W moim mieście autobusy dogadają się ze smartfonami pasażerów. Powiedzą, kiedy trzeba skasować bilet

Artykuł/Technologie 28.09.2017
W moim mieście autobusy dogadają się ze smartfonami pasażerów. Powiedzą, kiedy trzeba skasować bilet

W moim mieście autobusy dogadają się ze smartfonami pasażerów. Powiedzą, kiedy trzeba skasować bilet

Komunikacja Miejska staje się odrobinę bardziej przyjazna pasażerom. Beacony pojawiły się już w białostockich autobusach, a kolejne miasta pracują nad podobnym rozwiązaniem.

W moich czasach licealnych, kiedy codziennie poruszałem się autobusami, rzeczywistość wyglądała zupełnie inaczej. Były to czasy bez smartfonów, a to właśnie smartfony zrewolucjonizowały sposób poruszania się po mieście.

Dziś przy pomocy aplikacji nie tylko zaplanuję trasę w JakDojadę, ale również kupię bilet w SkyCash. Z obu tych rozwiązań korzystam regularnie i bardzo sobie cenię to, jak dużo czasu są w stanie zaoszczędzić. Aż żałuję, że takich rozwiązań nie było, kiedy częściej poruszałem się komunikacją miejską.

SkyCash dodaje do swojej aplikacjo obsługę beaconów.

Tak mogą wyglądać beacony.

Aplikacja SkyCash obsługuje teraz beacony. Czym one właściwie są? To małe nadajniki wyposażone w łączność Bluetooth Low Energy i własną bateryjkę wystarczającą nawet na kilka lat działania.

Beacon potrafi komunikować się ze smartfonami, dzięki czemu może np. wysłać powiadomienie poprzez odpowiednie aplikacje, które obsługują te małe nadajniki. Taka integracja pojawiła się w najnowszej wersji aplikacji SkyCash.

Autobusy Białostockiej Komunikacji Miejskiej zostały testowo wyposażone w beacony i mogą przesyłać użytkownikom aplikacji SkyCash powiadomienia push.

Obecnie w Białymstoku jest testowana funkcja powiadomień, które poinformują pasażerów o zmianie strefy, w jakiej porusza się autobus. Użytkownicy aplikacji otrzymają stosowne powiadomienie, np. o konieczności skasowania biletu na drugą strefę.

Zapytałem przedstawicieli SkyCash o szczegóły działania systemu, a także o to, kto zajmuje się jego obsługą. Otrzymałem tylko lakoniczną odpowiedź nakreślającą podstawy działania systemu. Dowiedziałem się jednak, że spółka planuje wprowadzenie takiego samego rozwiązania również do innych miast.

O beacony w autobusach zapytałem też zarząd Białostockiej Komunikacji Miejskiej, ale nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.

Czasami łapię się na myśli, jak bardzo miejskie systemy są zintegrowane z moim smartfonem.

Za pośrednictwem smartfona mogę kupić bilet na autobus, aktywować i zakończyć parking, czy w końcu wypożyczyć rower miejski skanując kod QR. Co więcej, wszystkie te czynności mogę zrobić nie tylko w Warszawie, ale także w moim rodzinnym Białymstoku.

Czasami idąc przez miasto czuję się jak bohater gry Watch Dogs. Kilka ostatnich lat przyniosło pod tym względem ogromne zmiany. Miło widzieć, jak rozwija się komunikacja miejska.

Dołącz do dyskusji

Advertisement