Nie wydali nowej gry, finansują dwa projekty, a zarobili 250 mln zł. Tak, to polski CD Projekt

Artykuł/Gry 30.03.2017
Nie wydali nowej gry, finansują dwa projekty, a zarobili 250 mln zł. Tak, to polski CD Projekt

Nie wydali nowej gry, finansują dwa projekty, a zarobili 250 mln zł. Tak, to polski CD Projekt

CD Projekt przedstawił wyniki finansowe za cały 2016 rok. Wskaźniki są rewelacyjne. Zwłaszcza uwzględniając, że w tym okresie nie pojawiła się żadna nowa gra polskiego studia. Skąd więc 584 mln zł przychodów ze sprzedaży i 251 mln zł zysku netto?

CD Projekt zamyka 2016 rok z 584 mln zł przychodów ze sprzedaży oraz 251 mln zł zysku netto. Do tego skumulowane przychody wszystkich gier z serii Wiedźmin przekroczyły w tym okresie okrągły miliard złotych! Tę zawrotną sumę wygenerowało ponad 25 mln sprzedanych gier.

Wynik jest o tyle niesamowity, że w 2016 roku CD Projekt RED nie stworzył żadnej nowej gry.

Do tego działające w Polsce studio deweloperskie generuje stale rosnące koszty. W CDP RED mają przecież otwarte dwa poważne projekty. Mniejszy to Gwint, czyli gra karciana w uniwersum Wiedźmina. Drugi to oczywiście Cyberpunk 2077 – wyczekiwany mesjasz gatunku cRPG, skąpany w klimacie Łowcy Androidów. Oba te tytuły pochłaniają znaczną część z 584 mln przychodów za 2016 roku.

Mimo tego, CDP kończy miniony rok z ponad 250 mln zł nad kreską. To czysty zysk, który może zostać przeznaczony na dowolną inwestycję. Skąd pojawiła się tak znaczna suma, skoro Wiedźmin 3: Dziki Gon zadebiutował w 2015 roku?

Składa się na to kilka czynników. Jednym z nich jest jakość.

Wiedźmin 3: Dziki Gon posiada całkiem dobrą sprzedaż w tak zwanym „długim ogonie”. Trochę jak Rainbow Six: Siege czy The Elder Scrolls V: Skyrim. Gra trzyma się na rynku, pomimo wielu miesięcy od momentum sprzedażowego przypadającego na okres premiery. Wszystko za sprawą wysokiej jakości oraz internetowej społeczności stale utrzymującej Wiedźmina na powierzchni.

Wiedźmin 3: Dziki Gon jest niezwykle popularny w Internecie i na platformach społecznościowych. Reddit, NeoGAF, Twitter, Steam, Facebook – wszędzie tam działa nowoczesna poczta pantoflowa. Sieć rekomendacji wypycha Dziki Gon ku górze, a osoby początkowo niezainteresowane tytułem sięgają po niego, aby przekonać się, o co tyle szumu. Chcą sprawdzić, czy ta gra naprawdę jest aż tak dobra, jak się o niej pisze.

Wiedźmin 3 (PC) w agregatorze Metacritic

Drugi, bardziej znaczący czynnik to płatne rozszerzenia.

Jak możecie przeczytać w naszej recenzji, Krew i Wino to klasa sama w sobie. Przykład dla innych deweloperów, jak powinno się tworzyć dodatkową zawartość. DLC z powodzeniem mogłoby się bronić jako samodzielna gra. No i ta aglomeracja! Toussaint to najpiękniejsze wirtualnej miasto, jakie widziałem w trójwymiarowych produkcjach cRPG. Dla samej wycieczki po jego uliczkach warto kupić Krew i Wino.

Do tego dalszą sprzedaż Wiedźmina w pewnym stopniu napędzało wydanie kompletnej edycji, w skład której wchodzi kilkanaście darmowych DLC oraz dwa wielkie, płatne rozszerzenia. CDP RED nie wahał się również wystawiać Wiedźmina na wszelkiej maści promocjach. Swojego czasu gra była do zgarnięcia na konsoli PlayStation 4 za skromne 80 złotych, o ile pamięć mnie nie myli.

Trzecim filarem przychów CD Projektu jest oczywiście GOG.com

Good Old Games to platforma cyfrowej dystrybucji oferująca kultowe gry wideo dostosowane do najnowszych systemów operacyjnych. Do tego GOG poszerza swoje katalogi o nowe gry mniej znanych deweloperów, a także produkcje należące do CDP RED. Wydanie Wiedźmina na tej platformie prezentuje się kapitalnie.

Chociaż nie znam osobnych wyników wyłącznie dla GOG.com, witryna cieszy się wielkim uznaniem wśród starszych graczy. Zwłaszcza tych za oceanem, bo to głównie pod zachodnie portfele krojona jest oferta Good Old Games. Platforma nieustannie się przy tym rozwija, o czym świadczy chociażby najnowsza aktualizacja programu GOG Galaxy.

GOG Galaxy 1.2 wprowadza nowe funkcje

„Rok 2017 to będzie rok Gwinta”

Tak o następnych 12 miesiącach powiedział Adam Kiciński, prezes CD Projekt. Chociaż gra karciana wydaje się jedynie przystawką przed Cyberpunkiem 2077, Redzi chcą wykroić dla siebie kawałek e-sportowego tortu. Świadczy o tym chociażby fakt, że już przygotowywany jest pierwszy turniej. Pula nagród ma wynosić 100 tys. dol.

Do tego posiadacze PlayStation 4 wraz z końcem marca mogą wziąć udział w otwartej becie Gwinta. To bardzo ważne wydarzenie. Blizzard ze swoją karcianką HearthStone „przespał” konsole. CDP RED pokazuje, że nie zamierza popełnić podobnego błędu.

Słowem podsumowania – finansowanie Cyberpunka 2077 wydaje się być świetnie zabezpieczone. CDP RED rozpoczyna flirt z rozgrywkami e-sportowymi. To sektor, w którym pieniądze z roku na rok jedynie rosną. Do tego GOG zdaje się stabilnie rozwijać. Wiedźmin 3: Dziki Gon ma dobry „długi ogon”, a koszty pracy w Polsce wciąż są niższe niż w amerykańskich studiach deweloperskich. Z perspektywy firmy naprawdę świetnie to rokuje.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement