Ten kubeł ziemnej wody wylany na głowę Androida dobrze mu zrobi

Ten kubeł ziemnej wody wylany na głowę Androida dobrze mu zrobi

Ten kubeł ziemnej wody wylany na głowę Androida dobrze mu zrobi

Może głupio to zabrzmi, ale w pewnym sensie cieszy mnie fakt, że odkryto i nagłośniono dziurę w Androidzie, która wystawiła na ostrzał cyberprzestępców blisko miliard urządzeń. Android i producenci smartfonów potrzebowali takiego kubła zimnej wody na głowę.

W ostatnim tygodniu lipca informowaliśmy o ataku, na który narażonych jest obecnie 95 proc. wszystkich urządzeń z Androidem na rynku. Atak jest tym bardziej niebezpieczny, że do jego przeprowadzenia można wykorzystać nawet wiadomość przesłaną MMS-em, którą większość urządzeń odbierze bez wcześniejszego zatwierdzenia.

Dlatego warto zmienić ustawiania telefonu tak, aby nie pobierał automatycznie MMS-ów. To jednak nie zagwarantuje pełnego bezpieczeństwa, gdyż atak można przeprowadzić również na inne sposoby.

Nowy typ ataku, na który podatnych jest blisko miliard urządzeń z Androidem został nazwany Stagefright i bardzo skutecznie nagłośniony przez media – pisaliśmy o nim również na łamach Spider’s Web.

W efekcie producenci telefonów z Androidem wzięli sobie do serca temat bezpieczeństwa i zapowiedzieli wprowadzenie zmian, które przerwą obecny status quo.

Do tej pory odpowiedzialność za łatanie dziur w Androidzie była rozłożona. Google, jako producent systemu, robił swoje, producenci, którzy modyfikowali system, robili swoje, a operatorzy, którzy zlecali modyfikacje, też robili swoje.

Choć powiedzenie robili swoje jest trochę na wyrost, bo każdy z wyżej wymienionych ma swoje za uszami i odpowiada za to, jak temat bezpieczeństwa Androida wygląda dzisiaj.

Na szczęście to się zmienia. Zaczęło się od Google’a i Samsunga, którzy zapowiedzieli, że uporają się z problemem Stagefright oraz, że będą zdecydowanie częściej aktualizować swoje urządzenia. Mówi się o comiesięcznych aktualizacjach bezpieczeństwa, które będą usuwać znane błędy i podnosić poziom zabezpieczeń w telefonach z Androidem.

Teraz dowiadujemy się, że do grona producentów, którzy zobowiązują się na serio podejść do tematu bezpieczeństwa Androida są Motorola i LG. Jak informują serwisy Androidauthority.com oraz Androidpolice.com, Motorola podała listę smartfonów, które mogą liczyć na usunięcie podatności na głośny w ostatnim czasie atak, a LG zapowiedziało dodatkowo comiesięczne aktualizacje bezpieczeństwa

Liczę tylko, że obecne obietnice producentów smartfonów i tabletów nie będą wyłącznie czczym gadaniem, a za słowami pójdą czyny. Sprawa bezpieczeństwa sprzedawanych urządzeń powinna być dla producentów kluczowa. Mam nadzieję, że już niebawem poziom bezpieczeństwa w Androidzie zostanie w znaczący sposób podniesiony, a do Google’a, Samsunga, LG i Motoroli dołączą kolejne firmy gotowe aktualizować i łatać oprogramowanie w swoich smartfonach i tabletach.

Sprawdź również:

Dołącz do dyskusji