Crowdfunding gorszego sortu. 10 projektów, których pomysłodawcy oszukali klientów

Artykuł 26.05.2016
Crowdfunding gorszego sortu. 10 projektów, których pomysłodawcy oszukali klientów

Crowdfunding gorszego sortu. 10 projektów, których pomysłodawcy oszukali klientów

Zapraszam na subiektywny wybór 10 przypadków, kiedy crowdfunding zadziałał zgoła inaczej, niż powinien i przyniósł oskarżenia o kradzież, nierozwagę, brak planowania i realizowania obietnic czy arogancję.

Peachy Printer (2013)

Co? Drukarka 3D połączona ze skanerem. Miała kosztować 100 dol. i tworzyć przedmioty z taniej żywicy.

Ile? 651 tys. dol. (1 302 proc. celu)

Dlaczego? Jeden ze wspólników przywłaszczył sobie 320 tys. dol., za które zbudował dom. Twórcy obiecują, że jeszcze dostarczą drukarkę na rynek.

Franko 2 (2013)

Co? Gra komputerowa – chodzona bijatyka, bazująca na legendarnej Franko: The Crazy Revenge z 1994 roku.

Ile? 38 649 zł (112 proc. celu).

Dlaczego? Ciągle przekładany termin premiery, wymiana zespołu programistycznego, opóźnienia w wysyłce gadżetów. Na Franko 2 wciąż czekamy.

Secret Service (2014)

Co? Reaktywacja kultowego magazynu o grach z lat 90.

Ile? 284 110 zł (305 proc. celu).

Dlaczego? Po ukazaniu się dwóch numerów tytuł zawieszono ze względu na niemożliwość efektywnej współpracy z posiadaczem marki „Secret Service”. W miejsce SS pojawił się Pixel, który ukazuje się do dziś.

Woolet (2015)

Co? Elegancki portfel, którego dzięki połączeniu z telefonem nie da się zgubić.

Ile? 332 694 dol. (2218 proc. celu)

Dlaczego? Bateria w portfelu miała się ładować kinetyczne, ale tylko w planach, bo praktyczne zastosowanie tej technologii okazało się niemożliwe. Zamiast tego portfel korzystał z wymienialnej co pół roku baterii. Późniejsza koncepcja przewidywała ładowanie bezprzewodowe. Takie ładowarki klienci mieli dostać za darmo, ale później okazało się, że trzeba za nie zapłacić.

woolet

Ring (2014)

Co? Pierścień do sterowania smart-gadżetami.

Ile? 880 998 dol. (352 proc. celu)

Dlaczego? Pierścień jest niewygodny, duży i słabo sczytuje gesty, do sterowania innymi rzeczami. Połączona z nim aplikacja musi być uruchomiona i przez cały czas aktywna (nie możemy jest przełączyć do działania w tle).

OUYA (2012)

Co? Konsola do gier na Androidzie, którą podłączamy do telewizora i gramy na padzie.

Ile? 8 596 474 dol. (900 proc. celu)

Dlaczego? Konsola charakteryzowała się słaba wydajnością (mniejszą niż w przypadku konkurencyjnych smartfonów), tandetnym padem i niewielkim wyborem mało ciekawych gier. Nie pomogło nawet ich streamowanie, dzięki usłudze OnLive i firma stojąca za konsolą została przejęta przez Razera.

Broken Age (2012)

Co? Gra przygodowa twórców wysoko ocenianych Grim Fandango i Brutal Legend.

Ile? 3 336 371 dol. (834 proc. celu)

Dlaczego? Mimo pobicia wymaganego pułapu fundusze okazały się niewystarczające na stworzenie całej gry. Została ona podzielona na połowę i wyprodukowanie drugiej części sfinansowano sprzedażą pierwszej.

iFind (2013)

Co? Lokalizator rzeczy wykorzystujący technologię Bluetooth.

Ile? 546 852 dol. (2 100 proc. celu)

Dlaczego? Taki lokalizator bez baterii jest technologicznie niemożliwy do wykonania. Firma zasłaniała się wnioskiem patentowym, którego nigdy nie złożyła, więc Kickstarter zawiesił ich kampanię.

Luci (2013)

Co? Opaska badająca fale mózgowe i wywołująca świadome śnienie.

Ile? 363 302 dol. (900 proc. celu)

Dlaczego? Firma stojąca za Luci sama zakończyła zbiórkę pod wpływem szerokiej fali krytyki, koncentrującej się na fakcie, że takie urządzenie nie ma prawa działać. Sprawę pogorszył dodatkowo fakt, że Luci nie pokazało prototypu, a jedynie rendery. Obecnie firma ma nadzieję dostarczyć gotowy produkt, dzięki wsparciu prywatnego inwestora.

The Doom That Came To Atlantic City! (2012)

Co? Gra planszowa

Ile? 122 874 dol. (351 proc. celu)

Dlaczego? Twórca zbiórki spożytkował pieniądze na przeprowadzkę w inne miejsce i rozpoczęcie nowego projektu. Nie posunął tworzenia gry do przodu i ta nigdy nie trafiła do wspierających. Nie doczekali się też zwrotu pieniędzy, więc twórcą zainteresowały się organy ścigania.

Zdjęcie główne: shutterstock

Dołącz do dyskusji