Kolejny patent w rękach Apple. Tym razem są to… sklepy – takie z oknami, drzwiami i ekspozycją

News/Technologie 10.07.2014
Kolejny patent w rękach Apple. Tym razem są to… sklepy – takie z oknami, drzwiami i ekspozycją

Kolejny patent w rękach Apple. Tym razem są to… sklepy – takie z oknami, drzwiami i ekspozycją

Miejskie legendy głoszą, że Apple ma już patenty na prostokąt, koło, ogień i prąd. Do portfolio tych prawdziwych patentów giganta z Cupertino dołączyły właśnie… sklepy.

Każdy, kto był w sklepie Apple lub widział choć jeden z nich na zdjęciach wie, że zostały one urządzone ze smakiem. Duże, przestronne, dobrze oświetlone, nowoczesne – to przymiotniki, które idealnie opisują charakter sklepów Apple.

Sklepów, które tak na dobrą sprawę nie wyróżniają się niczym niespotykanym.

Apple Store, San Francisco._13

Stoły z drewna, które na pierwszy rzut oka wygląda na brzozowe? Minimalistyczne lampy? Tablety w roli inteligentnych cenówek z informacjami o produktach? Obsługa w jednakowych koszulkach? Sprzęt zaprezentowany tak, aby można było go swobodnie poużywać i poznać?

Było. Było. Było. Było. Było.

Wszystkie elementy wystroju salonów Apple są ładne, razem do siebie pasują i dobrze się komponują. Jednak poszczególne klocki tej układanki nie są w żaden sposób unikalne.

Apple Store, San Francisco._12

Dlatego też dziwić może fakt, że Apple w Niemieckim sądzie wywalczył sobie ochronę prawną wizerunku swoich sklepów – jak poinformował Engadget. Lokale te zostały uznane za znak handlowy, który będzie teraz prawnie chroniony w Europie.

Z jednej strony rozumiem, że Apple chce i może się bronić przed jawnymi podróbkami i próbami zarobienia na wypracowanych przez nich technologiach.

Jednak z drugiej, patentowanie wystroju sklepu, który w 90% można odtworzyć z mebli i materiałów dostępnych w każdej Ikei budzi wątpliwości.

Apple Store, San Francisco._7

Mam nadzieję, że Apple nie użyje tego zabezpieczenia prawnego do walki ze sklepami, które również zamontują duże okna, brzozowe stoły i minimalistyczne oświetlenie LED-owe. Liczę również na to, że prawnicy z Cupertino nie rzucą się do walki z Samsungiem lub innymi konkurentami, którym przyjdzie do głowy wykorzystań tablety jako interaktywne cenówki przy wystawionych w sklepach towarach. Bo to również nie jest niczym nowym – podobne rozwiązanie na jakiejś promocji widziałem nawet w moim niewielkim sklepie osiedlowym.

Genius Bar w pracy

Zgadzam się z tym, że każda firma powinna móc chronić rozwiązania, które sprawiają, że ich produkty są unikalne. Technologie bezprzewodowych łączności, procesory, pamięci, autorskie oprogramowanie – to wszystko musiało zostać wypracowane przez laboratoria producentów i efekt tych prac świadczy o końcowej jakości oferowanych produktów.

Czy podobnej ochronie powinno podlegać rozmieszczenie i kolor stołów w sklepie? To temat, który warto poddać pod dyskusję.

Dołącz do dyskusji