz pecha.

Z kolei dla zwykłych użytkowników ta sytuacja jest kolejnym przykładem na to, że być może nie warto rzucać się w pierwszej kolejności na nowości. Ja celowo odłożyłem aktualizację na później, dopóki nie uporam się z dwoma dużymi projektami wideo rozgrzebanymi w Final Cut. Coś mi mówi, że przy zmianie systemu plików mogłyby być problemy, a nie uśmiecha mi się stracić ponad 200 GB materiału. Lepiej dmuchać na zimne.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement