Ciekawe statystyki – liczba kart spada, choć nie oznacza to, że Polacy przestają z nich korzystać

News/Bankowość 17.09.2015
Ciekawe statystyki – liczba kart spada, choć nie oznacza to, że Polacy przestają z nich korzystać

Ciekawe statystyki – liczba kart spada, choć nie oznacza to, że Polacy przestają z nich korzystać

Według najnowszych statystyk opublikowanych przez Narodowy Bank Polski i opracowanych przez cashless.pl w ciągu ostatniego roku znacznie spadła liczba kart kredytowych. W czerwcu ubiegłego roku Polacy mieli ich 6,1 miliona, a w analogicznym okresie obecnego roku zaledwie 5,8 miliona. Mimo to okazuje się, że z kart korzystamy chętniej niż kiedyś.

Oprócz tego znacznie zmniejszyła się liczba kart debetowych wydawanych wraz z rachunkami osobistymi. Spadła ona w ciągu roku z 28,8 do 28,2 miliona. Różnica ta może nie wydawać się spektakularna, ale jeszcze pod koniec marca w użyciu było 29,3 miliona takich kart. Oznacza to, że łączna pula kart skurczyła się o grubo ponad milion sztuk.

Nie oznacza to jednak, że Polacy nie chcą używać plastikowego pieniądza. Po prostu banki zaczęły czyścić swoje bazy danych z nieużywanych rachunków. Dzięki temu mogą pochwalić się, że większa część kont należy do aktywnych użytkowników, którzy chcą wydawać pieniądze. Można to więc potraktować jako zwykłą statystykę, a nie odzwierciedlenie realnego stanu rzeczy.

Tak naprawdę Polacy coraz chętniej korzystają z kart.

Rok temu liczba transakcji płatniczych wyniosła 436 mln, zaś ich wartość 38 mld zł. Z kolei wg ostatniego badania wykonano 643 mln transakcji na kwotę 46 mld złotych. To robi wrażenie! Jednocześnie spada liczna transakcji gotówkowych. Przed rokiem gotówkę z bankomatów wypłacano 207 milionów razy, a obecnie – 198,5 miliona razy. Dla porównania, coraz większą popularnością cieszy się usługa wypłaty gotówki z kas sklepowych. Jej popularność w ciągu roku wzrosła z 1,2 miliona do 2 milionów transakcji.

Za rosnącym zainteresowaniem płatnościami bezgotówkowymi starają się nadążyć też banki i przedsiębiorcy którzy zwiększają liczbę terminali płatniczych. Rok temu było to 279 tys. placówek i 357 tys. terminali płatniczych, a obecnie istnieje ich kolejno 335 tys. i 425 tys. O dziwo przybywa też bankomatów, których w czerwcu poprzedniego roku było niecałe 20 000, a obecnie jest 21 689. Rożnie też popularność wpłatomatów, z których rok temu korzystano 2,2 mln razy, a w tym roku aż 4,5 mln razy.

Tak wygląda nowoczesna bankowość.

Dawno minęły już czasy, gdy po odbiór przelewu szło się do placówki i czekało w kolejce. Obecnie wystarczy szybki rzut oka na aplikację zainstalowaną na smartfonie, tablecie lub zegarku, by wiedzieć, że otrzymaliśmy nowe środki. Co ciekawe, Polacy szczególnie chętnie korzystają z nowinek finansowych. Należą do nich chociażby karty zbliżeniowe, które nie są zbyt popularne w innych częściach świata. Tymczasem nad Wisłą praktycznie każdy sklep jest wyposażony w terminal zbliżeniowy.

Trudno się zatem dziwić temu, że coraz większą popularnością cieszą się u nas tak prozaiczne narzędzia jak karty płatnicze, a liczba terminali rośnie.

Wiedząc to tym bardziej mi żal, że giganci technologiczni tacy jak Apple, Google i Samsung, nie widzą potencjału naszego kraju i pomijają go wprowadzając na rynek swoje najnowsze usługi płatnicze – Apple Pay, Google Pay oraz Samsung Pay.

*Zdjęcie: Shutterstock.

Dołącz do dyskusji

Advertisement