Intel musi zapłacić odszkodowanie z powodu sprawy… z poprzedniego stulecia. Dosłownie i w przenośni

Felieton/Sprzęt 04.11.2014
Intel musi zapłacić odszkodowanie z powodu sprawy… z poprzedniego stulecia. Dosłownie i w przenośni

Intel musi zapłacić odszkodowanie z powodu sprawy… z poprzedniego stulecia. Dosłownie i w przenośni

Choć może wydawać się, że Intel niemal w całości zawłaszczył sobie rynek procesorów do komputerów PC, nie zawsze tak było. Intel wówczas korzystał z nie do końca czystych technik konkurencji i właśnie doczekał się kary. Ale czy na pewno będzie dla niego bolesna? Tego nie jestem wcale pewien.

Warto przypomnieć, że czternaście lat temu Intel popełnił jedną z najgorszych decyzji w swojej karierze i… wydał Pentiuma 4. Pierwsze układy z tej linii procesorów były niestety porażką, a w wielu zastosowaniach lepszą wydajnością przy tym samym taktowaniu cechowały się nawet starsze Pentiumy 3. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że po kilku latach ulepszania tej kiepskiej architektury Intel postanowił powrócić do pomysłów stosowanych w poprzedniej generacji procesorów Pentium i stworzył świetne procesory Core 2 Duo, na których opierają się dotychczas wychodzące procesory Intela.

Jednak zanim Intel poprawił swoje błędy, starał się przekonać wszystkich, że sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Mianowicie podczas prezentacji Pentiuma 4 pokazał sfałszowane benchmarki, według których podzespoły te były szybsze od swoich odpowiedników ze stajni AMD. Okazało się jednak, że nie jest to prawda, a Intel po prostu oszukał swoich klientów. Teraz firma zdecydowała się na wystosowanie przeprosin oraz przekazanie 4 milionów dolarów na dowolną organizację o charakterze edukacyjnym. Oprócz tego każdy obywatel USA, który kupił procesor Pentium 4 pomiędzy 20 listopada 2000 roku oraz 31 grudnia 2001 może uzyskać zwrot 15 dolarów. Intel jest świadom, że po tylu latach uzyskanie dowodu zakupu procesora może być bardzo trudne, dlatego nie wymaga dostarczenia go i liczy na uczciwość użytkowników.

1636912

Warto jednak zastanowić się, czy jest to kara, którą Intel będzie mógł faktycznie odczuć? Moim zdaniem nie, bo 4 miliony dol. choć same w sobie są ogromną kwotą, to dla Intela są to nieodczuwalne drobne. Można do tego dodać też ogromną rzeszę użytkowników, która ma prawo ubiegać się o rekompensatę, ale… czy ktoś to zrobi? Weźmy pod uwagę, że do skorzystania z tego świadczenia są upoważnieni wyłącznie obywatele USA, dla których 15 dol. to odpowiednik naszych 15 złotych, koszt taniego obiadu na mieście.

Czy komuś będzie się chciało starać o tak drobną kwotę? Wątpię.

Należy też pamiętać o tym, że kilkanaście lat temu niemal nie zwracano uwagi na energooszczędność procesora, a tylko na jego cenę oraz wydajność. Intel zawyżając swoich układów znacznie podniósł ich atrakcyjność. Dodatkowo pokazując fałszywe wyniki w testach sprawił, że wielu klientów biznesowych zdecydowało się na wyposażenie swoich komputerów w procesory Intela a nie AMD.  Tak, firmy często decydując się na te, a nie inne jednostki, zwracały uwagę na ich wydajność w benchmarkach. Krótko mówiąc dokładnie na to, co sfałszował Intel. Podejrzewam, że żadna firma po 15 latach nie będzie starać się uzyskać kilka tysięcy dolarów rekompensaty za komputery, które zdążyły już być trzy razy wymienione.

nachalny wiek

Osobiście cieszy mnie, że jakakolwiek kara spotkała Intela, bo ta za takie oszukańcze praktyki firmie się po prostu należała. Inna kwestia jest taka, że o kpinę zakrawa fakt, że taka sprawa jest rozwiązywana po 15 latach, gdy owych produktów dawno nie ma na rynku, a jakby było tego mało, zostały one przez rynek już zapomniane. W świecie nowych technologii 3 lata to wieczność. Przedział taki jak 15 lat tu po prostu nie ma racji bytu, bo w międzyczasie zmienia się wszystko – rynek, konsumenci, a nawet firmy. Tak po prawdzie powinniśmy się cieszyć, że obie zaangażowane w sprawę firmy, Intel i AMD, jeszcze istnieją, bo w tak długim czasie mogło się stać naprawdę wszystko.

Ilustracja pochodzi z serwisu Shutterstock.

Dołącz do dyskusji

Advertisement