Pokaż mi w co grasz, a powiem ci jakim uczniem jesteś. Minecraft to wyznacznik inteligencji, a FIFA? Wręcz przeciwnie

Artykuł/Gry 25.11.2014
Pokaż mi w co grasz, a powiem ci jakim uczniem jesteś. Minecraft to wyznacznik inteligencji, a FIFA? Wręcz przeciwnie

Pokaż mi w co grasz, a powiem ci jakim uczniem jesteś. Minecraft to wyznacznik inteligencji, a FIFA? Wręcz przeciwnie

Czy można określić poziom inteligencji, płeć oraz umiejętności lub predyspozycje na podstawie tego, jakie gry wybieramy? Okazuje się, że – przynajmniej jeśli chodzi o najmłodszych – jest na to spora szansa. 

Tak przynajmniej wynika z badań przeprowadzonych przez Instrytut Badań Edukacyjnych, który przeanalizował to, w jakie gry grają uczniowie kończący V klasę szkoły podstawowej (6 tys. badanych osób). Skupiając się na najczęściej wymienianych tytułach, takich jak m.in. Minecraft, FIFA, The Sims, League of Legends, Angry Birds, Counter-Strike, odnaleziono sporo naprawdę interesujących korelacji.

Najbardziej oczywisty jest oczywiście podział na gry “męskie” i “damskie”. Jeśli ktoś liczył na to, że dziewczyny zaczynają na poważnie interesować się już od najmłodszych lat mniej kobiecymi tytułami, to niestety badanie tego nie potwierdza. Pozycje takie jak Minecraft, NFS, FIFA, LoL, CS czy GTA w dalszym ciągu zdominowane są przez chłopców, którzy stanowią od 70% do nawet 96% wszystkich użytkowników tych gier.

minecraft microsoft

Te tytuły natomiast, które przez autorów raportu określane są jako “bardziej dziewczyńskie” to gry, które moglibyśmy do tej kategorii zakwalifikować i bez pomocy badania, jak chociażby The Sims czy MovieStar Planet. Jedyną grą, w której dominacja kobiet (70%) może być pewnym zaskoczeniem jest Angry Birds, które mogłoby się wydawać propozycją raczej uniwersalną.

O wiele ciekawsze są jednak związki pomiędzy tym w co grają badani uczniowie, a ich poziomem inteligencji i wynikami w szkole. Okazuje się bowiem, że wśród wybierających Minecrafta i The Sims przeważnie znajdowały się osoby z nieco wyższym poziomem inteligencji niż reszta badanych, podczas gdy w przypadku gier takich jak FIFA, GTA, NFS czy Metina było dokładnie odwrotnie – gracze mieli odrobinę niższy poziom inteligencji niż pozostali, a dodatkowo przeważnie słabiej radzili sobie też z pisaniem czy czytaniem.

Minecraft znalazł się również w grupie gier, których użytkownicy lepiej radzili sobie z matematyką. W trakcie trwania testów, podobnie jak fani FIFY czy LoL-a, wykazywali oni większe zdolności w tym zakresie. Bardziej uzdolnieni w czytaniu czy pisaniu byli natomiast ci, którzy woleli The Sims, Angry Birds, MovieStar Planet, czyli te, w których przeważający odsetek użytkowników stanowiły dziewczyny.

fifa-15-pc (10)

Nie oznacza to jednak, że jeśli nasze dziecko przesiaduje godzinami przed komputerem grając w Minecrafta, możemy się tylko cieszyć. Same predyspozycje nie wystarczą, a ze względu na ponadprzeciętny czas, jakiego wymaga ta gra od zaangażowanych graczy, stwierdzono jej negatywny wpływ na niemal wszystkie szkolne przedmioty. W przypadku badań “negatywnych korelacji”, Minecraft pojawia się niemal wszędzie, czy chodzi o język polski, angielski, informatykę, czy nawet nieusprawiedliwione nieobecności w szkole.

Żaden z 11 branych pod uwagę tytułów nie pojawiał się w tym kontekście tak często. Nawet inne wciągające gry internetowe w rodzaju CS czy LoL nie wypływały statystycznie tak źle na osiągnięcia dziecka szkole.

Autorzy zastrzegają jednak, że do tych ostatnich wyników należy podchodzić z pewną rezerwą i nie należy wykorzystywać ich jako argumentu przemawiającego za szkodliwością gier. Szkodliwe jest bowiem, tak jak w każdym innym przypadku, nadużywanie, polegające tu na poświęceniu się grze kosztem nauki. Tym bardziej, że tezę tę potwierdza chociażby minimalny wpływ Angry Birds na szkolne wyniki, wynikający właśnie z krótkiego czasu rozgrywki.

angry birds

Czy więc należy odciąć dzieci od dostępu do komputera? Niekoniecznie. Jeden z twórców raportu, Kamil Sijko, zwraca uwagę na to, że wstępne wyniki sugerowały iż niektóre gry, pod warunkiem odpowiedniego dobrania czasu, który jest na nie poświęcany, są w stanie pomóc w rozwoju najmłodszych. W raporcie widoczne są m.in. pozytywne korelacje pomiędzy wynikami z języka angielskiego, a graniem w FIFĘ lub MovieStar Planet, czy rezultatami z informatyki, a WoT czy The Sims.

Nie wystarczy więc kontrolować ile czasu nasza pociecha spędza przed komputerem, konsolą, telefonem czy tabletem. Czasem warto zajrzeć mu przez ramię i sprawdzić, co faktycznie tam robi i w co gra.

 

* Zdjęcie pochodzi z serwisu Shutterstock

Dołącz do dyskusji

*/ ?>
Advertisement