Instrukcja obsługi Internetu nie może się składać z samych zakazów

Instrukcja obsługi Internetu nie może się składać z samych zakazów

Instrukcja obsługi Internetu nie może się składać z samych zakazów

O bezpieczeństwie w Internecie dużo się mówi. Często jednak dyskusja ta przybiera formę straszenia: nie wchodź na podejrzane strony, nie pobieraj pirackich filmów, uważaj na to z kim rozmawiasz, nie publikuj, nie informuj, nie ufaj, nie… nie… nie… i tak bez przerwy.

Jednak nie tędy droga. Instrukcja obsługi Internetu opierająca się na samych zakazach będzie nieskuteczna. Szczególnie dla młodych ludzi, którzy wiedzą, że zakazany owoc smakuje najlepiej. Często z wrodzonej ciekawości sięgają po to, przed czym próbują uchronić ich dorośli.

Dlatego przygotowanie do życia w Internecie powinno przybrać formę działań edukacyjnych, zamiast być wyłącznie długą listą zakazów i krótkim zestawieniem tego, co wolno robić w Sieci. W końcu obecnie coraz większa część naszego życia toczy się właśnie online.

Takie założenie zdaje się sprawdzać np. w zakresie podejścia do problemu jakim jest piractwo. Same zakazy i grożenie konsekwencjami nie wpłyną na to, że internauci przestaną oglądać nielegalnie udostępniane filmy i pobierać pirackie wersje gier i programów. Tutaj właśnie potrzebna jest edukacja, pokazywanie alternatyw i zniesienie pewnych, często sztucznie ustawionych barier.

A przecież Internet nie ma granic

Dlatego też ważne są działania mające na celu zniesienie takiego podziału, czyli m.in. wdrożenie Jednolitego Rynku Cyfrowego, nad którym pracuje Unia Europejska.

Problemem jest jednak to, że dzieci i młodzieży wielokrotnie nie ma kto edukować, gdyż to właśnie młodsze pokolenia swobodnie czują się przy komputerze, a Internet (w teorii) nie ma przed nimi żadnych tajemnic. Nauczyciele, którzy nierzadko wychowali się i dorastali w erze radia i telewizji nie potrafią się dostosować do obecnych realiów, w których przez Internet nie tylko rozmawiamy i pracujemy, ale równie często uczymy się, wypoczywamy, a nawet zakochujemy się. Dzisiaj już niemal wszystko jest online, a w ciągu najbliższych lat proces ten będzie postępował. Lodówka z Internetem, zegarek połączony z Siecią, długopis zapisujący dane do chmury… to nie jest szalona wizja przyszłości. Te zmiany zachodzą na naszych oczach. Tu i teraz.

Dlatego ważne jest, aby o bezpieczeństwie w Sieci rozmawiać nie tylko w Sieci. Edukacja dotycząca Internetu musi się odbywać hybrydowo, zarówno online jak i offline, czyli również w normalnych szkołach i innych ośrodkach edukacyjnych, jakimi są biblioteki i warsztaty prowadzone przez przeróżne fundacje.

addictive

Co ważne, proces edukacji o bezpieczeństwie musi iść dwutorowo. Po pierwsze szkolenie powinno rozpocząć się od stworzenia mocnej i kompetentnej kadry, która będzie na bieżąco z wszystkimi nowinkami technologicznymi, a co za tym idzie również z zagrożeniami, jakie niosą ze sobą nowe serwisy społecznościowe, komunikatory internetowe i trendy, które jak gąbka chłoną młodzi ludzie.

Dobry pedagog nie powinien ignorować istnienia Tindera czy Snapchata, co więcej taką wiedzę zawsze może pozyskać właśnie od swoich podopiecznych. Najważniejsze, aby chciał być aktywnym użytkownikiem Sieci, po to żeby ją dobrze poznać i zrozumieć.

Mając odpowiednio przygotowaną kadrę można przejść do drugiego etapu jakim są zajęcia z osobami młodymi oraz z dojrzałymi, które są zainteresowane wykorzystaniem nowych technologii w życiu codziennym, ale zanim do tego przystąpią powinny posiąść jakieś podstawy zasad bezpieczeństwa.

Internet to ocean możliwości. Ale ocean, to też niebezpieczne prądy, a w Sieci na każdym kroku czyhają na użytkowników fałszywe serwisy internetowe, wiadomości próbujące wyłudzić pieniądze albo prywatne dane. Jednak użytkownik, który zapoznał się z dobrą mapą może poruszać się całkiem bezpiecznie, unikając przy tym większości zagrożeń.

Nauka korzystania z Internetu jest możliwa we własnym zakresie.

Ktoś, kto zaczynał swoją przygodę kilkanaście lat temu, gdy w Polsce dopiero raczkował Internet jako medium i wszyscy się uczyliśmy jego możliwości, ma zdecydowanie ułatwione zadanie. Wieloletnie doświadczenie powoduje, że takie osoby poruszają się po Sieci pewnie i wiedzą, gdzie mogą kryć się zagrożenia, dlatego świadomie ich unikają.

Zdecydowanie trudniej mają młodzi i osoby dorosłe, które przespały internetową rewolucję. Wchodząc dzisiaj do Sieci użytkownicy ci są niemal rzucani na głęboką wodę i muszą sobie nie tylko poradzić z podstawami korzystania z przeglądarek, kont pocztowych, komunikatorów, e-sklepów itp., ale również konieczne jest, aby przyswoiły sobie niezbędne minimum dotyczące zasad bezpieczeństwa i nauczyły się prawidłowych i bezpiecznych nawyków.

Dlatego ważna jest realizacja projektów takich jak “Bezpieczeństwo dzieci w sieci”, za który odpowiada Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, czy “Dziecko w sieci”, które realizuje Fundacja Dzieci Niczyje, a partnerem jest Fundacja Orange. Nie można przejść obojętnie obok dokonań Fundacji Panoptykon oraz projektów, w które zaangażowane są duże korporacje czy ich społeczne organizacje, jak Fundacja Orange, która w tym roku obchodzi 10-lecie swojej działalności.

shutterstock_158080031

Fundacja Grupy TP powstała w grudniu 2005 roku i od tamtego czasu aktywnie działa na rzecz edukacji dzieci i młodzieży, szczególnie w kontekście kreatywnego i świadomego wykorzystania nowych technologii. Co prawda w maju 2009 roku organizacja zmieniła nazwę na Fundacja Orange, co było podyktowane jednym z największych rebrandingów na rynku polskim, jednak zasady działania i misja fundacji pozostały bez zmian.

Od dziesięciu lat Fundacja pracuje nad upowszechnianiem wiedzy i koordynacją projektów, dzięki którym Internet i technologie stają się naszymi sprzymierzeńcami. W jej portfolio znajduje się wiele godnych pochwały inicjatyw, które podnoszą świadomość internautów i mają realny wpływ na popularyzację dostępu do nowych rozwiązań technologicznych i walkę z cyfrowym wykluczeniem.

Fundacja Orange może mówić o sporym sukcesie swoich akcji, gdyż takie programy jak “Rzeczpospolita Internetowa” oraz “Edukacja z Internetem” zostały zaprezentowane jako jedyne przykłady z Polski podczas szczytu ONZ w Genewie już w 2008 roku. Przyniosły też wymierne efekty, a te wczesne doświadczenia posłużyły do tworzenia nowych inicjatyw na rzecz dzieci, młodzieży i społeczności lokalnych.

W ramach programu Akademia Orange od 2009 roku w całej Polsce zrealizowano ponad 200 projektów edukacyjnych, w których młodzi uczestnicy rozwijali swoje pasje przy użyciu cyfrowych narzędzi – budowali wirtualne mapy miast, tworzyli teledyski do piosenek ludowych, filmy animowane, audiodeskrypcję do bajek, blogi, medialaby i inne rozwiązania, dzięki którym podnosili swoje cyfrowe kompetencje i poznawali różnorodne wykorzystanie technologii w alternatywie do gier i pustej rozrywki. Łącznie w programie wzięło udział ponad 23 tys. młodych ludzi. Na potrzeby programu powstał serwis www.akademiaorange.pl, do którego trafiają liczne materiały i gotowe do wdrożenia scenariusze zajęć do pracy z dziećmi i młodzieżą. Wszystkie te publikacje i multimedia są dostępne na licencji Creative Commons – Uznanie Autorstwa 3.0 Polska i wiedzę z nich mogą czerpać zarówno doświadczeni animatorzy, jak i osoby zaczynające przygodę z animacją kultury.

O Pracowniach Orange na Spider’s Web już pisaliśmy. To kompleksowy i przemyślany program, dzięki któremu w małych miejscowościach, które mają utrudnioną walkę z cyfrowym wykluczeniem, powstają miejsca, gdzie nowych technologii nie brakuje, a dostęp do Sieci pozwala mieszkańcom nie tylko uzyskać często niezbędne informacje, ale również rozwijać własne pasje, zainteresowania i kompetencje na specjalnych warsztatach.

shutterstock_268450493

Ale Fundacja nie zapomina o podstawach cyfrowej edukacji – pierwsze jej kroki to znać zasady bezpieczeństwa w sieci. W programie Bezpiecznie Tu i Tam organizacja prowadzi liczne działania edukacyjne skierowane zarówno do dzieci i młodzieży, jak i do rodziców i nauczycieli. Dzięki udostępnionym nieodpłatnie materiałom edukacyjnym, szkoleniom i seminariom pedagodzy zyskują odpowiednią wiedzę i doświadczenie, które pozwoli im później na prowadzenie wartościowych i bogatych w aktualne informacje zajęć z młodzieżą. Program ciągle się rozwija, aby nadążyć za nowinkami w świecie internetu. Oprócz licznych portali edukacyjnych, wolontariusze Fundacji prowadzą także zajęcia w realu. Do tej pory skorzystało z nich aż 34 tys. dzieci.

To bardzo ważne, aby firmy, które zapewniają użytkownikom techniczne możliwości korzystania z Internetu i nowych technologii nie przechodziły obojętnie obok problemu jakim niewątpliwie są wciąż ogromne potrzeby uczniów i pedagogów w zakresie wiedzy o świadomym i bezpiecznym wykorzystaniu nowych mediów,

Żyjemy w społeczeństwie, dla którego Internet jest już normalnym i dojrzałym medium. Większość z nas rozumie zasady jego działania i potrafi wykorzystać Sieć do własnych potrzeb. Jednak korzystając z dobrodziejstw Internetu nie powinniśmy zapominać o możliwych zagrożeniach i bezpieczeństwach.

Dobrze, że są osoby i organizacje, które stale nam o tym przypominają, bo dziś liczy się nie tylko dostęp do technologii, ale też sposób, w jaki z nich korzystamy. Dobrze, żeby z tego rozwoju było więcej korzyści dla ludzi niż kłopotów.

* Grafiki pochodzą z serwisu Shutterstock.

Dołącz do dyskusji