Jaki będzie polski internet w 2020 roku?

Artykuł/Media 27.09.2016
Jaki będzie polski internet w 2020 roku?

Jaki będzie polski internet w 2020 roku?

Politycy zapowiadają, że w 2020 roku każdy Polak będzie miał dostęp do internetu, a 80 proc. spraw urzędowych załatwimy przez internet.

Wczoraj pisałem o początkach polskiego internetu w Polsce, teraz czas zastanowić się, jaki nasz internet będzie w przyszłości. Wiele politycznych planów dotyczy roku 2020.

1. Do urzędu, czyli do internetu

Minister cyfryzacji Anna Streżyńska zadeklarowała w czerwcu, że do 2020 roku 80 proc. spraw urzędowych załatwimy przez internet

Stworzymy Polskę bez papieru, gotówki i kolejek – mówiła Wirtualnym Mediom Anna Streżynska.

Minister dała sobie rok na start 50 usług publicznych dostępnych przez internet, a także budowę kolejnych 30 usług. Do końca roku ma ruszyć także platforma, która zastąpi awaryjny ePUAP.

strezynska
Minister cyfryzacji Anna Streżyńska

2. Mniej obrotu gotówkowego

Gdyby nie internet, nie byłyby możliwe płatności kartą. Niestety niewiele polskich urzędów zdaje sobie sprawę, że dla petentów jest to wygodniejszy sposób płatności. Minister cyfryzacji Anna Streżyńska zapowiedziała, że do końca 2017 roku:

  • Kartami będzie można płacić w urzędach
  • Opłaty urzędowe będzie można dokonywać przez internet
  • Bezgotówkowa będzie wypłata świadczeń rodzinnych i dla bezrobotnych

3. Internet dla każdego

Zgodnie z projektem Polska Cyfrowa ogłoszonym jeszcze w 2014 i podtrzymanym w 2015 roku przez ówczesnego ministra administracji i cyfryzacji Andrzeja Halickiego do 2020 roku każdy Polak ma mieć dostęp do internetu o szybkości co najmniej 30 Mb/s.

Połowa Polaków ma mieć internet 100 Mb/s.

Jak jest w 2016 roku? Wg Gemiusa dostęp do internetu w Polsce w zeszłym roku deklarowało 70 proc. Polaków, czyli mamy 25 mln internautów.

Inaczej jest w przypadku firm, gdzie wg firmy analitycznej Deloitte dostęp do sieci ma 93 proc. firm. Niemal wszystkie (91,9 proc.) korzystały z łączy szerokopasmowych.

4. Blockchain?

Blochain to rozproszona baza danych, która napędza bitcoina. Może ona zostać wykorzystana nie tylko w kryptowalutach, ale również wielu kwestiach związanych w funkcjonowaniem urzędów.

Minister Streżyńska bardzo pozytywnie wypowiada się o możliwościach blockchaina i odbyła już dwa spotkania z polską społecznością cyfrowych walut, w skład której wchodzą przedsiębiorcy, przedstawiciele korporacji i wykładowcy akademiccy. Powstało obecnie kilka grup roboczych, wypracowujących rozwiązania, które w przyszłości będzie można poddać pod dyskusję.

Jakie to będzie miało konsekwencje?

Mam nadzieję, że doświadczenie zPUAP-owe mamy już za sobą, bo zamiast ułatwiać, to system ten utrudniał wiele prostych rzeczy, jak np. wyrobienie dowodu tożsamości. Jeśli zmiany staną się rzeczywistością, to przede wszystkim więcej osób uzyska szeroki dostęp do różnych źródeł informacji, a w dalszej perspektywie być może uda się zautomatyzować szereg usług, takich jak np. służba zdrowia.

Wśród komercyjnych konsekwencji przychodzi mi na myśl przede wszystkim większe znaczenie sprzedaży przez internet:

Aktualnie łączną wartość sprzedaży w sektorze e-commerce na polskim rynku szacuje się na poziomie 34 mld zł rocznie. Za 4 lata, dzięki zastosowaniu nowych technologii, e-sklepy będą miały szansę na podwojenie swojej sprzedaży. Warto pamiętać, że w 2020 roku wzrośnie w Sieci nie tylko liczba internautów, lecz również liczba e-sklepów. Obecnie jest około 23,5 tysiąca sklepów internetowych. W 2020 roku będzie ich już ponad 30 tysięcy – mówi Jakub Kot, CEO Dealavo, polskiej firmy specjalizującej się w tzw. smart-pricingu

Będziemy też produkowali coraz więcej danych. Już teraz z roku na rok internet powiększa swoją objętość o ponad 40 proc., a liczba produkowanych w sieci danych zwiększa się o 4 300 proc. rokrocznie. Jest to ogromne pole do analityki naszych zachowań, co może zostać wykorzystane m.in. przez firmy reklamowe.

Obecnie Internet liczy około 8 Zettabajtów danych, ale do 2020 roku, gdy wszyscy Polacy będą już mieli dostęp do cyfrowych zasobów, liczba danych w Sieci wzrośnie nawet do 45 Zettabajtów. To ogromna ilość informacji, które firmy będą mogły analizować i monetyzować . W 2020 roku reklamy w przeglądarce internetowa będą zatem odzwierciedleniem naszych zachowań i zainteresowań.

 

Już teraz mówi się o trendzie „Internet of Me”, czyli „Internecie nas samych”, który pełnię swoich możliwości odsłoni za kilka najbliższych lat. Być może do tego czasu uda się całkowicie wyeliminować z Sieci masowy przekaz reklamowy, który tak bardzo drażni dziś internautów – tłumaczy Piotr Prajsnar, CEO Cloud Technologies.

Dołącz do dyskusji

Advertisement