Google Music All Access w Polsce – recenzja Spider’s Web

Recenzja/SW Testuje 28.05.2014
Google Music All Access w Polsce – recenzja Spider’s Web

Google Music All Access w Polsce – recenzja Spider’s Web

Wczoraj w nocy ruszyła polska wersja usługi Google Muzyka. Obok sklepu z ofertą muzyczną, Google udostępnił także usługę All Access, która łączy się z usługą Biblioteka. Te trzy elementy składają się na Muzyka Google Play. My mieliśmy okazję testować usługę All Access przed jej oficjalną premierą w Polsce.

Na początek powtórzmy najważniejsze informacje. Oto, co wczoraj zadebiutowało w Polsce:

– Biblioteka, w której można zapisać w chmurze nawet do 20 tys. utworów z własnej kolekcji, by następnie odtwarzać je na dowolnym urządzeniu z systemem Android lub iOS oraz za pośrednictwem strony play.google.com,

– All Access, czyli opcja miesięcznej płatnej subskrypcji muzyki z nieograniczonym dostępem do potężnej muzycznej biblioteki na dowolnych urządzeniach komputerowych.

sklep z muzyką Google Play Music.

Przez pierwszy miesiąc usługa All Access będzie darmowa. Następnie osoby, które zdecydują się skorzystać z promocyjnej oferty (dostępna będzie do 15 sierpnia) za 15,99 zł, utrzymają ją tak długo, jak ich konto będzie aktywne. Osoby, które będą chciały wykupić dostęp do All Access po 15 sierpnia zapłacą 19,99 zł miesięcznie.

All Access to odpowiedź Google’a na fenomen streamingu

Pierwszy raz z Google Music zetknąłem się w maju 2011 r., gdy przez moment po debiucie serwis był dostępny bez obostrzeń geograficznych. Pamiętam, że już wtedy zrobił na mnie spore wrażenie, głównie ze względu na pomysł przeniesienia całej biblioteki muzycznej użytkownika do chmury. – Mają rozmach skurczybyki – myślałem wtedy.

Dziś, 3 lata później, to już raczej nie dziwi, ponieważ tzw. konsumencka chmura na dobre przejęła nie tylko nasze maile, kontakty i kalendarze, ale także pliki, zdjęcia oraz muzykę.

Dziś, gdy mam okazję testować Google Music ponownie, zauważam znacznie więcej. Dość niepostrzeżenie ta oferta Google’a wyrasta bowiem na całkiem interesującą alternatywę dla usług streamingu muzycznego od Spotify, Deezera, Pandory i innych, która powinna przypaść do gustu przeciętnym miłośnikom muzyki.

Przeciętnym, czyli takim, którzy nie czekają z wypiekami na twarzy na nowość fonograficzną; którzy zamiast ścigać się na dostęp do najnowszych płyt wolą sobie posłuchać topowych hitów z lat minionych.

Biblioteka

Podstawową funkcjonalnością Google Music jest “biblioteka”, czyli własny zbiór plików muzycznych, które trzymamy na twardych dyskach. Dzięki niej możemy przerzucić je do chmury Google’a, by korzystać na innych urządzeniach (smartfonach z Androidem i iOS oraz komputerach z przeglądarka internetową).

Google Music Polska - Biblioteka

Aplikacja Gogle Music Polska

Aby skorzystać z Biblioteki należy mieć… świetne połączenie internetowe, ponieważ na początku usługa przekopiowuje zawartość naszego dysku do chmury uploadując pliki. Oczywiście można wybrać częściową synchronizację, by dodać jedynie wybrane przez nas albumy/utwory, ale warto mieć na względzie, że standardowo usługa chce wrzucić wszystko co mamy do chmury. Taki transfer potrafi trwać godzinami.

Dodaj utwory - Google Play Music Polska

Gdy już nam się to uda zrobić, możemy słuchać naszych utworów z poziomu przeglądarki internetowej. Oczywiście jak na zaawansowaną usługę muzyczną przystało, sporo tu różnego rodzaju opcji sortowania, tworzenia playlist, dzielenia się z innymi użytkownikami serwisu, itd.

Jedną z ciekawszych opcji jest możliwość tworzenia stacji radiowej z wybranego utworu z naszej biblioteki. Taka stacja odtwarzać będzie utwory zarówno z dodanych przez nas plików, jak i innych, ze źródeł zewnętrznych.

Radio

Radio jest też oddzielną opcją w usłudze Google Music. Nie odbiega ona od tego, co można spotkać w Spotify, czy Pandorze. Wybieramy spośród różnego rodzaju stacji radiowych uporządkowanych według rodzaju muzyki.

Ciekawym smaczkiem jest opcja “I’m feeling lucky radio”, która jest bezpośrednim nawiązaniem do podobnej opcji w wyszukiwarce Google – wybranie tego przycisku przeniesie nas do losowo wybranej stacji radiowej.

Google Music Polska - Radio

Google Music Polska - Słuchaj teraz

Oczywiście można również tworzyć własne stacje radiowe budowane na podstawie różnych współczynników, które następnie możemy zapisywać w pamięci usługi, czy też dzielić się nimi z innymi.

Explore

Najciekawszą opcją jest jednak Explore, czyli właściwe All Acess. To właśnie “google’owe Spotify”. Tutaj możemy dotrzeć do przepastnej biblioteki utworów muzycznych na żądanie. Nie ma tu może wszystkich nowości, które co tydzień dostarczają rywale na rynku streamingu muzycznego, ale za to jest potężne archiwum świetnej muzyki, włącznie z Beatlesami i Pink Floyd.

Google Play Music All Access - desktop

All Access - Google Music Polska

Mobile

Dostęp do Google Music miałem także przez aplikację na system Google Android. Wraz z premierą polską ma być również udostępniona aplikacja na iOS, która pozwoli korzystać z serwisu na iPhone’ach i iPadach.

Aplikacja Google Music jest wierną kopią tego, co możemy znaleźć w wersji przeglądarkowej. Świetną wiadomością dla mnie był fakt, że aplikacja współpracuje z systemem Sonos i to bez pośrednictwa aplikacji Sonos, lecz bezpośrednio z aplikacji Google Music.

W aplikacji mamy oczywiście dostęp do naszej Biblioteki muzycznej, którą uploadowaliśmy do chmury. Podobnie jak w przypadku Spotify i innych usług streamingowych, w Google Music na mobile możemy odznaczać pliki i playlisty do offline’u, by słuchać ich bez konieczności wykorzystywania transferu danych.

Czy warto zainwestować 15,99 zł?

All Access Google Music jest dostępny w promocyjnej cenie 15,99 zł do połowy sierpnia. Ci, którzy zdecydują się na zakup dostępu w tym czasie utrzymają cenę także w kolejnych miesiącach.

To dobra oferta, która łączy w sobie zarówno usługę przeniesienia własnych zasobów muzycznych do chmury, jak i i usługę streamingu na żądanie.

Ja raczej pozostanę przy Spotify, głównie ze względu na to, że na co dzień słucham głównie nowej muzyki, której w szwedzkiej usłudze jest znacznie więcej, ale ci, którzy nie polegają głównie na nowościach mogą znaleźć w Google Music produkt wręcz idealny.

Cieszy mnie jednak głównie co innego – w końcu polski klient dostał to, co zachodni ma od dawna. Czy z tego skorzysta? To już jest temat na zupełnie inną opowieść.

Dołącz do dyskusji