Google działa na szkodę Androida i do teraz nikt za to jeszcze nie beknął

Felieton/Technologie 13.03.2017
Google działa na szkodę Androida i do teraz nikt za to jeszcze nie beknął

Google działa na szkodę Androida i do teraz nikt za to jeszcze nie beknął

Czytam sobie wpis Marcina o tym, że pracownicy Google’a stworzyli nową aplikację do społecznościowego oglądania YouTube’a – potężnego serwisu wideo należącego… do Google’a. Już praktycznie zamierzałem uruchomić sklep Google Play, aby pobrać nową aplikację na swój smartfon, ale… doczytałem właśnie, że ta “obecnie jest dostępna jako zamknięta beta wyłącznie na iPhone’a”. Cholera, serio Google?

Na początku 2012 roku nie byle kto, bo sam Eric Schmidt – prezes zarządu Google – powiedział:

Six months from now you’ll say the opposite. Because ultimately applications vendors are driven by volume. And the volume is favored by the open approach that Google is taking.

Czyli złożył deklarację, że za pół roku (termin ten upłynął 6 czerwca 2012 roku) programiści będą tworzyć aplikacje na Androida w pierwszej kolejności, a dopiero w drugiej na iOS.

Guzik z tego wyszło, co mnie wcale nie dziwi

Mamy marzec 2017 roku, czyli od wypowiedzi Erica Schmidta minęło ponad 5 lat (!), a sytuacja nadal się nie zmieniła.

Oczywiście zdarzają się wyjątki, pojawiają się aplikacje, które debiutują na Androidzie i dopiero po pewnym czasie trafiają na iPhone’y i iPady. Nie można jednak mówić, że jest to mocny i widoczny trend.

Co gorsze sam Google leci sobie w kulki i co rusz wypuszcza aplikacje, które są dostępne wyłącznie na iOS-a lub na iPhone’ach działają po prostu lepiej.

Żeby daleko nie szukać:

  • dzisiaj zadebiutował Uptime do oglądania YouTube’a – dostępny tylko na iPhone’a,
  • Gboard – świetna klawiatura Google przez pół roku była dostępna tylko na iPhone’a,
  • Motion Stills – doceniona przez użytkowników aplikacja do ruchomych zdjęć od 9 miesięcy jest dostępna na rynku, ale zainstalujesz ją tylko na konkurencyjnym dla Androida systemie iOS.

To tylko wybrane przykłady. Z głowy. Bez szperania w wyszukiwarce.

Ale jest tego więcej, tak samo jak aplikacji, które Google wypuszcza równolegle na obie platformy, ale wersja na iOS częściej dostaje aktualizacje i do tego wygląda lepiej oraz oferuje więcej funkcji – np. Google Analytics, która przez długie miesiące była na iPhonie znacznie lepsza.

To jest jakaś masakra!

Google takimi zagrywkami wysyła w świat czytelny sygnał, że użytkownicy iPhone’ów są ważniejsi od tych, którzy wybrali Androida. Pokazuje programistom, jak działają giganci branży, a że przykład idzie z góry, to potem wiele aplikacji dla Androida pojawia się z opóźnieniem lub nie pojawia wcale.

Google jest jedyną firmą jaką znam, która sama sobie rzuca kłody pod nogi. A dokładniej Androidowi.

Jako wieloletni użytkownik Androida jestem wściekły. Ktoś powinien za to beknąć!

Dołącz do dyskusji

Advertisement