Overmax Vertis Yard, czyli tani smartfon z ambicjami – recenzja Spider’s Web

Recenzja/SW Testuje 18.10.2014
Overmax Vertis Yard, czyli tani smartfon z ambicjami – recenzja Spider’s Web

Overmax Vertis Yard, czyli tani smartfon z ambicjami – recenzja Spider’s Web

Tanie smartfony przeważnie nie różnią się od siebie niczym szczególnym w określonej klasie cenowej. Czasem mają nieco inaczej wykończoną obudowę, czasem jeden jest odrobinę wydajniejszy od drugiego i to właściwie tyle. Niektóre produkty mają jednak ambicję nieco wyróżnić się z tłumu.

Oczywiście trudno jest tutaj mówić o pełnej indywidualności, szczególnie jeśli bierzemy pod uwagę urządzenia ze średniej półki cenowej, gdzie producenci muszą decydować się na często daleko idące kompromisy, łącząc co najmniej przyzwoite parametry i wykonanie, z niskimi kosztami produkcji.

Czasem jednak wystarczy jeden albo dwa dodatki, żeby nawet prosty telefon stał się naprawdę ciekawy.

Parametry techniczne

  • Wymiary: 144 x 71 x 8 mm
  • Masa: 135 gramów
  • CPU: Ośmiordzeniowy MediaTek  MT 6592 1,7 GHz
  • GPU: GPU Mali 450MP
  • Ekran: 5” HD IPS 2 OGS
  • Pamięć RAM: 2 GB
  • Pamięć multimedialna: 16 GB (około 12 GB dla użytkownika)
  • Aparat:
    • Przód: 1,9 MPX
    • Tył: 13 MPX
  • Łączność GSM: GSM/GPRS/EDGE/3G z obsługą pasma 900/2100 MHz
  • WiFi: b/g/n
  • Bluetooth: Tak
  • Czujniki: kierunku, akcelerometr, światła, ekompas, zbliżeniowy
  • USB: microUSB 2.0
  • Złącze audio: miniJack 3,5 mm
  • Złącze SIM: microSIM i miniSIM
  • Złącze SD: microSD
  • GPS: tak, z aGPS
  • Akumulator: 2900 mAh + 2600 mAh
  • System: Android 4.2.2

Cena telefonu wynosi obecnie około 819 zł.

Zestaw i dodatki

Przy okazji Vertis Yard, jeszcze przed uruchomieniem telefonu mamy do czynienia z ciekawym, choć niekoniecznie innowacyjnym dodatkiem. Mowa o specjalnym, dołączonym do zestawu pokrowcu, montowanym zamiast standardowej klapki baterii. 

overmax vertis yard 016

Zasada jego działania jest bardzo podobna do tego, co mogli już docenić m.in. posiadacze LG G3 czy Note 3. W zamykającej się jak okładka zeszytu osłonce ekranu umieszczono specjalny, chroniony przezroczystym plastikiem otwór na „wizjer”, który pozwala m.in sprawdzić powiadomienia czy korzystać z podstawowych funkcji telefonu bez otwierania całego zestawu i jednocześnie bez ryzyka, że przypadkiem aktywujemy w kieszeni niechciane funkcje.

Całość działa przy tym bardzo sprawnie. Zamknięcie pokrowca skutkuje automatyczną blokadą urządzenia (i na odwrót), a przyciśnięcie przycisku zasilania w takim stanie uruchamia jedynie widok „okienkowy”. Interfejs tego trybu oczywiście specjalnie dostosowano do takiej obsługi, choć przy okazji ograniczono nas jedynie do podstawowych aplikacji – kalendarza, odtwarzacza muzyki oraz aparatu i powiadomień.

overmax vertis yard 017

I choć materiał chroniący ekran nie jest specjalnie przyjemny, obsługa jest zaskakująco wygodna i faktycznie funkcja ta przydaje się w codziennym użytkowaniu.

Jedyne, całkiem zresztą spore zastrzeżenia można mieć do tego, jak tryb ten wpływa na zmniejszenie zużycia energii. Nie wpływa bowiem na to w ogóle, zresztą z dość prostego powodu. W telefonie zastosowano ekran LCD, który nie jest w stanie wygasić części pikseli, tak żeby faktycznie podświetlona był jedynie fragment widoczny po zamknięciu pokrowca. 

Czy więc otworzymy pokrowiec czy włączymy „zamknięty” telefon, zawsze podświetlony jest cały wyświetlacz. Szkoda, ale pomijając ten aspekt otrzymujemy naprawdę interesujące akcesorium, które pozwoli nam się przekonać, jak rzadko potrzebujemy tak naprawdę sporej powierzchni roboczej. Poza tym oczywiście ochroni nasz smartfon.

W komplecie znalazł się jeszcze jeden miły prezent – bonusowy akumulator, dzięki czemu możemy w trakcie dnia po prostu wymienić baterię na w pełni naładowaną. W sumie mamy więc 2600 mAh i 2900 mAh. Sporo, choć niestety większy akumulator wymaga od nas zastosowania obudowy z „okienkiem”, co sprawia, że całość staje się minimalnie grubsza.

overmax vertis yard 015

Reszta elementów zestawu jest na tyle standardowa, że raczej nie warto o nich pisać.

Wygląd, budowa i jakość wykonania

Jak prezentuje się na żywo Vertis Yard? Z całą pewnością urządzenie to nie wygra żadnego konkursu na najbardziej wyjątkowy projekt, ani też nie rzuci nikogo na kolana. Wygląda po prostu jak… zwykły smartfon. 

Nie jest olśniewająco piękny, ale też nie odrzuca przy pierwszym kontakcie (zwłaszcza jeśli pamiętamy o jego cenie). Jest może trochę zbyt nijaki, ale w dzisiejszych czasach to dość powszechny problem w tym segmencie.

overmax vertis yard 007

Nikogo nie zszokuje więc produkt, który wyjmie z pudełka. Pięciocalowy, pojemnościowy ekran o rozdzielczości HD, otoczony niestety dość szerokimi ramkami (szczególnie na górze i na dole), głośnik, zestaw czujników, kamera i zestaw androidowych przycisków. Całość jest spójna i nie sprawi nikomu problemów, jeśli chodzi o obsługę, ale ogólna „czarność” konstrukcji potrafi nieco przytłoczyć.

Krawędzie i tył smartfonu wykończono niestety w sposób, który budzi mieszane uczucia. Z jednej strony dzięki odpowiedniemu wyprofilowaniu trzyma się go naprawdę wygodnie, a do tego jest stosunkowo cienki. Na pozytywną ocenę zasługują też przyciski boczne – wąskie, ale bardzo łatwe do odnalezienia i przyjemne w obsłudze. Nic też nie trzeszczy, choć niestety zauważanie ugina się nawet pod nie tak wielkim naciskiem.

overmax vertis yard 018

Z drugiej strony materiał, który zastosowano – błyszczący (choć stara się być minimalnie matowy) czarny plastik – wygląda po prostu przeciętnie, żeby nie powiedzieć, że kiepsko. Do tego z łatwością rysuje się i błyskawicznie zbiera odciski naszych palców. 

Owszem, mówimy o telefonie, który wyceniono uczciwie i niezbyt wysoko, ale mimo wszystko matowe wykończenie byłoby w tym przypadku o wiele bardziej na miejscu. W obecnej formie mamy bowiem do czynienia z telefonem, który nie tylko ma kształt powszechnie opisywany jako „mydelniczka”, ale też w dotyku i z wyglądu rzeczoną mydelniczkę przypomina.

Tworzywo sztuczne ma też inną wadę, tym razem praktyczną. O ile w ręce leży dość solidnie, o tyle położony niemal na dowolnej powierzchni ślizga się „jak zły”. O jakimkolwiek tarciu pozwalającym na zablokowanie się telefonu przed spadkiem np. z nierównej półki czy stołu nie ma niestety mowy.

overmax vertis yard 010

W zamian za to na szczęście podczas spoczynku na równej powierzchni nie buja się na boki, gdy chcemy np. wysłać wiadomość czy skorzystać z przeglądarki. Może się to wydawać szukaniem zalet na siłę, ale niestety „bujanie się” jest dość powszechnym problemem w wielu, nawet wyraźnie droższych telefonach.

Obraz Vertis Yarda uzupełniają standardowe dodatki – główna kamera i głośnik z tyłu, microUSB na dole i miniJack na górze.

overmax vertis yard 011

Mamy więc mniej więcej dokładnie to, czego można się spodziewać. Telefon jak najbardziej poprawny, ale i pełen kompromisów. Ergonomiczny i przyjemny w użytkowaniu nawet pomimo sporych rozmiarów, ale jednocześnie trochę odpychający zastosowanym tworzywem sztucznym.

Cóż, nie można mieć wszystkiego i trzeba przy tym pamiętać przy ocenie tego smartfonu.

Ekran

5”, IPS LCD, rozdzielczość 1280×720 – to właściwie mówi wszystko o wyświetlaczu, jaki zastosowano w tym telefonie. Owszem, producent wspomina o zastosowaniu dodatkowych technologii, takich jak OGS, ale i bez tego wiadomo jedno (co potwierdza zresztą obcowanie z telefonem). Ekran Vertis Yarda jest po prostu dobry i wystarczy zdecydowanej większości użytkowników.

overmax vertis yard 013

Na bok można także odstawić dyskusje na temat tego, czy przy 5” potrzebne jest już FHD, czy może nawet 2K. Nawet przesiadając się z mniejszego ekranu o wyższej rozdzielczości (co zrobiłem w tym przypadku) nie czuć specjalnie pogorszenia się jakości. Osoby, których poprzedni telefon miał natomiast niższe PPI (tutaj bardzo dobre 293), będą pewnie zachwycone.

Praktycznie wszystko jest bowiem w tym przypadku albo „w porządku” albo o wiele lepsze. Tekst jest wyraźny i czytelny, tak samo jak zdjęcia czy filmy. Matryca IPS zapewnia bardzo dobre kąty widzenia, nawet przy sporym wychyleniu. Kolory są przyjemne, choć można trochę ponarzekać na nieprzesadny kontrast. Podświetlenie ma natomiast na tyle szeroki zakres, że powinni spisać się dobrze i w nocy i w dzień, nawet przy mocniejszym słońcu.

overmax vertis yard 006

Bez zastrzeżeń była również precyzja rozpoznawania dotyku, za to tego samego nie można było już powiedzieć o samej czułości ekranu. Od czasu do czasu, szczególnie przy szybkim przewijaniu, telefon potrafił zgubić kilka dotknięć czy muśnięć. I nie tyle zwolnić i zareagować z opóźnieniem – po prostu je ignorował. Niestety może być to szczególnie denerwujące przy próbach szybkiego przejścia np. do odpowiedniego kontaktu czy grupy kontaktów i w podobnych sytuacjach.

Co ciekawe, telefon da się obsługiwać nie tylko dotykając ekranu, ale też wykonując szereg zaprogramowanych gestów w jego okolicy. Możemy więc np. przewijać zdjęcia czy ekrany główne przesuwając dłonią nad wyświetlaczem.

Oprogramowanie, wydajność i kultura pracy

Kto lubi czystego lub praktycznie całkowicie czystego androida, powinien się czuć w tym przypadku usatysfakcjonowany. O ile oczywiście nie przeszkadza mu fakt, że jest to Android w nieco starszej już wersji 4.2.2.

Dodatków, których tak nie cierpią niektórzy użytkownicy, praktycznie w tym przypadku brak. Kilka preinstalowanych aplikacji powinno raczej ucieszyć niż rozczarować. Takie podejście pozwala zresztą nie tylko odciążyć system, który nawet po dłuższym użytkowaniu działa sprawnie, ale też pozostawia sporo miejsca dla użytkownika (nieco ponad 12 GB) i umożliwia pełniejszą personalizację.

overmax vertis yard 001

Cieszy również fakt, że aplikacje dodatkowe dobrano pod kątem polskiego użytkownika. Mamy więc Interię, Nexto, Onet, Yanosika, Zumi, DGP, coigdzie oraz GG. Z bardziej uniwersalnych propozycji mamy oczywiście do dyspozycji pakiet Kingsoft.

Drobniejszych dodatków również jest niewiele, ale za to mogą się faktycznie przydać. Tak jak np. możliwość zmiany koloru diody powiadomień.

Producent reklamuje Yarda jednak nie tyle jako telefon „czysty” co telefon o ponadprzeciętnej wydajności, głównie dzięki zastosowaniu ośmiordzeniowego układu Mediateka – MT 6592 (GPU Mali 450MP) oraz 2 GB pamięci RAM. Jak na ten przedział cenowy jest to faktycznie bardzo dobra propozycja – nie tylko na papierze.

Już syntetyczne testy potwierdzają, że cały zestaw zalicza się do naprawdę szybkich. 30358 punktów w AnTuTu to wynik pozwalający na wyprzedzenie Nexusa 4, HTC One i zaledwie odrobinę niższy niż przy Samsungu Galaxy S4.

overmax vertis yard 014

I rezultaty te przekładają się na komfort i wydajność w codziennym użytkowaniu. Vertis Yard jest po prostu szybkim sprzętem – czy to w grach, czy w aplikacjach. Nawet tytuły takie jak Asphalt 8 nie robią na nim większego wrażenia, a prostsze gry, takie jak Angry Birds, po prostu nie mają prawa nawet na chwilę zwolnić. Mamy więc względnie niedrogi telefon o wydajności pozwalającej na uruchomienie (i granie) w naprawdę atrakcyjne gry.

Skoro więc jest bardzo wydajny, to może się nagrzewa? Na szczęście nie. Telefon robi się ciepły dopiero po dłuższej chwili intensywnego użytkowania, a do tego w miejscach, których raczej normalnie nie dotykamy. Rozgrzanie go do nieprzyjemnych temperatur przy normalnym korzystaniu jest praktycznie niemożliwe.

W kwestii ogólnie pojętej kultury pracy można mieć zastrzeżenia właściwie tylko do jednego. Do… wibracji. Niestety jest ona taka sama jak w wielu telefonach z tej półki cenowej – nie „skupia” się elegancko we wnętrzu telefonu, a trzęsie całą konstrukcją w dość nieprzyjemny, czy może nawet irytujący sposób. 

Aparat i kamera

Przedni aparat to oczywiście standard. 2 MPX i fotografie o co najwyżej przyzwoitej jakości. Jeśli jednak nie jesteśmy miłośnikami selfie i wykorzystujemy tę kamerę zgodnie z przeznaczeniem – do prowadzenia rozmów wideo – wszystko powinno być w porządku.

overmax vertis yard 009

Z tyłu mamy natomiast do czynienia z o wiele bardziej zaawansowanym modułem, dającym o wiele lepsze fotografie. 13 MPX to w końcu nie byle jaka rozdzielczość, której na szczęście towarzyszy całkiem dobra jakość.

Oczywiście nie powinniśmy liczyć na dodatki w rodzaju optycznej stabilizacji obrazu, ale w dobrych warunkach oświetleniowych jest naprawdę dobre. Kolory są przyjemne dla oka, ilość szczegółów nie rozczarowuje i bez problemu możemy w ten sposób uwiecznić np. wyjazd na wakacje czy imprezę plenerową. Zdjęcia z niewielkiej odległości również prezentują się ciekawie, a wszystko ułatwia bardzo szybki mechanizm AF.

Sama aplikacja aparatu działa oczywiście bez zarzutu, oferując m.in. opcję automatycznego wykrywania twarzy. W czasach, kiedy można jednak zainstalować dowolną aplikację i często uzyskać więcej, nie jest to aż tak istotną zaletą.

Problemy zaczynają się jak zwykle przy gorszym oświetleniu. Już w momencie, gdy we wnętrzu czy na dworze zaczyna się robić szaro, aparat pokazuje swoje gorsze oblicze. Do tego stopnia, że obraz na podglądzie, nawet przy standardowych ustawieniach, zaczyna wyraźnie smużyć. 

Zarejestrowanie dobrego zdjęcia w takiej sytuacji jest więc niezwykle trudne. Nawet jeśli uda się nam to zadanie, w zamian otrzymamy sporo szumów i innych zakłóceń. Od czego są jednak przeróżne Instagramy i podobne aplikacje, które pozwolą przekształcić niedoskonałości sprzętu w „artystyczne” dodatki.

Nie znaczy to jednak, że aparat w Vertis Yard jest zły. Jest dobry, a dla tych, dla których liczy się wysoka rozdzielczość fotografii (np. do późniejszego kadrowania), dzięki ponadprzeciętnej w tej klasie rozdzielczości, jest nawet bardzo dobry. Standardowo jednak gorzej radzi sobie gdy warunki stają się trudniejsze.

Łączność

Yard oferuje nam praktycznie wszystko, czego moglibyśmy od niego wymagać i wszystko to działa jak najbardziej poprawnie – od WiFi, przez Bluetooth 4.0, po łączność z siecią komórkową, którą możemy realizować z wykorzystaniem dwóch kart SIM jednocześnie (micro i mini).

overmax vertis yard 004

Brak wprawdzie chociażby NFC, ale w dalszym ciągu nie jest to coś, bez czego nie można się obejść. Nieco bardziej dokuczliwy może być brak LTE, które trafia do coraz większej liczby operatorów i tanich telefonów, ale prawdopodobnie podniosłoby to zauważalnie cenę Yarda.

A w końcu ta jest jedną z jego większych zalet.

Jakość dźwięku

O ile o jakości rozmów telefonicznych prowadzonych przez Vertis Yard nie można powiedzieć złego słowa – jest głośno i wyraźnie, a mikrofon dobrze spełnia swoje zadanie, o tyle w zastosowaniu multimedialnym jest już po prostu, w najlepszym przypadku, nijak.

Przede wszystkim umieszczony z tyłu głośnik, gdy trzymamy telefon poziomo, banalnie łatwo jest przypadkowo zakryć dłonią. W pionie problem ten nie występuje aż tak często, ale kto ogląda filmy, teledyski czy gra na telefonie w takim układzie? 

Nawet jednak jeśli będziemy się pilnować i nie zasłonimy głośnika, zysk z tego będzie niewielki. I tak dobywający się z niego dźwięk jest przytłumiony i bardzo przeciętnej jakości. Kto lubi słuchać czegokolwiek po prostu głośno – będzie usatysfakcjonowany. Reszta raczej nie.

Rozwiązaniem są oczywiście słuchawki, które znacząco zmieniają postać rzeczy.

Akumulator

Dwa akumulatory, jeden o pojemności 2900 mAh i drugi, o pojemności 2600 mAh, z całą pewnością sprawią, że nawet najbardziej wymagający użytkownicy przetrwają jeden dzień bez zbliżania się do gniazdka. Jak jednak wygląda sytuacja korzystając tylko z jednej baterii?

Na szczęście bardzo dobrze. Zarówno na jednej jak i drugiej, przy umiarkowanym użytkowaniu, trudno jest rozładować telefon przed końcem dnia. Ba, przeważnie energii starcza jeszcze na drugi dzień, co jest wynikiem naprawdę dobrym.

Podsumowanie

Overmax Vertis Yard ma praktycznie wszystko, czego można oczekiwać po telefonie za około 800 zł, a może nawet spełnia te oczekiwania z nawiązką.

Jest szybki – czy to przy normalnym użytkowaniu czy nawet w bardziej wymagających grach, wyposażono go w bardzo dobry wyświetlacz i aparat o wysokiej rozdzielczości, wygodnie trzyma się go w ręce, nie jest zaśmiecony zbędnymi dodatkami i oferuje ciekawy dodatek w postaci pokrowca z „okienkiem” i dodatkową baterię w zestawie.

Owszem, posiada kilka wad, z niezbyt przyjemnym w dotyku tworzywem sztucznym obudowy na czele, ale wystarczy spojrzeć na cenę, żeby nie przywiązywać do nich aż tak dużej uwagi. Z jakichś rzeczy trzeba zrezygnować, z pewnymi trzeba się pogodzić, szukając dobrego telefonu za wyraźnie mniej niż 1000 zł.

A Vertis Yard na pewno zalicza się do tej kategorii.

Zalety:

  • Bogaty zestaw
  • Pomysłowe i funkcjonalne etui
  • Niewielka grubość (nawet z większym akumulatorem)
  • Wygoda użytkowania
  • Ponadprzeciętna wydajność
  • Duża rozdzielczość aparatu
  • Dobry ekran
  • Wysoka kultura pracy
  • 16 GB pamięci multimedialnej
  • Wejście na dwie karty SIM

Wady:

  • Kiepski materiał wykończeniowy
  • Gorsza praca aparatu w słabszym oświetleniu
  • Słaba jakość głośnik
  • Sporadyczne problemy z ekranem
Tagi: ,

Dołącz do dyskusji

Advertisement