Temat tygodnia: Możesz wybrać dowolny smart zegarek lub inteligentną opaskę. Co to będzie?

Artykuł/Sprzęt 02.11.2014
Temat tygodnia: Możesz wybrać dowolny smart zegarek lub inteligentną opaskę. Co to będzie?

Temat tygodnia: Możesz wybrać dowolny smart zegarek lub inteligentną opaskę. Co to będzie?

Google zaprezentowało Android Wear. Apple pokazało swój zegarek. Microsoft dogonił konkurencję. Na rynku nie brakuje rozwiązań Samsunga, sony, LG, Asusa, Motoroli, Jawbone czy Pebble. Proste pytanie, co wybierasz?

piotr baryckiPiotr Barycki: Zanim ktoś to zrobi zamiast mnie, zaklepuję Samsunga Gear S. Choć i tak prawdopodobieństwo, że ktoś wybrałby go przede mną, jest raczej umiarkowane.

Powód jest prosty – Gear S prezentuje zupełnie odmienne (choć wcale nie nowe) podejście do smartzegarków niż najpopularniejsi przedstawiciele tego gatunku. Owszem, może być w pewnym sensie dodatkiem do smartfonu, ale biorąc pod uwagę jego możliwości, jego zakup z zamiarem takiego wykorzystywania jest zupełnie pozbawiony sensu.

gear s 1

Gdybym już bowiem koniecznie musiał kupić sobie zegarek mądrzejszy niż taki, który pokazuje tylko godzinę i datę, chciałbym, żeby zastąpił całkowicie telefon. Z wielu powodów – zaczynając od ceny za taki gadżet (okolice 800-1000 zł za coś, co jest opasko-powiadamiaczem jest moim zdaniem nieuzasadnione), a kończąc na tym, że absolutnie nie potrzebuję jeszcze jednego urządzenia wibrującego w momencie otrzymania powiadomienia. Po prostu nie.

Gear S mógłby być dla mnie idealnym rozwiązaniem. Nie lubię dużo pisać na telefonie – od tego wolę klawiaturę komputera, a proste “ok”, “już jadę” czy podobne można na S-ce napisać albo podyktować. Nie lubię przeglądać zbyt długo internetu na telefonie – tutaj też wolę ekran laptopa, komputera czy tabletu (który pewnie przy Gear S stałby się moim stałym, plecakowym towarzyszem). Rozmawiam mało, a jeśli już, to pewnie poradziłbym sobie z miniaturową słuchawką Bluetooth lub w trybie głośnomówiącym, zależnie od sytuacji.

gear s 2

Generalnie wszystko, co teraz robię najczęściej na telefonie, przy odpowiednio sprawnym podejściu programistów dałoby się zamknąć na niewielkim ekranie zegarka. Przy czym podkreślam, że musiałoby to być naprawdę przemyślane i dopracowane, a nie po prostu zmniejszone do wymiarów tarczy zegarka.

Docelowo moim marzeniem byłby zegarek pełniący funkcję jednostki centralnej, czy może raczej “mózgu” wszystkich istotnych dla mnie urządzeń. W domu mogę go zadokować i wykorzystać jako komputer, w drodze połączyć go np. bezprzewodowo z cienkim, lekkim, a może w przyszłości nawet elastycznym ekranem 7-8″ albo z “wydmuszką” laptopa (w stylu Celio Redfly czy Motoroli Atrix). Na razie staramy się wszystko połączyć chmurą, a nie fizycznie, ale kto wie, co będzie za kilka lat.

gear s 3

Oczywiście Gear S nie jest w stanie tego zrobić, a oprócz tego ma pewnie dziesiątki innych wad. Zaczynając od wyglądu, który raczej nie rzuca na kolana, przez nieznaną jeszcze wydajność, niezbyt popularny system, a kończąc na czasie pracy na pojedynczym ładowaniu. Chociaż akurat to ostatnie, biorąc pod uwagę możliwość zastąpienia telefonu, wydaje się nieco łatwiejsze do zaakceptowania.

Gdyby nie Gear S, to prawdopodobnie wybrałbym… zwykłą opaskę sportową i byłby to na 99% SmartBand SWR10 od Sony. Powód? Cena.

Co nie zmienia faktu, że chętnie sprawdziłbym kiedyś, czy np. przez dwa tygodnie udałoby się przetrwać bez telefonu, ale za to z Gear S.

pawel lutyPaweł Luty: Stawiam na Apple Watch

Jeśli miałbym dzisiaj kupić jakiś ubieralny gadżet to może to być tylko Apple Watch. Najważniejszy powód dlaczego akurat wybieram tego smartwatcha jest prozaiczny: od ładnych kilku lat funkcjonuję w ramach ekosystemu Apple, zostawiłem w App Storze sporo pieniędzy, codziennie korzystam z różnych narzędzi połączonych z iCloud i przesiadka na inny podobnie zamknięte środowisko byłaby dla mnie zapewne ciut bolesna.

Apple Watch, pokrętło

Zapewne, gdybym od tych dobrych kilku lat funkcjonował w świecie Androida to miałbym szerszy wybór. Zdecydowałem się jednak na życie iUsera i tego się trzymam. Nie oznacza to jednak, że tylko dlatego wybieram Apple Watcha. Przecież na rynku są już dostępne urządzenia współpracujące urządzeniami Apple, ale innych producentów.

Zegarek od Apple ma jednak, moim zdaniem, najciekawiej zaprojektowany i wykonany interfejs. Oczywiście, nie sprawdzałem go jeszcze w praktyce, ale wygląda na to, że korzystanie z niego będzie intuicyjne, tak jak z iOS/OS X w ogóle, ponieważ, znów – dla mnie, jest to przejrzysty UI. Konkurencja w rodzaju Pebble tego nie ma.

Apple_-_Apple_Watch_-_Overview 3

Ufam też, że sprzęt stworzony przez Apple będzie najlepiej współpracował z innymi urządzeniami tej firmy. Chociaż patrząc na przygody niektórych związane z Handoff w iOS 8 i OS X Yosemite mogę mieć pewne obawy, że nie będzie tak różowo jak mi się wydaje. Z drugiej strony, to sklepowej premiery Apple Watch mamy jeszcze trochę czasu i wierzę w to, że developerzy nie próżnują.

Na koniec zostawiam trzeci najważniejszy powód – jakoś wykonania. Apple słynie z tego, że swoje produkty po prostu dopieszcza. Choć tutaj zapewne zdania będą podzielone, a konkurencja stara się nie zostawać w tyle. Dla mnie jednak Apple Watch wygląda po prostu obłędnie. To urządzenie nie jest tylko gadżetem, ale elementem świata mody i myślę, że Apple uda się połączyć wygląd z funkcjonalnością.

mateusz nowak newwalkMateusz Nowak: Całkowicie nie przemawiają do mnie smart zegarki i smart opaski. Wyglądają jak kupa – przepraszam za kolokwializm, ale tak jest.

Dla kogoś, kto jara się stylistyką zegarków Diesel, Fossil, Timex czy Seiko, propozycje od Pebble, Samsunga czy Apple wyglądają jak nieśmieszny żart. Trochę lepiej sytuacja wygląda w przypadku Moto 360 oraz LG G Watch R (świetna nazwa!), ale to nadal nie są rzeczy, za które chciałbym zapłacić, żeby później nosić je na ręce.

garmin fit 2

Dlatego w tym szaleństwie i modzie na smart zegarki, skłaniam się bardziej w stronę inteligentnych opasek. Bardzo przyjemnie korzystało mi się z opaski Garmin Fit, która na jednej baterii może pracować nawet rok.

Urządzenie jest lekkie, nie rzuca się w oczy – testowałem czarny egzemplarz, ale wiem, że w ofercie są też inne, bardziej agresywne kolorystycznie wersje. Taka opaska może być noszona praktycznie bez przerwy, jest w pełni wodoodporna, więc nie trzeba jej zdejmować podczas kąpieli, na basenie, czy zabawy w morzu. Po prostu, zakładamy na rękę i zapominamy!

Nie ładujemy bez przerwy, nie czytamy na niej maili, nie sprawdzamy rozkładu jazdy autobusów. Opaska działa bez przerwy przez rok, gromadząc wszystkie informacje o naszej aktywności, śnie itp itd. Po roku wymieniamy baterię i znowu zapominamy.

Przy okazji na ekranie wyświetlają się informacje o aktywności z danego dnia i powiadomienia o potrzebie większej ilości ruchu. Mamy też dostęp do informacji o spalonych kaloriach oraz zegarka i datownika.

garmin fit 1

Więcej danych zapisywanych jest w pamięci opaski, a ich analiza jest możliwa za pomocą aplikacji mobilnej, z którą paruje się urządzenie. Na smartfonie lub tablecie możemy prześledzić aktywność w dłuższym okresie.

Taki Garmin Fit działa miesiącami na jednej baterii, nie trzeba go zdejmować praktycznie nigdy. Nie rzuca się w oczy, pasuje nawet do koszuli i nie gryzie się z eleganckim zegarkiem na drugim nadgarstku.

Wady? Może nie jest tak smart jak jego rywale, ale pytanie, czy rzeczywiście potrzebujemy smart opaski lub inteligentnego zegarka. Mamy przecież smart telefony, smart tablety, smart telewizory, smart AGD, smart samochody… Nasze komputery i laptopy też do głupich nie należą.

W moim odczuciu smart zegarek, pozwalający na czytanie maili lub tweetów to zbędny gadżet i nadmierne uzależnienie od technologii.

garmin fit 3

Zdecydowanie skłaniałbym się ku pół-smart-opasce, która nie będzie wydawała mi poleceń w stylu:

  • Sprawdź mejla!
  • Zobacz jaka piękna pogoda!
  • Oddzwoń do mamy!
  • Tomek skomentował twoje zdjęcie, odpisz mu!
  • Naładuj mnie! Teraz!

Wolę, żeby jedynym poleceniem, które będzie znała moja opaska było: Rusz dupę, bo jak będziesz tyle siedział, to nigdy nie schudniesz!

marcin bąkowskiMarcin Bąkowski: Wybieram LG G Watch R, który jako nieliczny z zaprezentowanych smart zegarków nie odstrasza swoim wyglądem. Wręcz przeciwnie, prezentuje się świetnie i wykonany jest z bardzo dobrych materiałów. Metalowa obudowa w połączeniu ze skórzanym paskiem sprawia, że bardzo łatwo go pomylić ze standardowym zegarkiem. A moim zdaniem właśnie o to powinno chodzić w wyglądzie smart zegarków.

LG G Watch R

Większość dotychczasowych modeli przypomina mi zegarko-kalkulatory, które robiły furorę jakieś 10 lat temu.

smart zegarek

Z drugiej strony nie jestem do końca przekonany co do obecnych możliwości, jakie oferują tego typu urządzenia. Samo przeniesienie powiadomień z kieszeni w której trzymam smartfon na nadgarstek nie ułatwi mi znacznie życia, a przy dużym nagromadzeniu powiadomień może być nawet irytujące.

W przyszłości od smart zegarka oczekuję większej autonomiczności w działaniu. Najlepiej, gdyby taki zegarek posiadał własną kartę SIM, abym nie musiał zabierać telefonu, gdy idę pobiegać i dzięki temu mógł odebrać ważne połączenie.

przemekspider przemek pająkPrzemysław Pająk: Jestem bardzo podekscytowany opaską Microsoft Band, ale niekoniecznie samym urządzeniem, o ile jego koncepcją, która zakłada multiplatformowość. To odważny ruch Microsoftu, miejmy nadzieję, że za tym pójdzie rozwój całej branży.

Band nie wyróżnia się zbytnio na rynku. Możliwości i wygląd ma podobny do Gear Fit. W przeciwieństwie jednak do opaski Samsunga, produkt Microsoftu będzie współpracował nie tylko z Windows Phone, ale także z Androidem i iPhone’em.

Microsoft Band

To otwarcie na pozostałe platformy jest bardzo ważne. Dane dot. zdrowia oraz fitness powinny być uwolnione spod jarzma wojen ekosystemów. Tu chodzi bowiem o bardzo osobiste, intymne dane użytkownika, które powinny być dla niego dostępne niezależnie od marki sprzętu, które używa.

Zamiast rywalizować, producenci powinni dogadać się co do wspólnej platformy software’owej, które mogłaby synchronizować takie dane pomiędzy wszystkimi OS-ami.

Band, mimo iż nieprzełomowy, przełamuje jednak barierę myślenia o danych na rynku fit i wellness.

dawid kosińskiDawid Kosiński: Obecne na rynku smart zegarki nie wzbudzają we mnie ogromnych emocji, ponieważ… są brzydkie. Większość z nich te designerskie gnioty, które wstyd założyć na rękę. Dodatkowo większość z nich jest wyposażona w ten sam system operacyjny i te same funkcje, przez co wygląd jest ich jedynym wyróżnikiem. Dlatego jak na razie jest jeden zegarek, z którego chciałbym korzystać. Jest to niedostępny w Polsce Asus ZenWatch.

Ma on standardową cenę wynoszącą 199 dol., a oprócz tego prezentuje się po prostu bardzo stylowo, lepiej nawet niż zachwalany przez wszystkich Moto 360.

asus zenwatch

Skórzany (lub stylizowany na taki) pasek oraz zaokrąglona tarcza sprawiły, że zostałem po prostu kupiony przez tajwańską firmę. Przynajmniej w teorii. Bowiem w praktyce jedynym ciekawym i w pełni funkcjonalnym zegarkiem w Polsce okaże się Microsoft Band, który będzie wspierał asystenta głosowego w języku polskim, czyli Cortanę.

grabiec nowePiotr Grabiec: Wearables to dość specyficzna kategoria urządzeń, które są idealnym przykładem tego, jak producenci tworzą w konsumentach potrzebę. Nie wątpię, że Geary, Apple Watch i spółka się dobrze sprzedadzą i znajdą masę zadowolonych odbiorców – a przynajmniej takich, którym wydaje się, że są zadowoleni.

Segment smartzegarków jest jeszcze w powijakach, ale już teraz widać potrzebę dodatkowej klasyfikacji w podkategorie. Z jednej strony mamy autonomicznego Geara, który działa jako osobne urządzenie niezależne od smartfona. Z innej strony są przedłużenia telefonu wibrujące o powiadomieniach, a zupełnie inny segment to lifestyle’owe opaski pomagające dbać o zdrowie oraz gadżety przygotowane typowo dla sportowców – cyfrowi asystenci na treningach.

fitbit charge surge opaski smartwatche zegarki

Sam jeśli miałbym teraz wyposażyć się w coś z kategorii wearables, to wybrałbym chyba nową opaskę Fitbit Charge w podstawowej wersji. Łączy ona cechy gadżetu fitnesowego z prostym zegarkiem. Jedyne powiadomienia o których informuje, to nowe połączenia – a tyle mi w zupełności wystarczy.

Jedyny problem jaki z nią mam, to wygląd. Z założenia taką opaskę powinniśmy nosić cały czas na sobie, skoro ma kompleksowo rejestrować aktywności. Tylko jak to pogodzić z tym, że niekiedy po prostu nie wypada takiego gadżetu ubrać? To ma szansę rozwiązać Apple, wcześniej podobne podejście miało Sony: opaska lub zegarek to serce urządzenia, ale do tego można dobrać kilka różnych pasków na każdą okazję.

Apple Watch, ikona

Kupując Sony Smartband lub Apple Watch wraz z zestawem akcesoriów można tak naprawdę mieć nie jeden, a kilka różnych opasek lub zegarków o tej samej kopercie. Sam z pewnością przyjrzę się Apple Watch, ale raczej nie będę jechał po niego do Drezna. Zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że pierwsze generacje sprzętów od Apple zawsze są tak naprawdę sprzedażowymi prototypami. Spoglądam więc na Fitbita, ale tak naprawdę jako użytkownik sprzętów Apple czekam jednak na Apple Watch 2.

*Część grafik pochodzi z Shutterstock.

Dołącz do dyskusji