Już za cztery lata, już za cztery lata… OLED znów ma być hitem. Tym razem w motoryzacji

Felieton/Motoryzacja 16.04.2014
Już za cztery lata, już za cztery lata… OLED znów ma być hitem. Tym razem w motoryzacji

Już za cztery lata, już za cztery lata… OLED znów ma być hitem. Tym razem w motoryzacji

O technologii OLED zwykle piszę w kontekście telewizorów. Od jesieni zeszłego roku rzeczywiście mamy pierwsze duże ekrany ją wykorzystujące, ale na prawdziwą ekspansje jeszcze poczekamy. Tymczasem chrapkę na OLED ma branża motoryzacyjna i już za 2-3 lata znajdziemy je w samochodach BMW.

OLED ma się pojawić w samochodach, jako cyfrowe lusterko wsteczne w najnowszym Audi. BMW ma trochę inny pomysł na wykorzystanie organicznych diod. Według specjalistów z bawarskiego koncernu OLED umożliwi zrobienie niemałej rewolucji w oświetleniu samochodów i motocykli. Tak jak telewizory OLED są zakrzywione, tak samo panele świetlne w przypadku samochodów będzie można dość swobodnie wyginać przy zachowaniu dużej efektywności. W dodatku diody OLED mogą być znacznie mniejsze od standardowych już diod LED, a przy tym emitować znacznie więcej światła, przy jednocześnie znacznie mniejszej ilości wydzielanego ciepła.

Diody OLED będą więc energooszczędne, efektywniejsze i pozwolą na jeszcze ciekawsze konstrukcje samochodów. Należy więc spodziewać się bardziej futurystycznych modeli samochodów. Być może dzięki temu wspaniałe fikuśne koncepty wreszcie zagoszczą na naszych ulicach.

OLED_bmw

Producent spodziewa się, że pierwsze modele wyposażone w światła OLED wyjadą z fabryk już za 2-3 lata. Na początku będą to światła raczej nawiązujące do obecnej standardowej formy, gdy diody będą wyłączone będą odblaskowe. Dopiero w przyszłości należy spodziewać się świateł 3D i bardziej zaawansowanych kompozycji. Zastosowanie technologii OLED przyniesie oszczędności w przestrzeni i energii, a ta jest szczególnie ważna przy samochodach elektrycznych gdzie gra wciąż toczy się o każdy przejechany kilometr więcej na jednym naładowaniu akumulatora.

OLED_bmw_2

Prędzej czy później OLED wyjdzie ze świata smartfonów i zagości na większych urządzeniach, a także w oświetleniu nie tylko samochodów, ale też naszych domów. Bez wątpienia jest to jedna z najbardziej przyszłościowych technologii. Niestety nie pozbawiona wad i problemów natury produkcyjnej.

Nie sądzę aby Samsung i inni producenci ze spokojem przyjmowali ruchy LG wprowadzającego całą serię telewizorów OLED i to jeszcze w cenach, które są niezwykle atrakcyjne. Zakrzywiony OLED LG od grudnia 2013 staniał do dzisiaj o 20 tysięcy złotych, a w gratisie do niego dodawany jest telefon LG Flex. Problem w tym, że telewizory te ponoć nie są idealne i często wracają do serwisów. Samsung ma jeden model w bardzo ograniczonej dystrybucji, a pozostałe firmy prototypy. Technologia OLED wciąż wymaga dopracowania.

OLED w nowych BMW oraz innych samochodach pojawi się prędzej lub później. Będzie to rozwiązanie, które zagwarantuje świetne nowe możliwości przy jednoczesnej oszczędności energii. Na razie jednak w sprzętach konsumenckich OLED ogranicza się do smartfonów, a i tam wcale aż tak bardzo nie wyprzedza pozostałych technologii.

Dołącz do dyskusji

Advertisement