Czy warto zmienić zegarek sportowy na nowszy, czyli przesiadka na TomTom Runner 3 Cardio + Music

Felieton/Technologie 12.06.2017
Czy warto zmienić zegarek sportowy na nowszy, czyli przesiadka na TomTom Runner 3 Cardio + Music

Czy warto zmienić zegarek sportowy na nowszy, czyli przesiadka na TomTom Runner 3 Cardio + Music

Mimo że mój leciwy TomTom Runner działał dobrze, wymieniłem go na najnowszy model TomTom Runner 3 Cardio + Music. Czy było warto?

Pewnie wiele osób jest w takiej sytuacji: stary zegarek sportowy działa w najlepsze, a jednak wewnętrzny geek od czasu do czasu każe spojrzeć na nowsze konstrukcje, które regularnie pojawiają się na rynku.

U mnie było podobnie. Mój stary (ale jary!) TomTom Runner pierwszej generacji działał dobrze i spełniał moje potrzeby, ale brakowało mu kilku funkcji z nowszych modeli. Przykładowo, nie miał wbudowanego czujnika tętna, przez co musiałem biegać z pasem HRM zakładanym na klatkę piersiową.

Jakiś czas temu pojawiła się promocja na najnowszego i najlepszego w ofercie TomToma Runner 3 Cardio + Music (znanego też pod nazwą Spark 3 Cardio + Music), wyposażonego we wbudowany monitor tętna, a do tego w odtwarzacz muzyki. W zestawie były nawet słuchawki Bluetooth. Cena? Na stronie producenta 1100 zł, na Ceneo – 900 zł, a w jednodniowej promocji – 425 zł. Nie myśląc długo, kliknąłem przycisk „zamów”.

Pierwsze wrażenie: czuć przeskok jakościowy.

TomTom Runner 3 cardio + music opinie recenzja
TomTom Runner 1. Nie ma co ukrywać, czuć tu tani plastik.
TomTom Runner 3 cardio + music opinie recenzja
TomTom Runner 3 Cardio + Music – jakość wykonania jest sporo lepsza.

Mój stary TomTom Runner był wykonany dość przeciętnie. Widać było niedokładności w łączeniu gumy i ogólną toporność konstrukcji. W Runnerze 3 nic takiego nie ma miejsca. TomTom przez kilka lat zrobił postęp i to naprawdę widać.

Niestety najważniejszy element – ekran – pozostał bez większych zmian. To nadal czarno-biała konstrukcja o niezbyt dużej rozdzielczości. Są jednak plusy: sporo lepsza widoczność w słońcu i bardziej równomierne podświetlenie.

Zegarek ma też zupełnie przebudowany mechanizm wibracji, który teraz przypomina wibracje smartfona. W starszym modelu alerty wibracyjne były znacznie mniej wyczuwalne.

Reszta zmian konstrukcyjnych to drobiazgi: nowy kształt, inne zapięcie paska (nadal można go łatwo wymienić), inna ładowarka.

Przesiadka na nowy zegarek? Chwila moment.

TomTom Runner 3 cardio + music opinie recenzja
Zegarki w swoich stacjach dokujących. Nowsza (z tyłu) jest mniej masywna.

Wcześniej też korzystałem z zegarka TomTom, więc przesiadka była bezbolesna. Nowy zegarek wystarczyło podłączyć do komputera, zarejestrować na swoim koncie i to właściwie tyle. Urządzenie samo połączyło się z aplikacją, pobrało wszystkie moje dane, zaktualizowało oprogramowanie i pobrało informacje QuickGPSFix do szybkiego ustalania swojej pozycji przez GPS.

Najważniejsze: ile tu nowych funkcji! Zwłaszcza w wersji Cardio + Music.

TomTom Runner 3 cardio + music opinie recenzja
Po lewej zestaw biegowy dla TomTom Runner 1, po prawej dla TomTom Runner 3. Wbudowane HRM i odtwarzacz muzyki to duże zalety.

Wbudowany pulsometr – dla mnie to największa i najważniejsza nowość. Obawiałem się, że będzie działał gorzej od pasa na klatkę, ale w praktyce wyniki są praktycznie takie same. Na moje amatorskie potrzeby optyczny czujnik jest w zupełności wystarczający, a dzięki niemu nie muszę biegać z pasem piersiowym. Ważna uwaga: część osób narzeka na działanie optycznego czujnika zimą, podczas niskich temperatur. Póki co nie miałem okazji tego przetestować.

Wbudowany odtwarzacz muzyki – to kolejna bardzo ważna funkcja. Zegarek ma 3 GB pamięci na muzykę i można do niego podłączyć słuchawki Bluetooth. Dzięki temu na trening biegowy nie muszę zabierać smartfona, który do tej pory pełnił rolę odtwarzacza muzyki. Bardzo duże udogodnienie, choć szkoda, że nie mam do dyspozycji Spotify w zegarku.

Alerty głosowe – oprócz alertów wibracyjnych i graficznych, są też głosowe, po polsku. Ta funkcja jest zrealizowana kapitalnie! Miły kobiecy głos sączy do ucha naprawdę dużą bazę określeń, dzięki czemu komunikaty powtarzają się bardzo rzadko, a więc nie nudzą. Przy treningu na strefy tempa słyszę „nie przesadzaj”, „za szybko” „zwolnij”, albo „idealnie”, „świetne tempo”, „tak trzymaj”, „dobrze ci idzie”, etc.

TomTom Runner 3 cardio + music opinie recenzja
Słuchawki to miły dodatek, tym bardziej że są w cenie zestawu.

Słuchawki Bluetooth – spodziewałem się, że słuchawki dołączone do zestawu od razu powędrują na dno szuflady. Tymczasem okazało się, że są bardzo wygodne (są lekkie i nie wypadają z uszu), a do tego jak grają! Cóż to za bas! Jest on karykaturalnie przerysowany, ale podczas treningów sprawdza się zaskakująco dobrze. Słuchawki mają też pilocik do obsługi muzyki, co w praktyce jest wygodniejsze niż obsługa na zegarku. Do zegarka można podłączyć dowolne słuchawki BT.

Obsługa wielu dyscyplin – mój poprzedni TomTom pozwalał na monitorowanie samych treningów biegowych. Runner 3 poza biegiem rejestruje jazdę na rowerze, pływanie (zegarek jest wodoodporny), bieżnię, siłownię, rower stacjonarny i trening „freestyle”, cokolwiek miałoby to znaczyć.

Monitor aktywności – monitoruje liczbę przebytych kroków, spalonych kalorii, pokonany dystans, czas aktywności i długość snu. Możemy ustawiać swoje cele, a wyniki (dzienne i tygodniowe) są wyświetlane w formie okręgów. Dla mnie jest to funkcja z gatunku zupełnie nieprzydatnych, więc od razu ją wyłączyłem, żeby nie marnować niepotrzebnie baterii. Zegarek sportowy zakładam na rękę tylko podczas treningów.

Podążanie trasą – do zegarka można wgrać swoje trasy i podążać nimi w trakcie biegu. Możemy się też ścigać ze swoimi czasami z poprzednich treningów. Na razie nie zostałem fanem tych funkcji, ale miło, że mogę z nich skorzystać.

TomTom Runner 3 Cardio + Music wnosi dużo nowych funkcji, ale system obsługi zupełnie się nie zmienił. Dla nowych użytkowników będzie to problem.

Sposób obsługi zegarków TomTom nie zmienił się od pierwszego modelu. Mamy do dyspozycji czterokierunkowy wybierak, który jest banalny w obsłudze:

  • góra/dół – wybór elementów, przewijanie ekranów,
  • prawo – zatwierdzenie, przejście dalej,
  • lewo – powrót, anulowanie funkcji.

Zegarek Spark 3 wprowadza jednak mnóstwo nowych funkcji względem pierwszego Runnera, a obsługuje się je tym samym zestawem przycisków. W efekcie menu zrobiło się wielopoziomowe i miejscami zatłoczone.

Dla osób, które nie korzystały wcześniej z TomToma, system obsługi może wydać się nieintuicyjny i skomplikowany. Z kolei dla posiadaczy wcześniejszych TomTomów nowości będą całkowicie logiczne. Ja przyzwyczaiłem się do nich bardzo szybko.

A co się nie zmieniło względem pierwszego TomToma Runnera?

TomTom Runner 3 cardio + music opinie recenzja
Dlaczego na ekranie nadal są tylko trzy pola danych?

Bez zmian pozostało całe działanie zegarka. Jeśli nie zależy ci na dodatkowych funkcjach i wbudowanym czujniku tętna, nowy zegarek nie da ci właściwie żadnych korzyści.

Niestety TomTom nie naprawił kilku niedopatrzeń. Nadal mam tylko trzy pola danych podczas biegu, choć na szczęście mogę je dowolnie konfigurować. Nadal dwa bonusowe pola są też odrobinę za małe, przez co w trakcie biegu dość trudno odczytać wartości.

Naprawdę przydałyby się cztery pola z informacjami. Mnie interesuje tempo, tętno, dystans i czas. U dołu na stałe mam dystans i czas, a więc muszę zmieniać ekrany, żeby przełączyć się z podglądu tempa na tętno.

Takich ekranów podczas treningu biegowego jest dużo: godzina, czas, odległość, tempo, średnie tempo, kalorie, tętno, strefa tętna, a do tego strefy można wyświetlać w formie wykresu. Przełączanie się między nimi nie jest jednak szczytem wygody w trakcie biegu.

W takim razie, czy warto przesiąść się na nowszy zegarek sportowy?

TomTom Runner 3 cardio + music opinie recenzja
Optyczny czujnik tętna. Dla tego elementu warto wymienić zegarek.

Osobiście jestem bardzo zadowolony z przesiadki. TomTom Runner 3 Cardio + Music kupiony za 425 zł był świetną ofertą, na którą skusiłbym się jeszcze raz. Gdybym miał wyłożyć na ten zegarek 900–1000 zł, prawdopodobnie zostałbym przy starszym modelu i… też byłbym zadowolony.

Nowszy model wnosi mnóstwo nowych funkcji, ale dla biegacza rekreacyjnego – takiego jak ja – płacenie za nie około 1000 zł jest raczej nieopłacalne. Dlatego, jeśli chcesz wymienić swój stary zegarek (podkreślam: „chcesz”, a nie „musisz”), warto poczekać na promocję.

Rynek nie stoi w miejscu, a nowe konstrukcje wnoszą sporo nowości, ale to głównie mniej istotne dodatki. Pierwotna, najważniejsza funkcja – mierzenie aktywności sportowych – w tym wypadku pozostała bez zmian.

Dołącz do dyskusji

Advertisement