To może być koniec fragmentacji Androida. Rozwiązaniem jest Project Treble

News/Oprogramowanie 12.05.2017
To może być koniec fragmentacji Androida. Rozwiązaniem jest Project Treble

To może być koniec fragmentacji Androida. Rozwiązaniem jest Project Treble

Czy to będzie koniec fragmentacji Androida? Taki jest plan. Google Treble kompletnie zmieni sposób, w jaki aktualizujemy telefony z Zielonym Robotem.

Każdy świadomy użytkownik smartfonów wie, że nie istnieje coś takiego, jak jeden Android. Ilu producentów, ile telefonów, tyle wersji Androida. O tym, jak dramatycznie wygląda sytuacja z fragmentacją, informujemy was w comiesięcznych raportach.

Mijają długie miesiące, nim nawet topowe smartfony otrzymają najnowszą wersję systemu operacyjnego. Modele ze średniej i niższej półki często nie otrzymują jej wcale. Powodów ku temu jest wiele, ale na potrzeby tego tekstu wyodrębnijmy jeden – zbyt duży łańcuch pośredników.

Obecnie proces aktualizacji wygląda tak:

Od twórców oprogramowania Android wędruje do partnerów. Potem do producentów sprzętu, którzy muszą dostosować do nowej wersji swoją własną nakładkę. Potem nowa wersja oprogramowania musi przejść weryfikację u operatorów na lokalnych rynkach. Dopiero wtedy trafia do użytkowników.

Często kiedy jedna wersja Androida ląduje na urządzeniach konsumentów, Google ogłasza… premierę kolejnej.

Project Treble, czyli remedium na fragmentację Androida.

Wraz z Androidem O Google chce wprowadzić zupełnie nowy system aktualizacji systemu, który poznaliśmy dziś pod nazwą Project Treble.

Założenie Project Treble jest bardzo proste – producenci sprzętu będą mogli aktualizować sam główny framework Androida na swoich urządzeniach, bez konieczności aktualizowania nakładki.

W tej chwili wygląda to tak:

Producent po otrzymaniu nowej wersji Androida musi najpierw dostosować swoją nakładkę, by móc przekazać aktualizację konsumentom.

Po wdrożeniu Project Treble proces aktualizacji będzie znacznie prostszy:

Producenci będą mogli aktualizować sam framework Androida, bez ingerencji w autorską nakładkę. To powinno przełożyć się na szybkie i bezproblemowe aktualizacje Androida dla wszystkich urządzeń, a w konsekwencji – niwelację problemu fragmentacji i podniesienie bezpieczeństwa Zielonego Robota.

Tyle teorii. Jak będzie w praktyce? Przekonamy się, gdy na rynek trafią pierwsze urządzenia oparte o system operacyjny Android O.

Dołącz do dyskusji