Piekło zamarzło? Oto pierwszy Canon z mocowaniem Nikona

News/Foto 27.03.2014
Piekło zamarzło? Oto pierwszy Canon z mocowaniem Nikona

Piekło zamarzło? Oto pierwszy Canon z mocowaniem Nikona

Cola w puszce od Pepsi, iPhone z Androidem, Titanfall na PS4, Messi w Realu Madryt – takie rzeczy w przyrodzie nie występują. A Canon z bagnetem Nikona – a i owszem!

Canon M15P-CL przejdzie do historii jako prawdziwy dziwak. Pod tą niebyt intuicyjną nazwą kryje się mała kamera wyposażona w monochromatyczną matrycę APS-C o rozdzielczości 15 megapikseli. Dlaczego monochromatyczną? Kamera nie jest bowiem produktem przeznaczonym na rynek konsumencki. M15P-CL jest pierwszą kamerą przemysłową wyprodukowaną przez Canona. Będzie ona używana do monitoringu w systemach bezpieczeństwa i do kontroli jakości w różnej maści fabrykach. Rzeczą niebywałą jest jednak zastosowane w kamerze mocowanie obiektywów.

nikon-d7000-canon-60d

Canon zdecydował się umieścić w kamerze bagnet swojego największego konkurenta

Kamera będzie wykorzystywać optykę Nikona przeznaczoną pod bagnet Nikon F. Będzie do niej można podpiąć wszystkie standardowe obiektywy Nikona przeznaczone do lustrzanek tego producenta. Skąd taka decyzja?

Wbrew pozorom ma to sens. Nowa kamera przemysłowa jest pierwszym urządzeniem Canona tego typu. Canon wchodząc na nowy rynek miał dwie opcje – forsować własny bagnet, który będzie nowością w tym segmencie, albo zrobić kwaśną minę i zastosować mocowanie konkurencji, która jest już mocno osadzona w branży. Okazuje się bowiem, że Nikon ma duże udziały w systemach kamer przemysłowych, a mocowanie Nikon F jest tam szeroko rozpowszechnione.

I-am-Nikon

Jedna jaskółka wiosny nie czyni

Zapewne wiele osób po tej zaskakującej informacji ma przed oczami wspaniałą wizję współpracy dwóch największych firm foto. Niestety, wygląda na to, że rynek kamer przemysłowych będzie jedynym wspólnym mianownikiem łączącym firmy. Wygrały względy finansowe. Canonowi bardziej opłacało się wykupić licencję na rozpowszechniony bagnet konkurenta, niż ryzykować fiaskiem poprzez forsowanie własnego bagnetu. Nikon oczywiście mógł odmówić Canonowi współpracy i tym samym skazać go na porażkę, ale cóż… pecunia non olet.

Choć wydawać by się mogło, że duże firmy konkurują ze sobą na zabój, w rzeczywistości tego typu przykładów współpracy jest znacznie więcej. Wszyscy wiedzą, że procesory do iPhone’a produkuje największy rywal Apple, czyli Samsung. Ale nawet na podwórku fotograficznym jest podobnie. Nie jest tajemnicą, że matryce do Nikonów produkuje Sony.

Canon nigdzie oficjalnie nie chwali się nową kamerą, jednak informacja o niej wypłynęła do Sieci bardzo szybko. Czy wizerunkowo zaszkodzi to Canonowi? Nie sądzę. I choć prawdopodobnie nikt z nas nie skorzysta z nowej kamery Canona, to chyba już wiem jaki argument w najbliższym czasie będą mieć fanboje Nikona w niekończących się forumowych wojenkach. 🙂

 

Dołącz do dyskusji

Advertisement