Spotify niczym Netflix? Serwis będzie teraz produkował własne materiały wideo

Artykuł/Technologie 09.05.2016
Spotify niczym Netflix? Serwis będzie teraz produkował własne materiały wideo

Spotify niczym Netflix? Serwis będzie teraz produkował własne materiały wideo

Nie wszyscy o tym wiedzą, ale Spotify już od jakiegoś czasu oferuje krótkie filmiki oraz podcasty. Teraz czas na kolejny krok. Szwedzi będą produkować… własne materiały wideo. Czy Spotify rzuca rękawicę Netfliksowi?

Z czym kojarzy ci się Spotify? Na tak postawione pytanie większość osób odpowie najpewniej, że z muzyką. Trzeba jednak pamiętać, że szwedzki serwis streamingowy to już nie tylko treści audio.

W styczniu bieżącego roku Spotify uruchomiło strumieniowanie wideo, jak i obsługę podcastów. Niestety obie te funkcje póki co są dostępne tylko na terenie Szwecji, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Niemiec.

O ile podcasty są całkiem logicznym rozwinięciem pomysłu streamingu muzyki, tak treści wideo są pomysłem z zupełnie innej beczki. Spotify udostępnia obecnie krótkie klipy produkcji dużych wytwórni, takich jak BBC, MTV, ESPN, czy Comedy Central. Wśród dotychczasowych nagrań znajdziemy m.in. zapisy TED Talks, czy klipy z The Daily Show.

Spotify stworzy własne treści wideo

Teraz Spotify zamierza produkować własne treści wideo. Rozczaruje się ten, kto spodziewa się produkcji na miarę kinowych blockbusterów, czy najlepszych seriali. Spotify pozostanie w muzycznych klimatach.

Produkcje Szwedów mają być „głęboko zakorzenione w muzyce i popkulturze”. Mają to być krótkie filmy i animacje, które będą tworzone razem z artystami, producentami i innymi partnerami, którzy rozumieją gust użytkowników Spotify.

Użytkownicy Spotify uwielbiają zagłębiać się w twórczość artystów, dostawać ciekawe nagrania zza kulis tras koncertowych, czy poznawać proces twórczy towarzyszący nagrywaniu muzyki. Wideo tworzone przez Spotify będzie miejscem, w którym muzycy będą mogli podzielić się swoimi historiami. Nagrania będą miały formę krótkich dokumentów, wywiadów lub klipów zza kulis.

Pomysły są naprawdę ciekawe

Część filmów wyprodukowanych przez Spotify będzie programami wypuszczanymi cyklicznie. Jednym z nich będzie „Rush Hour”, w którym dwóch raperów będzie musiało stworzyć własny kawałek w vanie, stojąc w korkach Los Angeles. Kawałek musi być ukończony zanim auto dojedzie na miejsce sekretnej lokalizacji na jednym z parkingów. Na miejscu będą czekać fani, przed którymi raperzy będą musieli zagrać świeżo wypieczony kawałek.

Kolejny cykl będzie nosił nazwę „Landmark” i będzie mini-serialem dokumentalnym przedstawiającym najważniejsze style, trendy i ruchy muzyczne. Show opowie o współczesnych i historycznych trendach.

Nagrania produkcji Spotify pojawią się w usłudze już w tym roku. Będą one dostępne wyłącznie w aplikacjach na urządzeniach mobilnych z iOS-em i Androidem.

Pomysł Spotify brzmi świetnie, choć o sukcesie filmów zadecyduje ich jakość. Jeśli produkcje faktycznie będą wartościowe i dobrze zrealizowane, możemy mieć hit. W końcu każdy fan chętnie obejrzy ekskluzywne materiały związane ze swoim ulubionym artystą.

Niestety w Polsce nie sprawdzimy jakości nagrań. Póki co nie ma żadnych planów na otworzenie usługi poza cztery główne rynki. Wzorem dotychczasowych filmików, nowe materiały będzie można obejrzeć tylko ze Szwecji, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii lub Niemiec.

Dołącz do dyskusji