Chciałem wyrzucić stary komputer i smartfon. Dobrze, że tego nie zrobiłem

28.05.2015
Chciałem wyrzucić stary komputer i smartfon. Dobrze, że tego nie zrobiłem

Chciałem wyrzucić stary komputer i smartfon. Dobrze, że tego nie zrobiłem

Chyba każdy ma w domu jakiegoś starego laptopa, z którego nie da się już prawie korzystać. Tak samo gdzieś w głębi szuflad może się kryć stary, nielubiany smartfon. Nie warto ich jednak od razu wyrzucać. Łatwo zmienić tę parę w świetny zestaw kina domowego.

Sam znalazłem się kilka miesięcy temu w takiej sytuacji. Przy porządkach w domu odnalazł się stary, zapomniany dell jeszcze z mobilnym Celeronem i Windows Vista w najbardziej gołej wersji. Zbyt poobijany i zbyt wolny, żeby dać komukolwiek chociażby na prezent. To samo ze starym telefonem z Androidem, którym już w momencie zakupu był typowym złotówkofonem.

Mogłem je więc wyrzucić (strasznie dużo roboty) albo pokombinować. I pokombinowałem.
Zawsze chciałem mieć smart tv. Nie dlatego, że jest to coś przydatnego w życiu, ale to kolejny ciekawy gadżet. Zmieniać telewizora mi się nie chciało, bo to wydatek niepotrzebny i niczym nie uzasadniony. Zakup przystawek, szczególnie tych na Androidzie wydawał mi się natomiast bezsensowny. Albo to coś umiało tylko przesyłać obraz z telefonu albo było mini komuputerem na Androidzie. A przecież miałem już komputer.

Postanowiłem połączyć wszystko co mam pod ręką (tv oczywiście miałem) i zobaczyć co z tego wyjdzie. Oczekiwań wielkich nie było i na początku strasznie się rozczarowałem. Podłączenie laptopa jak był, z Vistą, zaowocowało połączeniem zupełnie nieużywalnym.

Dopiero po jakimś czasie szukania trafiłem na darmowy projekt Kodi – prawdopodobnie dobrze znany wszystkim, którzy kiedyś myśleli o budowie takiego mini kina. Prosta instalacja z pendrive i tak, to było to, czego właśnie potrzebowałem. Okazało się, że nawet tak stary komputer (mobilny Celeron, 512 MB RAM, wolne HDD) całkiem dobrze nadaje się do oglądania filmów, w tym z większości polskich serwisów (koniec z silverlightem w przeglądarce na komputerze) i jest dużo wygodniejszy do oglądania niż mały ekran komputera albo laptopa. Może i czasem zamuli, ale nie przeszkadza to tak bardzo.

Do czego przydał się w tym wszystkim stary smartfon? Pełni teraz rolę pilota z zainstalowaną aplikacją Kodi (do wyboru są też inne, nieoficjalne wersje). Też wywiązuje się ze swojego zadania świetnie, nawet pomimo tego, że nigdy już nie chciałbym korzystać z niego na co dzień. Wprawdzie to samo można zrobić ze swoim zwykłym smartfonem, ale tak jest po prostu wygodnie i chociaż na chwilę można oderwać się od powiadomień i telefonów. Tutaj funkcja jest jedna – obsługa komputera z Kodi.

Zanim więc uznacie Wasz stary sprzęt za całkowicie bezużyteczny, zobaczcie, czy nie może się po prostu przydać gdzie indziej, niż w swojej zwykłej roli. W końcu ekran (często dotykowy), pamięć, procesor i system operacyjny to świetny punkty wyjścia do czegoś więcej. Czy to kina domowego czy systemu monitoringu domu.

Dołącz do dyskusji

Advertisement