Dzięki tej aplikacji w końcu da się korzystać z Facebooka

Artykuł/SW Testuje 26.11.2014
Dzięki tej aplikacji w końcu da się korzystać z Facebooka

Dzięki tej aplikacji w końcu da się korzystać z Facebooka

Currents to aplikacja z którą powinni zapoznać się wszyscy posiadacze Maków korzystający z dobrodziejstw portalu Facebook. To pierwszy program w Mac App Store którego twórcy mieli naprawdę niezły pomysł na wyręczenie Marka Zuckerberga, który najwyraźniej nie ma w planach stworzenia natywnej aplikacji na system operacyjny napędzający komputery Apple.

Facebook stale pracuje nad rozwojem swoich aplikacji mobilnych, ale w świecie komputerów stacjonarnych z natywnego programu do obsługi portalu mogą skorzystać wyłącznie użytkownicy Windowsa. Posiadaczom komputerów Apple oferowany jest wyłącznie dostęp za pośrednictwem przeglądarki internetowej, co znacznie utrudnia korzystanie chociażby z komunikatora.

To bardzo mało komfortowa sytuacja.

currents facebook 01

Przed przesiadką na Maka korzystałem głównie z usług webowych, a moim środowiskiem pracy była głównie przeglądarka Google Chrome. OS X skłonił mnie jednak do przeproszenia się z natywnymi aplikacjami do obsługi usług online. Zacząłem korzystać z Tweetbota, systemowego kalendarza, Mail.app do poczty i ByWorda, które zastąpiły u mnie webowego Twittera, Google Calendar, Gmaila i w dużej mierze online’owe pakiety biurowe.

Korzystanie z aplikacji natywnych w tym komunikatorów ma sporo sensu, zwłaszcza w połączeniu z systemowym centrum powiadomień i nowościami OS X Yosemite, takimi jak Continuity i Handoff. Niestety zupełnie ignoruje to Mark Zuckerberg, który chce przekonać użytkowników komputerów Mac, że najlepszym sposobem na korzystanie z Facebooka jest otwarcie strony głównej w przeglądarce internetowej.

Aż dziw bierze, że do tej pory niezależni deweloperzy nie wypełnili tej luki. 

currents facebook 02

Facebook to najpopularniejszy portal społecznościowy świata połączony z komunikatorem o ogromnej bazie użytkowników, ale korzystanie z niego na Maku jest dalekie od komfortu. Co prawda w ustawieniach OS X można podać dane logowania Facebooka, co uaktywnia opcję wyświetlania powiadomień z portalu w centrum powiadomień – ale nie wszystkie są obsługiwane i brakuje opcji konfiguracji.

Nie ma też sensownego komunikatora, który obsługiwałby rozmowy grupowe z Messengera, o bardziej zaawansowanych funkcjach nie wspominając. Aplikacje z Mac App Store obiecujące obsługę Facebooka np. z paska zadań rozczarowują lub komunikatora w oknie nie spełniają swojej roli tak, jakbym tego oczekiwał. Pogodziłem się z tym, przypiąłem jedno okno ze stroną Facebooka i przestałem już instalować kolejne aplikacje.

Aż do czasu udostępnienia Currents.

currents facebook 03

Nie jest to co prawda oficjalna aplikacja, ale i tak zaskoczyło mnie jak wiele ciekawych pomysłów miał jej twórca. Jest nim Scott Kyle, który wcześniej pracował w Apple nad silnikiem WebKit oraz platformą iAd. To znacznie więcej, niż dostęp do powiadomień z Facebooka z poziomu paska zadań oraz aplikacja wyciągająca okienka chatu poza przeglądarkę i otwiera stronę Facebooka w osobnym oknie udając aplikację.

Na Currents składa się tak naprawdę kilka różnych elementów. Pierwszym z nich jest dodatkowa ikonka na pasku zadań. Po kliknięciu pojawia się małe okienko typu popup podzielone na trzy zakładki. Jedną z nich jest lista znajomych, drugą skrzynka odbiorcza, trzecią lista wszystkich ostatnich powiadomień. Kliknięcie na pozycje w pierwszej lub drugiej sekcji otwiera okienko czatu.

Pozwala to na prowadzenie rozmów ze znajomymi bez konieczności zajmowania przeglądarką połowy pulpitu.

currents facebook 04

Nie trzeba nikogo przekonywać, że otwieranie każdej rozmowy w osobnym małym okienku to bardzo wygodne rozwiązanie. Na tym nie kończą się jednak możliwości aplikacji. Po kliknięciu w powiadomienie – czy to z trzeciej zakładki okienka wyskakującego po kliknięciu w ikonę na pasku menu, czy też z Centrum Powiadomień z którym zintegrowana jest aplikacja – otwiera się główne okno aplikacji.

Currents, który można przypiąć w doku, to tak naprawdę strona Facebooka zamknięta w oknie którego interfejs przypomina do złudzenia przeglądarkę Chrome. Co ciekawe, taki Facebook na sterydach to coś znacznie więcej, niż strona internetowa przypięta do paska z wykorzystaniem Fluid.app, z którego korzystałem przez dłuższy czas w przeszłości nie tylko do Facebooka, ale też Gmaila.

Twórca aplikacji zmodyfikował działanie niektórych elementów interfejsu portalu.

currents facebook 06

Jeśli użytkownik korzysta z Facebooka za pośrednictwem Currents, to nie tylko rozmowy z chatu otwierają się teraz poza główną przestrzenią programu, ale też np. zdjęcia i filmy wideo otwierają się już nie jako warstwa nad interfejsem portalu, ale w osobnych okienkach przypominających nieco systemowy szybki podgląd. W praktyce się to świetnie i mam nadzieję, że Facebook kiedyś stworzy klona Currents lub… wykupi ten projekt.

Aplikacja Scotta Kyle’a jest bardzo przemyślana i w teorii to idealny sposób na korzystanie z Facebooka w systemie OS X. Mam jednak nadzieję, że doczeka się niedługo niezbędnej aktualizacji. Twórca Currents powinien popracować nad nową wersją, która usunie najbardziej irytujące bugi i niedoróbki, takie jak np. dublujące się wiadomości podczas pisania w wygenerowanym przez aplikację okienku chatu.

currents facebook 05

Problem też w tym, że momentami Currents za wolno reaguje na komendy użytkownika, a interfejs przypominający Chrome’a gryzie w oczy, jeśli użytkownik przesiadł się wcześniej na Safari. Mimo to polecam przetestować Currents każdemu użytkownika komputera Mac, który korzysta z portalu Zuckerberga. Aplikacja nie jest co prawda darmowa, ale dwa dolary to nie majątek i kolejni płacący użytkownicy mogą zmotywować twórcę do dalszej pracy.

Szkoda by było, jeśli taki ciekawy projekt upadł zanim naprawdę się rozwinie.

*Zdjęcie główne pochodzi z serwisu Shutterstock.

Dołącz do dyskusji

Advertisement