Chcesz kupić Teslę Model 3? Policzyliśmy, ile tak naprawdę będziesz musiał wydać

Artykuł/Motoryzacja 03.08.2017
Chcesz kupić Teslę Model 3? Policzyliśmy, ile tak naprawdę będziesz musiał wydać

Chcesz kupić Teslę Model 3? Policzyliśmy, ile tak naprawdę będziesz musiał wydać

35 tys. dol. – od takiej kwoty zaczyna się cennik Tesli Model 3 i za tyle teoretycznie można wyjechać nią z salonu. Teoretycznie.

W praktyce bowiem nie wiadomo, jak wiele osób będzie chciało jeździć aż tak gołą wersją. A jeśli zdecydujemy się na jakiekolwiek dodatki, cena zacznie szybko rosnąć.

To po kolei.

Cena bazowa – 35 tys. dol.

Nie ma tak naprawdę kilku różnych wersji Tesli Model 3, tak jak np. w przypadku Modelu S czy Modelu X. Zdecydowano się też na odejście od jakichkolwiek oznaczeń odnoszących się do pojemności zestawu akumulatorów. Jest po prostu Tesla Model 3.

I za taką właśnie najbardziej podstawową wersję zapłacimy 35 tys. dol. Nie jest to wprawdzie typowy golas – w standardowym wyposażeniu znajdziemy m.in. 15-calowy ekran dotykowy, dwustrefową klimatyzację, nawigację, WiFi i LTE, dostęp bezkluczykowy, dzieloną tylną kanapę, kamerę cofania, elektrycznie regulowane lusterka boczne i przyciemniane lusterko środkowe, LED-owe oświetlenie wnętrza, pełny zestaw kamer i czujników, system automatycznego hamowania i otwarty schowek w konsoli środkowej wraz z dwoma portami USB.

Do tego dochodzi przyspieszenie na poziomie 5,6 s do 60 mil na godzinę i zasięg około 345 km.

Mało? Dużo? Wielu osobom taki zestaw by wystarczył. Ale to dopiero początek.

Większy zasięg i lepsze osiągi – 9 tys. dol.

tesla model 3 kluczyk

500 km zasięgu, 5,1 do 60 mph, szybsze ładowanie z Superchargerów (270 km w pół godziny, zamiast 210 km), szybsze ładowanie z domowego gniazdka (60 km w pół godziny, zamiast niecałych 50 km) – to wszystko będzie nas kosztowało 9 tys. dol.

Teoretycznie spora dopłata, ale wystarczy zajrzeć do cennika amerykańskiego oddziału BMW, żeby zobaczyć, że jest ona dość standardowa. Podobna kwotowo różnica występuje chociażby między modelami 330i (5,5 do 60 mph) a 340i (4,8 s). A i nie zapomnijmy, że BMW ma w standardzie ultra-hiper-szybkie ładowanie tankowanie.

Jeśli więc potrzebujemy większego zasięgu i lepszego przyspieszenia, dobijamy do 44 tys. dol. Jeśli nie – dalej jesteśmy przy 35 tys. dol.

Lakier – 1000 dol.

Tylko ten lakier jest za darmo. Reszta kosztuje 1000 dol.

Bezpłatny jest niestety tylko lakier w czarnym kolorze (przynajmniej nie biały flotowy). Za każdy z pozostałych 5 trzeba już zapłacić równo 1000 dol.

Załóżmy, że nie jesteśmy fanem czarnych samochodów. Wychodzi nam 45 tys. za szybszą wersję i 36 tys. dol. za wersję standardową w wybranych przez nas kolorach.

Felgi 19″ – 1,5 tys. dol.

tesla model 3
Największe felgi oznaczają wydatek 1500 dol.

Jak na samochód z tego segmentu przystało, Tesla Model 3 już w standardzie oferowana jest z całkiem sporymi alufelgami (18″). Jeśli jednak chcemy zaszaleć, musimy wydać kolejne 1,5 tys. dol.

Dla bogatszej potężniejszej wersji Modelu 3 oznaczałoby to już więc cenę na poziomie 46,5 tys. dol. Słabsza odmiana kosztowałaby 37,5 tys.

Pakiet premium – 5 tys. dol.

Nie liczcie na takie wnętrze bez dopłaty 5000 dol.

Kolejny pakiet, który wydaje się być drogi, ale… w przypadku np. niemieckich producentów prawdopodobnie zostałby rozbity na poszczególne opcje, z których każda kosztowałaby krocie.

Co dostaniemy za taką kwotę? M.in. lepsze materiały wykończeniowe (choć fotele nadal nie są wykończone prawdziwą skórą), w tym drewniany panel na desce rozdzielczej, elektrycznie regulowane fotele przednie z podgrzewaniem i elektrycznie regulowaną kolumnę kierowniczą (z pamięcią, uwzględniającą też ułożenie lusterek), podgrzewane, przyciemniane i automatycznie składane lusterka boczne. Do tego gigantyczny, przyciemniany dach panoramiczny, 2 dodatkowe USB z tyłu, lepszy system audio i konsolę środkową z zamykanym schowkiem oraz dwoma dockami na smartfony.

Mocniejsza wersja Tesli z takim pakietem (bardzo sensownym) kosztuje już 51,5 tys. dol. Tańsza przekracza w końcu 40 tys. i kosztuje 42,5 tys.

Rozbudowany Autopilot – 5 tys. dol.

Autopilot będzie nas kosztował 5000 dol.

W standardzie Model 3 ma wprawdzie cały niezbędny osprzęt, ale potrafi jedynie samodzielnie zahamować w przypadku potencjalnej kraksy. Żeby odblokować jego pozostałe funkcje, trzeba zapłacić kolejne 5 tys. dol.

A czymże jest Tesla bez Autopilota? Wychodzi nam więc 56,5 tys. dol. za odmianę szybszą i 47,5 tys. za standardową.

Pełna autonomia – 3 tys. dol.

tesla model 3
Pełna autonomia jazdy – 3 tys. dol. Ale na razie nie ma po co.

Czyli opcja, która oferowana jest dopiero po dokupienia Autopilota i której… w ogóle nie brałbym pod uwagę.

Pełna autonomia jazdy pojawi się bowiem kiedyś. Może. Jeśli prawo na to pozwoli. Może być więc tak, że sprzedamy samochód, zanim zostanie ona w ogóle uruchomiona w naszym kraju.

Nie wliczamy jej więc do zestawienia, biorąc pod uwagę fakt, że autonomiczną jazdę będzie można opłacić po odbiorze auta. Co istotne, to samo możemy zrobić z Autopilotem. Równowartość 5 tys. dol. możemy więc opłacić w późniejszym terminie.

To ile na razie?

Bazowa, i tak całkiem szybka Tesla Model 3 z wybranym przez nas lakierem, pakietem Premium, na największych możliwych kołach i rozbudowanym Autopilotem to wydatek rzędu 47,5 tys. dol. Wersja o większym zasięgu – 56 tys. dol.

Jeśli chcielibyśmy, dla czystej rozrywki, podpakować Teslę po dach, wyjdzie nam w najmocniejszym wariancie 59,5 tys. dol. Więcej w salonie, za sam samochód, zostawić się nie da. Przynajmniej do momentu, kiedy nie pojawi się mocniejsza wersja i/lub wersja napędzana na obie osie. Wtedy na pewno będzie drożej.

Gdybym ja musiał konfigurować Teslę Model 3, zrezygnowałbym z większych kół, innego niż czarny lakieru i zdecydował się na wystarczający wariant bazowy. W sumie musiałbym zapłacić więc około 45 tys. dol.

Ale… to nie koniec wydatków.

Te mogą być różne, w zależności od wielu czynników.

Superchargery

W Modelu 3 zapłacimy za każde ładowanie.

W przypadku Tesli Model 3 nie będziemy mogli cieszyć się z darmowych stacji superszybkiego ładowania – za każde tankowanie będziemy musieli zapłacić.

Ile? Tutaj ceny zależne są od kraju. W Polsce zapłacimy 50 gr za minutę ładowania (z mocą poniżej 60 kW) lub 1 zł za minutę (przy mocy powyżej 60 kW). Jeśli natomiast wyjechalibyśmy do Niemiec, zapłacilibyśmy odpowiednio 0,17 euro lub 0,34 euro. W niektórych europejskich krajach cenniki są nieco inne – np. w Wielkiej Brytanii płacimy 0,2 funta za każdą kWh.

Niestety Tesla nie podaje ani pojemności zestawu akumulatorów, ani czasu ładowania Modelu 3 do pełna z Superchargerów.

Trudno więc nawet szacować, ile przyjdzie nam płacić za tankowanie Modelu 3, ale trzeba pamiętać, że nie będzie to za darmo.

Ładowanie w domu

tesla model 3

I tutaj np. ja miałbym problem. Gdybym chciał ładować Teslę z normalnego gniazdka (co jest możliwe), zajęłoby to wieki. No, może nie dosłownie, ale przy jednofazowej instalacji prawdopodobnie zajęłoby to długie, długie godziny. Nie mówiąc o tym, że musiałbym liczyć się z tym, że niewiele więcej sprzętów mógłbym w tym samym czasie włączyć.

Gdybym więc zdecydował się na Model 3, czekałbym mnie koszt rzędu kilku tysięcy złotych – na przerobienie całej instalacji, podłączenie i podniesienie mocy.

Optymalnym rozwiązaniem byłaby więc instalacja trójfazowa, a najlepszym – dodatkowa, dedykowana ładowarka Tesli (Wall Connector), która kosztuje jednak (przynajmniej w Wielkiej Brytanii) około 400 funtów w wersji z krótkim kablem (2,5 m).

Nie mówiąc już o tym, że taką ładowarkę będzie musiał ktoś zainstalować. A to darmowe na pewno nie będzie.

Oczywiście nie każdy będzie musiał instalować taką ładowarkę czy tym bardziej przerabiać instalację w domu, ale… przy sieci Superchargerów w Polsce lepiej przygotować się po swojej stronie tak dobrze, jak to tylko możliwe.

Tesla Model 3 – cena w Europie

Oficjalnej ceny nie znamy. Ta, według Tesli, ma być podana jednak jeszcze w tym roku. Na razie wiemy jedynie tyle, że rezerwacja Modelu 3 na terenie Europy kosztowała 1000 euro – w Stanach Zjednoczonych rezerwacja wymagała depozytu w wysokości 1000, ale dolarów. Nie ma to jednak prawdopodobnie żadnego wpływu na końcowy przelicznik – to raczej kwota czysto symboliczna.

Możemy więc jedynie zgadywać cenę Tesli Model 3 w Europie na bazie tego, jak do tej pory Tesla przeliczała ceny swoich samochodów. I tak Model X 75D kosztuje w Stanach (przed zniżkami) 82,5 tys. dol. w Europie natomiast około 80 tys. euro. W przypadku Modelu S 100D cena w Stanach to 97,5 tys. dol., natomiast np. w Niemczech – ok. 94 tys. euro.

Nie ma więc przelicznika dolar na euro 1:1, ale wahania te nie są gigantyczne. Możemy więc zakładać, że cena Tesli Model 3 na naszym kontynencie nie powali na kolana – przynajmniej jeśli nie spodziewamy się cudów.

Załóżmy jednak bezpiecznie, że Model 3 w najbardziej podstawowej wersji będzie kosztował 35 tys. euro netto. To daje nam około 150 tys. zł. Do tego doliczmy polski VAT (23 proc.) i wychodzi nam 184 tys. zł. Akcyza (3,1 proc.), papierologia i podobne nie powinny wywindować ceny sporo powyżej 190 tys. zł. Czyli wpadamy w obszary cenowe Mercedesa klasy C 300 (wolniejszy od Tesli) czy BMW 330i xDrive. Aczkolwiek do tych samochodów trzeba będzie trochę dopłacić, żeby uzyskać wyposażenie podobne do Tesli. Przykładowo 330i jeździ w standardzie na 17-calowych kołach, nie ma dostępu komfortowego, dwustrefowa klimatyzacja automatyczna jest opcjonalna (?!), a system nawigacji z dużym ekranem kosztuje 10 tys. zł.

A jak byłoby z cenami naszych wcześniejszych konfiguracji w złotówkach? Wersja “pełny wypas” za 59,5 tys. dol., przeliczając ją (uproszczenie!) 1:1 na euro, kosztowałaby netto 253 tys. zł. Brutto daje nam to 311 tys., a z akcyzą – około 320 tys. A to już półka C400 4 MATIC albo wręcz… półka wyżej – Mercedesa klasy E, BMW serii 5 czy Volvo S90. Może i nie w pełnym wypasie, ale na pewno coś dałoby się wyczarować z konfiguratora.

Na razie możemy jednak spać spokojnie i liczyć w głowie te wszystkie euro, dolary, podatki i opłaty.

Pierwsze globalne dostawy Modelu 3 realizowane będą najwcześniej w… połowie przyszłego roku. A jeśli ktoś dopiero teraz zamówi Model 3, poczeka jeszcze dłużej. Dużo, dużo dłużej.

Dołącz do dyskusji

Advertisement