Totalna porażka Microsoftu – ma już dwie przeglądarki, z których nikt nie chce korzystać

Artykuł/Technologie 04.07.2016
Totalna porażka Microsoftu – ma już dwie przeglądarki, z których nikt nie chce korzystać

Totalna porażka Microsoftu – ma już dwie przeglądarki, z których nikt nie chce korzystać

Pół roku na rynku nowych technologii, zwłaszcza jeśli mówimy o aplikacjach, to strasznie długo. Przez ten czas nawet najjaśniejsze gwiazdy potrafią zgasnąć, a na ich miejsce pojawiają się nowe. Czy tak było też w przypadku przeglądarek interentowych? 

Największy przegrany? Internet Explorer

Choć chyba nikogo nie powinno to już dziwić. Udziały rynkowe przeglądarki Microsoftu na przestrzeni ostatnich lat regularnie spadają, więc i nie inaczej było w pierwszej połowie 2016 roku. Jest to zresztą jedyna przeglądarka, której miejsce w klasyfikacji globalnej zmieniło się w ciągu ostatnich… 12 miesięcy.

StatCounter-browser-ww-monthly-201506-201606

Jeszcze w styczniu wydawało się, że Internet Explorer będzie mógł nadal bezpośrednio rywalizować z Firefoksem, a może i nawet odzyskać drugą lokatę. Nic takiego się jednak nie stało – odległość pomiędzy tymi dwoma przeglądarkami stale rośnie, a wykresowi popularności IE niedługo może być bliżej do tego kreślonego przez popularność Safari, niż FF.

Tylko w ostatnim miesiącu IE stracił sporo ponad 0,5 p.p. (z 12,45 proc. na 11,77 proc.), podczas gdy Firefox, po mikroskopijnym wzroście miesiąc temu, zanitował mniejszą stratę (z 15,96 proc. na 15,54 proc.).

Żaden z tych graczy jednak, nawet przy sprzyjających wiatrach, nie może liczyć na dogonienie lidera w najbliższych miesiącach. Chrome wybrało bowiem 61,69 proc. internautów, czyli o o prawie 1 p.p. (60,75 proc.) więcej niż miesiąc temu.

Fatalne wyniki Internet Explorera to nie jedyny powód do zmartwień Microsoftu. Firma wraz z premierą systemu Windows 10 wypuściła na rynek przeglądarkę Edge, której… nie widać w statystykach. A przecież Windows 10 działa już na ponad 300 milionach komputerów.

Mobile first

O wiele większy ruch jest natomiast na rynku przeglądarek mobilnych, gdzie doszło do kilku zmian w klasyfikacji. W tym i jednej zmiany wynikającej z… komplikacji technicznych.

Pierwsze miejsce zajmuje oczywiście Chrome, notując w czerwcu ogromny wzrost popularności (z 34,44 proc. na 38,23 proc.).

StatCounter-browser-ww-monthly-201506-201606-2

Drugie miejsce zajmował od początku roku UC Browser, ale… nie do końca słusznie. Okazuje się, że niektóre wersje tej przeglądarki wysyłały zbyt wiele żądań wyświetlenia strony, przez co ruch generowany przez nie był liczony nieprawidłowo.  Rezultat? Spadek UC Browsera z 20,49 proc. na 14,24 proc. i skok Safari na drugiej miejsce w klasyfikacji (wzrost z 17,36 proc. na 18,95 proc.).

Pozycję z początku roku udało się natomiast wybronić Operze (w czerwcu z 10,98 proc. na 10,77 proc.), która jednak nie miała zbyt groźnego rywala – była nim bowiem fabryczna przeglądarka Androida (w czerwcu z 7,68 proc. na 7,83 proc.), użytkowana głównie na starszych wersjach tego systemu operacyjnego.

Najciekawszy jest jednak wynik fabrycznej przeglądarki Samsunga, której… w styczniu 2016 w ogóle nie brano pod uwagę w zestawieniu. Od lutego jednak jej udział niemal cały czas rośnie – w tym i w czerwcu (z 5,46 proc. do 6,3 proc.).

A w Polsce?

Nie zmienia się nic. I nie zmieni się nic… jeszcze długo.

Jeśli chodzi o przeglądarki komputerowe, wybieramy pomiędzy dwoma produktami – Chrome (z 53,77 proc. na 54,6 proc.) oraz Firefoksem (z 29,52 proc. na 29,57 proc.). I tak było… od początku roku.

StatCounter-browser-PL-monthly-201506-201606

Tak, gdzieś tam na dole jest jeszcze Opera (z 7,48 proc. na 6,63 proc.) i Internet Explorer (z 5,28 proc. na 5,2 proc.), ale to już drobne sprawy.

Czy ktoś w Polsce wie, że istnieją inne przeglądarki mobilne niż Chrome?

Sądząc po wykresie popularności przeglądarek smartfonowym w naszym kraju – nie albo nie ma potrzeby korzystać z innych. Mobilna wersja Chrome pozostaje bezapelacyjnym i bezkonkurencyjnym liderem, jeśli chodzi o nasz rynek (wzrost w czerwcu z 63,99 proc. na 65,29 proc.).

StatCounter-browser-PL-monthly-201506-201606-2

Drugie miejsce, nieprzerwanie, zajmuje oczywiście fabryczna przeglądarka Androida (spadek z 16,74 proc. na 15,48 proc.). Trzecie miejsce – i tu mała niespodzianka – należy do Samsunga z jego fabryczną przeglądarką (wzrost z 7,52 proc. na 8,37 proc.).

Tuż za nim jednak czai się grupa pościgowa w postaci mobilnego IE (spadek z 5,81 proc. na 5,45 proc.) i Opery (spadek z 3,18 proc. na 2,78 proc.). Choć jak widać, żadna z tych przeglądarek niespecjalnie kwapi się, żeby produktowi Samsunga zagrozić…

Dołącz do dyskusji

Advertisement