Czy można pracować na tablecie za mniej niż 400 zł? Podejmuję wyzwanie!

Recenzja/Sprzęt 18.07.2014
Czy można pracować na tablecie za mniej niż 400 zł? Podejmuję wyzwanie!

Czy można pracować na tablecie za mniej niż 400 zł? Podejmuję wyzwanie!

Tablet zamiast laptopa czy komputera? Jeszcze niedawno byłoby to nie do pomyślenia. Dziś większość z nas dopuszcza taką myśl do siebie coraz częściej. Czy jednak trzeba na taki tablet wydawać duże pieniądze? Odpowiedź powinniśmy poznać już niedługo.

Trudno mi tak naprawdę nazwać siebie faktycznie wymagającym użytkownikiem i jestem przekonany, że mój profil użytkowania komputera jest podobny do tego, jak korzysta z komputerów większość osób. Sporo przeglądarki, podstawowe aplikacje do obróbki zdjęć, dostęp do aplikacji społecznościowych przez aplikacje lub WWW, trochę prostej rozrywki, RSS i sporo czasu w edytorze tekstu.

colorovo citytab vision 7 2.1 005

Co oprócz tego? Naprawdę niewiele. Żadnych wielkich projektów, żadnego tworzenia filmów, żadnej zaawansowanej obróbki czegokolwiek. Procesor i5 i 6 GB RAM w moim laptopie przeważnie pozostają niemal bez zajęcia, poświęcając wolny czas na szukanie odpowiedzi po co kupiłem właśnie taki sprzęt, a nie coś tańszego.

Pytanie tylko o ile tańsze może być urządzenie, aby dało się z niego korzystać w miarę wygodnie?

Zdecydowaliśmy się zacząć od razu ekstremalnie – od niecałych 400 zł. Dla porównania, mój laptop w zbliżonej do mojej konfiguracji kosztuje nadal ponad 5000 zł (choć oczywiście tyle nie zapłaciłem…).

colorovo citytab vision 7 2.1 006

Co, oprócz mnie, będzie królikiem doświadczalnym? Oczywiście odpadają wszystkie iPady czy Nexusy – nawet jeśli nie byłby brany pod uwagę wyłącznie sprzęt nowy, trudno byłoby znaleźć cokolwiek z „wiodących” tabletów na rynku.

Wybór padł więc na model CityTab Vision 7 2.1 oferowanego przez polską markę Colorovo.

Niesamowitych parametrów oczywiście za taką cenę nie powinniśmy oczekiwać i 7-calowy ekran o rozdzielczości 1280×800 uzupełnia czterordzeniowy procesor o taktowaniu 1,2 GHz, 1 GB RAM, akumulator o pojemności 3000 mAh, dwie kamery, wejście na kartę pamięci i Android, w nieco już starej wersji 4.2.

colorovo citytab vision 7 2.1 007

Szaleństwa więc nie ma, ale tym bardziej eksperyment może okazać się ciekawy.

Czy dotarliśmy już do tego momentu, kiedy Android jest w stanie działać na takim sprzęcie przynajmniej przyzwoicie?

Czy tablet dzielnie posłuży przez najbliższe dni, czy po pierwszych kilku godzinach będę musiał wygospodarować te 400 zł i zwrócić je producentowi w zamian za sprzęt rozbity w furii o ścianę?

I najważniejsze – czy w redakcji uznali, że po prostu najlepiej nadaję się do tego testu, czy po prostu mnie nienawidzą i takim zadaniem chcą mi jeszcze bardziej uprzykrzyć życie? Jeśli prawdą okaże się to drugie, powinni już wkrótce uważnie sprawdzać, czy wokół ich miejsca zamieszkania nie krąży drapieżny, czerwony hatchback.

Jestem jednak dobrej myśli i wierzę, że tę krótką przygodę z tabletem CityTab Vision 7 2.1 będę mógł dobrze wspominać.

colorovo citytab vision 7 2.1 008

Oczywiście nie jestem na tyle szalony, żeby opierać całą, choć może niezbyt wymagającą pracę wyłącznie na tablecie i jego niewielkim ekranie. Pomagać mi będzie monitor podłączony przez HDMI i zewnętrzna klawiatura.

Żeby było jeszcze weselej, z racji niewielkich rozmiarów tabletu, będę próbował też jak najczęściej zastępować nim mój smartfon.

Czytanie wiadomości, nawigacja i podobne będą teraz domeną urządzenia od Colorovo, a nie – jak do tej pory – HTC.

Lekko na pewno nie będzie, ale dlaczego nie spróbować?

 

Dołącz do dyskusji

Advertisement