Gry na kartki, czyli czy warto kupować kartoniki w kiosku, skoro można online?

Artykuł/Gry 14.05.2014
Gry na kartki, czyli czy warto kupować kartoniki w kiosku, skoro można online?

Gry na kartki, czyli czy warto kupować kartoniki w kiosku, skoro można online?

SEDOC to sieć ekspozytorów z grami, rozmieszczona w salonach prasowych firmy Kolporter. Usługa pojawiła się niespodziewanie, zaskakując dostępnością oraz pomysłem. Po trzech miesiącach od startu ambitnego projektu postanowiliśmy porozmawiać z Dariuszem, odpowiedzialnym za wizerunek oraz oraz social media marketing nowej marki. Tej możecie przyjrzeć się na własne oczy, zaglądając do każdego centrum handlowego. 

Szymon Radzewicz, Spider’s Web: Czym właściwie jest SEDOC? Rozumiem, że główna idea stojąca za tą usługą to obsługa graczy, którzy nie chcą bądź nie mogą sobie pozwolić na operacje kartami płatniczymi?

Dariusz, SEDOC: SEDOC umożliwia zakup kodów i doładowań do gier online w tradycyjnych sieciach handlowych. Na pierwszy rzut oka wygląda to kuriozalnie, bo po co kupować offline produkt, który i tak będzie trzeba pobrać bądź doładować online?

IMG_8431

Niemniej jednak jest szeroka grupa osób, które nie chcą z różnych powodów płacić poprzez internet. Młodzież często nie posiada konta w banku internetowym czy karty płatniczej, natomiast posiada kieszonkowe. Część starszych osób nadal nie ufa e-płatnościom. Poza tym kupując w sklepie fizycznym otrzymujesz kod w momencie zapłaty, a kupując w internecie nie zawsze otrzymasz kod natychmiast.

Co skłoniło Was do zainwestowania w taki projekt jak SEDOC? Rosnąca sprzedaż gier w Polsce? Coraz większa popularność konsol do gier? Brak wyraźnej, silnej konkurencji o ugruntowanej pozycji?

Zauważyliśmy, że na rynku sprzedaży doładowań do gier istnieje bariera w postaci płatności internetowych szczególnie wśród młodzieży. Mając doświadczenie czerpane z rynku dystrybucji hurtowej, e-commerce oraz terminalowych systemów dystrybucji offline wiedzieliśmy jak zrobić system, który pozwoli zniwelować tę barierę i będzie bezpieczny oraz anonimowy dla kupującego. Gdy wystartowaliśmy z naszymi produktami w styczniu bieżącego roku w sieci Kolporter jako pierwsi oferowaliśmy kody do gier w postaci wydruku z terminala.

Sieć dyspozytorów w całej Polsce, współpraca z takimi gigantami jak PlayStation, Xbox czy Origin – było łatwo? Zastanawia mnie, jak wyglądał proces powstawania takiego przedsięwzięcia jak SEDOC.

Na początku najtrudniejsze było przekonanie dystrybutora do rozpoczęcia współpracy. Mam tu na myśli zarówno zapewnienie, że produkt elektroniczny będzie się sprzedawał w tradycyjnych sklepach, ale również, że zupełnie nowy startup podoła tak kompleksowemu przedsięwzięciu, obejmującemu zarówno wdrożenie technologiczne jaki i pozyskiwanie produktów oraz logistykę czy finansowanie stocków.

IMG_8412

Aktualnie współpracujemy z siecią Kolporter, dzięki której dzisiaj można kupić kody w ponad 1000 punktach sprzedaży. Dodatkowo w ponad 100 największych salonikach tej firmy posiadamy fizyczne ekspozytory z naszymi produktami.

Rozejrzałem się za Waszymi ekspozytorami. Obecność kart SEDOC w salonach Kolporter gwarantuje dostępność oraz widoczność. Empik, salony Ruchu czy większe supermarkety – tam też można się Was spodziewać?

Nasze ekspozytory z kartami dostępne są w największych punktach sprzedaży Kolporter. Natomiast nie można zapomnieć, że już w każdej placówce Kolporter można otrzymać nasz produkt po zapytaniu o niego sprzedawcę. W ciągu najbliższych paru miesięcy liczba punktów sprzedaży w których będzie można zakupić nasze produkty zwiększy się przynajmniej dziesięciokrotnie. Na dzień dzisiejszy nie zdradzę gdzie planujemy się pojawić.

No dobrze. Wchodzę do sklepu, widzę dystrybutor z kartami SEDOC i wybieram taką z abonamentem PlayStation Plus. Co potem?

Potem otrzymujesz od sprzedawcy paragon z kodem, który wpisujesz na stronie www.sedoc.pl. Następnie aktywujesz grę czy doładowanie w obrębie znanych platform jak PlayStation Network, Steam czy Origin.

IMG_8437

Xbox oraz PlayStation – w waszej ofercie znajdują się karty doładowujące konta oraz przedłużające abonament w tych popularnych ekosystemach. Nie myśleliście, żeby zaoferować taką samą ofertę dla platform Nintendo? Subskrypcję Xbox Live czy PlayStation Plus można kupić za gotówkę w każdym mniejszym mieście. Zasilić konto w Nintendo eShop – już niekoniecznie.

Naszą strategią było jak najszybsze stworzenie MVP i zweryfikowanie różnych hipotez dotyczących modelu biznesu, popytu na konkretne produkty czy dostępności. Dlatego nasza oferta musiała być ograniczona ilościowo. Na start wybraliśmy 25 produktów, które nie tylko miały się sprzedawać, ale również odpowiedzieć nam na pytania dotyczące struktury popytu. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tempa prac, bo już po 3 miesiącach od założenia spółki zrealizowaliśmy pierwszą transakcję. Aktualnie jesteśmy na etapie wyciągania wniosków z raportów sprzedaży i wiemy jakie produkty chcemy zmienić i dlaczego.

Wracając do pytania dotyczącego Nintendo, z pewnością nadejdzie dzień gdy zapukamy do ich biura, a może oni zapukają do naszego ;).

Zastanawia mnie, na jakich klientów liczycie najbardziej – graczy świadomie odwiedzających salony prasowe w celu opłacenia subskrypcji Xbox Live Gold czy może klientów, którzy „przy okazji” kupią sobie Titanfalla, razem z biletem miesięcznym i paczką papierosów.

Obydwa wymienione przez Ciebie modele klienta są dla nas interesujące. Ci świadomi którzy wpadną po kartę z doładowaniem PlayStation Plus z pewnością docenią szybkość oraz prostotę w modelu „wyskoczenia z mieszkania” i zakupu karty doładowującej w pobliskim sklepiku. Natomiast kupujący impulsowo może podczas stania w kolejce wreszcie znajdą w zasięgu wzroku coś ciekawszego niż paczka papierosów ;).

IMG_8414

Sprzedaż konkretnych cyfrowych gier na waszych stoiskach wydaje mi się niezwykle kontrowersyjną decyzją. To bez dwóch zdań wyróżnia Was na tle konkurencji. Co jednak z aktualnością takiej oferty? Dzisiejsze hity będą jutrzejszymi antykami. Gry to produkty, które starzeją się naprawdę szybko.

Kody do konkretnych gier to bardzo trudny temat właśnie z tego powodu o którym napisałeś. Takie gry potrafią zostać praktycznie z dnia na dzień znacznie przecenione, a ponieważ w cyfrowej dystrybucji nie ma zwrotów to jak się wysoko zastockowałeś to zamiast zysku masz stratę. Rozwiązaniem są tytuły ponadczasowe :Don’t Starve, FIFA 14, Dead Island. Na razie przyglądamy się tym pozycjom i wyciągamy wnioski.

Zmiana portfolio sprzedawanych produktów wymaga znacznego nakładu pracy i kosztów zarówno po naszej stronie jak i dystrybutora, więc planujemy dokonywać zmian w możliwie rzadkich odstępach czasu.

Będąc przy sprzedaży konkretnych gier – nie boicie się znacznie bardziej elastycznej konkurencji internetowej? W sieci ceny zmieniają się z dnia na dzień. Przy stoiskach w salonach prasowych – już niekoniecznie.

Na chwilę obecną nasze ceny są atrakcyjne i będziemy ciężko pracować by tak pozostało. Jestem zdania, że każda zdrowa konkurencja prowadzi tylko do dobrych rzeczy i sprawia, że nie osiadamy na laurach. Poza tym poziom ceny nie jest już jedynym i najważniejszym determinantem zakupu, liczy się również dostępność produktu, dostępne formy płatności oraz poziom obsługi klienta.

IMG_8438

Jak wygląda proces zdobywania kluczy do gier, które później są aktywowane przez waszych klientów na takich platformach jak Steam czy Origin? Bardzo często mówi się o hurtowych zakupach gier po naszej wschodniej granicy i ręcznym “wklepywaniu” danych do bazy. To mit?

Twoje pytanie to o mit trzeba podzielić na dwie części. Jeśli pytasz o to skąd bierzemy nasze kody to korzystamy wyłącznie z dystrybucji oficjalnych. Nie możemy sobie pozwolić aby współpracując z dużymi sieciami naziemnymi korzystać z niepewnych źródeł, gdyż jedna wpadka mogłaby poważnie zachwiać naszym biznesem. Przechodząc do drugiej części pytania… przepisywanie kodów to już inna bajka. Owszem, niektórzy dystrybutorzy już dostosowali swoje systemy do wersji typowo elektronicznych. Jednak wciąż wiele firm sprzedaje tysiące kodów, które dostarczane są fizycznie na paletach, które następnie trzeba skanować, a kody przepisywać. Witamy w 21 wieku ;).

SEDOC działa już od pół roku. Pochwalcie się jakimiś danymi. Ilu graczy korzysta z waszych usług? Jakie karty cieszą się największą popularnością?

Spółka istnieje od pół roku, a pierwszy kod sprzedaliśmy 3 miesiące temu. Aktualnie skupiamy się na weryfikacji portfolio produktowego, powiększaniu sieci dystrybucji oraz przygotowywaniu kampanii reklamowej – na tym etapie jest jeszcze za szybko aby podawać liczbę naszych klientów.

Największą popularnością cieszą się produkty abonamentów Xbox oraz PlayStation przede wszystkim z uwagi na największą liczbę użytkowników tych ekosystemów. Ponadto mile zaskakuje nas sprzedaż gry Don’t Starve.

IMG_8418

Jeżeli SEDOC na dobre zadomowi się w polskich sklepach i salonach, w którą stronę powinna iść ta usługa? Jak widzicie siebie za kilka następnych lat?

Na obecną chwilę największym priorytetem jest dla nas poszerzenie sieci dystrybucji oraz zwiększenie portfolio produktów. Zależy nam na tym, aby za dwa lata większość osób zamieszkałych w Polsce była oddalona co najwyżej o parę minut od najbliższego punktu oferującego nasze produkty.

Zdecydowanie nie chcemy konkurować z dystrybucją online, chcemy oferować klientom inne korzyści dzięki którym nasza oferta będzie dla nich atrakcyjna.

Dzięki za rozmowę.

Również dziękuję za rozmowę.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement