Potężny laptop nie tylko dla gracza – Acer Aspire V Nitro

Akcja komercyjna/Gry 20.09.2014
Potężny laptop nie tylko dla gracza – Acer Aspire V Nitro

Potężny laptop nie tylko dla gracza – Acer Aspire V Nitro

Chyba się zakochałem. Już dawno żaden laptop nie podobał mi się tak jak Aspire V Nitro. Acer dał mi się poznać od strony, od której dotychczas w ogóle go nie kojarzyłem. Producent jeszcze nigdy nie próbował swoich sił na rynku komputerów dla graczy. Teraz to się zmienia, z bardzo przyjemnym i wartym odnotowania skutkiem.

Utarte wrażenie pękło niczym mydlana bańka zaraz po pierwszym wyjęciu laptopa z pudełka. Dedykowany graczom Aspire V Nitro to laptop o kształtach, które od razu rzucają się w oczy. Dynamizm, smukłość, estetyka, elegancja – urządzenie różni się praktycznie wszystkim od swojego rodzeństwa z przeznaczonych do pracy linii urządzeń.

Pod względem estetyki Nitro zawstydza wszystkie „kosmiczne” kształty i fanaberie takich firm jak Razer, Alienware czy MSI.

Acer osiągnął coś, w co zaczynałem tracić wiarę – pokazał dedykowanego graczom laptopa o nieziemsko eleganckim wyglądzie. Nawet gdy urządzenie jest zamknięte, stylizowana na stalową rama pokazuje, że mamy do czynienia z szykiem, do którego przyłożył się projektant z pomysłem. Świetne pierwsze wrażenie zostaje spotęgowane, kiedy po raz pierwszy otwieramy urządzenie. Wszystko za sprawą niesamowicie cienkiej klapy z ekranem.

SONY DSC

Środek urządzenia to również odstępstwo od nudnej normy. Podobnie jak w przypadku zewnętrznej strony obudowy, tak i tym razem przeważa prostota. Matowa, delikatnie gumowa powierzchnia jest bardzo miła w dotyku. Gorzej na tym polu wypada jednolity touchpad, który „zaledwie” spełnia swoją rolę. Nie okłamujmy się jednak – jaki szanujący się gracz korzystałby z touchpada?

Jeżeli chodzi o klawiaturę i przyciski funkcyjne, tutaj również obyło się bez rewolucji. Acer zdecydował, że zamiast obsługi multimediów pod przyciskami kierunkowymi umieści tam regulację jasności oraz natężenia dźwięku. Przewijanie, pauzowanie oraz odtwarzanie zostało przesunięte na klawiaturę numeryczną. Ta została przebudowana z głową, aby zrobić więcej miejsca dla klawiszy kierunkowych.

SONY DSC

Gracze pewnie to docenią, ale nie od dzisiaj wiadomo, że prawdziwi weterani korzystają tylko ze WSAD-u. Ten niestety nie został w żaden sposób wyeksponowany. Miłośników nocnych maratonów z grami na pewno ucieszy podświetlana klawiatura. Klawisze jarzą się zielonym bądź czerwonym światłem, w zależności od modelu. W akcji mogłem przetestować jedynie zielony wariant, który bardzo dobrze spełnia swoje zadanie.

Na osobne kilka zdań zasługuje ekran w Aspire V Nitro. Jego obudowa jest niesamowicie wąska, w przeciwieństwie do większości laptopów dla graczy.

Jeżeli widzieliście kosmiczne konstrukcje Alienware bądź MSI, na pewno wiecie, co mam na myśli . Nitro wyróżnia się na tym polu niesamowicie wąską obudową matowego ekranu. Matryca LCD-IPS radzi sobie z jakością Full HD, oferując obraz w formacie 1080p. Obiecane przez producenta kąty widzenia są naprawdę szerokie, chociaż oczywiście nieco tracą wtedy z nasycenia barw. Stojąc zaraz obok laptopa, bez żadnego problemu da się zobaczyć, co dzieje się na jego ekranie.

SONY DSC

Chociaż dotychczas żaden ekran nie był w stanie skutecznie obronić się przed świetlnymi refleksami, Nitro stara się dzielnie walczyć na tym niezdobytym gruncie. Technologia ComfyView wykorzystana przy matowych ekranach faktycznie tworzy odczuwalną różnicę w przypadku laptopów z tańszej półki cenowej, lecz niestety nie jest to nic, czego nie proponowałaby już wcześniej konkurencja.

Po zamknięciu klapy Aspire V Nitro jest konstrukcją szeroką na 2,5 centymetra. To niezwykle mało, biorąc pod uwagę parametry maszyny.

Testowana przeze mnie 15-calowa wersja laptopa (w październiku dostępne będą również modele 17-calowe), jest przy tym niesamowicie lekka. Cienka klapa, lekkie materiały, wąskie wymiary – Nitro jest prawdziwie mobilnym urządzeniem, które przenosi rozgrywkę tam, gdzie aktualnie jesteśmy. Jako osoba stale poruszająca się z laptopem na ramieniu, nie mogłem liczyć na większe udogodnienie. Wersje dla graczy są najczęściej ciężkie i grube, czego Nitro jest całkowitym  zaprzeczeniem.

SONY DSC

Niestety, „waga piórkowa” maszyny ma również swoje negatywne konsekwencje. Tymi była podczas testu stabilność ślizgaczy. Te po prostu nie dawały sobie rady z niektórymi powierzchniami, takimi jak na przykład lakierowane drewno. Oczywiście o ślizganiu się laptopa podczas grania nie ma mowy, ale w przypadku otwierania klapy jedną ręką bądź szarpnięcia za kabel – jak najbardziej.

Chociaż laptop jest niezwykle lekki, cienki oraz poręczny, znalazło się w nim dostatecznie dużo miejsca na trzewia przeznaczone dla średniozaawansowanych gier.

W zależności od wersji cenowej, Nitro może pochwalić się kartą graficzną GeForce GT 840M, GTX 850M bądź GTX 860M. Najtańsze, warte 3000 złotych 15-calowe laptopy tej linii posiadają niskonapięciowe procesory Intela czwartej generacji (i5) oraz 8 gigabajtów pamięci RAM. Nie jest to porażająca specyfikacja. Najnowsze produkcje pokroju Watch Dogs czy Risen 3 działają na tych sprzętach powyżej 30 klatek na sekundę jedynie w rozdzielczości nie większej niż 1366 na 758 pikseli (wysokie ustawienia graficzne). Chociaż obraz w jakości 1080p jest możliwy do uzyskania, to tylko w tych najmniej pamięciożernych i bardzo dobrze zoptymalizowanych tytułach. Dead Rising 3? Zapomnijcie, istny pokaz slajdów.

SONY DSC

W przypadku najdroższej konfiguracji sprzętowej sprawa wygląda zupełnie inaczej. Tak zwane „Black Edition” ze standardowym procesorem oraz kartą GTX 860M to już prawdziwy kombajn nie do zdarcia. Full HD, 1920 na 1080 pikseli i najwyższe, maksymalne ustawienia graficzne to zawsze ponad 30 klatek na sekundę. Titanfall, Battlefield 4, Risen 3 – Nitro na niczym nie chce się wyłożyć. Niestety, wciąż nie wiadomo, ile przyjdzie zapłacić za trzewia tego typu i to właśnie największa bolączka nowej linii Acera.

Oczywiście przepiękne laptopy producenta w najtańszej wersji cenowej (2999 i 3499 złotych w zależności od przekątnej ekranu) poradzą sobie ze znamienitą większością nowych gier, ale zapomnijcie o rozgrywce w 1080p z maksymalnymi ustawieniami graficznymi. Chociaż nie musicie martwić się o to, czy dana gra się uruchomi, na pewno powinniście się zastanowić nad tym, jak się uruchomi.

Są takie sprzęty, po testach których żegna się kuriera ze łzami w oczach, szybko przeliczając w głowie ilość wolnej gotówki. Laptopy z linii Aspire V Nitro bez wątpienia do takich należą.

Laptop zdobył moje serce wieloma drobnymi składowymi, których trudno szukać u konkurencji. Urządzenie jest niesamowicie ciche. Maszyna przyjemnie chłodzi nadgarstki, nawet w czasie rozgrywki. Waga laptopa sprawia, że możemy go zabrać wszędzie pod pachę, natomiast smukłość i wykorzystane materiały radują serce i oczy. Wystarczający dźwięk płynący z czterech (!) głośników w technologii Dolby Digital Plus Home Theatre broni się sam, podobnie jak matowa matryca z obrazem w jakości 1080p.

SONY DSC

O ile pod względem samej specyfikacji Acer nie pokazał niczego rewolucyjnego, tak firma wyznaczyła zupełnie nowy kierunek, jeżeli chodzi o sam wygląd urządzeń przeznaczonych dla graczy. Miałem już powyżej uszu tych wszystkich futurystycznych, ostrych jak brzytwa kształtów i projektów. Usychałem rozglądając się za czymś eleganckim, z czym można rozłożyć się bez obciachu w czytelni bądź kawiarni. Bez fluorescencyjnych neonów, wygrawerowanych obcych albo smoków ziejących ogniem.

Chyba nalazłem to, czego szukałem.

Linia laptopów Acer Aspire V Nitro nadaje się nie tylko dla graczy, którzy spędzają kilkugodzinne sesje z ulubionymi, wymagającymi tytułami. To także oferta dla każdego, kto chce mieć lekkiego, mobilnego, potężnego oraz eleganckiego laptopa. Graficy, architekci, projektanci, redaktorzy, filmowcy – w końcu pojawiło się godne nas urządzenie mobilne z Windowsem 8.1 na pokładzie.

Dołącz do dyskusji

Advertisement