Ceny iPhone 6 i iPhone 6 Plus zwalają z nóg. Oby nowe telefony Apple były tego warte

Felieton/Technologie 10.09.2014
Ceny iPhone 6 i iPhone 6 Plus zwalają z nóg. Oby nowe telefony Apple były tego warte

Ceny iPhone 6 i iPhone 6 Plus zwalają z nóg. Oby nowe telefony Apple były tego warte

Nowy iPhone (w dwóch odsłonach) zadebiutował, jak zwykle wywołując przy tym masę kontrowersji i dyskusji, ale to jeszcze nie koniec. Apple ujawniło ceny, jakie przyjdzie zapłacić tym, którzy nie planują podpisywać wieloletniej umowy z operatorem. I jeśli ktoś twierdził, że Note 4 będzie drogi, to ciekawe, co powie przy okazji iPhone 6 Plus.

Note 4 wyceniono na około 799 euro, co po dodaniu wszystkich opłat i marż może przełożyć się w naszym kraju na około 3300 zł. Dużo, a może i wręcz absurdalnie dużo. I choć prawdopodobnie zajdzie się na niego sporo chętnych, zdecydowanie przez dłuższy czas nie będzie to urządzenie dla wszystkich.

Jak na tym tle prezentuje się iPhone 6? Teoretycznie jego ceny startują z poziomu niższego aż o 100 euro, więc nie ma aż takiego dramatu, choć i tak dla wielu będzie to cena zaporowa. Trzeba pamiętać, że mówimy o wersji z ekranem 4,7″ i pamięcią wewnętrzną 16 GB. Zdecydujmy się na wersję “średnią” z 64 GB i już jesteśmy na poziomie Note 4 (799 euro), a 128 GB odchudzi naszą kieszeń o 899 euro. Nawet przy uczciwym przeliczeniu tej kwoty na złotówki wychodzi prawie 3800 zł. Za telefon!

iphone 6

Takie ceny niespecjalnie jednak dziwią tych, którzy znali dotychczasowe cenniki Apple. Właśnie z takimi kosztami zakupu spotykały się osoby kupujące większość wcześniejszych generacji telefonów tej firmy. I mimo to sprzedawały i wciąż sprzedają się świetnie.

Osoby o słabych nerwach nie powinny jednak nawet patrzeć na cennik iPhone 6 Plus. Zgodnie z przewidywaniami jest on o kolejne 100 euro droższy od swojego mniejszego brata. Zaczynamy więc z poziomu 800 euro za wersję 16 GB, przez 899 euro za wersję 64 GB, aż do (uwaga) 999 euro za wersję 128 GB. 4200 zł przy prostym przeliczeniu walut. 4200 zł!

Pojawia się w tym miejscu oczywiście pytanie o prawdziwe polskie ceny tych urządzeń. Biorąc pod uwagę zeszłoroczne zamieszanie z cenami urządzeń importowanych na własną rękę, iPhone 6 Plus przywieziony z Drezna czy innego, podobnego miejsca jeszcze przed naszą krajową premierą będzie kosztował 7000 zł, dom i samochód. A i tak pewnie znajdą się osoby, które zdecydują się na taki zakup, a na końcu będą się starały przekonać wszystkich, że dokonały transakcji życia.

iphone 6 plus

Potem jednak prawdopodobnie ceny spadną do bardziej przyzwoitego poziomu i prawdopodobnie w przypadku iPhone 6 nie będą się szczególnie różnić od tych, które obowiązywały w przypadku iPhone 5s. W zeszłym roku oznaczało to wydatek zaczynający się od 2949 zł, czyli zaledwie kilkadziesiąt złotych więcej, niż wynika z przeliczenia po obecnym kursie. W związku z tym można zakładać, że i teraz będzie obowiązywała właśnie taka sama lub bardzo podobna wycena. Niecałe 3000 zł za model podstawowy, około 3400 zł za model z 64 GB pamięci i wspomniane już wcześniej 3800-3900 zł za 128 GB. Analogicznie iPhone 6 Plus zacznie się od około 3400 zł i przez 3800-3900 zł dotrze do odstraszających 4200 zł.

Co ciekawe, za 899 euro można w niemieckim Apple Store kupić MacBooka Air 11, a za 999 euro – MacBooka Air 13. Na MacBooka Pro z całą pewnością nie starczy, ale jest pod dostatkiem komputerów, smartfonów czy tabletów, które można kupić za takie pieniądze. Niektóre nawet w liczbie kilku sztuk.

Oczywiście nie jest to pierwszy przypadek, kiedy produkty Apple straszą swoją ceną i wydają się być wycenione zdecydowanie zbyt wysoko, po czym okazuje się, że jednak jest za co płacić i mało kto żałuje takiego zakupu. Nigdy też nikt nie mówił, że produkty tej firmy są skierowane absolutnie dla wszystkich.

Mimo tego, Apple wchodzi tym razem na rynek, na którym jest już sporo innych graczy i nie jest pewne, czy faktycznie będzie w stanie zaoferować dużo więcej od nich. Przy debiucie pierwszego telefonu tej marki było w tej kwestii wiele wątpliwości, ale ostatecznie udało się je rozwiać. Jak teraz firma z Cupertino chce uzasadnić tak ogromną dopłatę, nawet w porównaniu do najlepszych modeli konkurencji?

Dołącz do dyskusji