MWC 2014: Sprawdziliśmy stan rozwoju Ubuntu Phone i… nie wierzę już w ten system (wideo)

Relacja/Technologie 25.02.2014
MWC 2014: Sprawdziliśmy stan rozwoju Ubuntu Phone i… nie wierzę już w ten system (wideo)

MWC 2014: Sprawdziliśmy stan rozwoju Ubuntu Phone i… nie wierzę już w ten system (wideo)

Canonical, twórca systemu operacyjnego Ubuntu, tydzień temu ogłosił współpracę w sprawach sprzętu z dwoma producentami – chińskim Meizu i hiszpańskim BQ. Wybraliśmy się więc na stanowisko Canonicala, by sprawdzić, jak radzi sobie Ubuntu i… No właśnie.

Ponad rok temu koncept Ubuntu być może był dobry. Rynek Androida wciąż się kształtował, ale już wiadomo było, że Android jest coraz mocniej zamkniętym walce, który rozjeżdża konkurencję, a wszyscy inni pretendenci do czołówki mobilnych systemów operacyjnych mają plany trzyania klientów w swoim własnym ekosystemie. Sytuacja ta nie podoba się open-source’owym środowiskom oraz… operatorom, którzy nie mogą ingerować w sprzedawane przez siebie smartfony.

Ubuntu miał wstrzelić się w ten moment, zebrać zainteresowanie operatorów i producentów, ale się nie udało. W międzyczasie na rynku pojawił się Firefox OS z lepszym wsparciem partnerskim i z siecią sprzedaży, Samsung powoli zaczyna używać Tizena, nawet zapaleńcy z Jolli potrafią szybciej stworzyć system z urządzeniem i wypuścić je na rynek.

Teraz, gdy w obozie smartfonowo-tabletowego Ubuntu coś się dzieje, jest już z późno. Chiński czy hiszpański producent względnie niszowych smartfonów nie jest w stanie nadać Ubuntu odpowiedniej trakcji. Zwłaszcza, że system ten nie działa dobrze nawet na Nexusie 4, na którym jest rozwijany od ponad roku i zacina się na Nexusie 10 i 7 2013. Sprawdziliśmy.

Dodatkowo sam interfejs nie powala, zwłaszcza w porównaniu do innych niemasowych, niszowch projektów. Taka Jolla z Sailfish OS może nie działa supersprawnie i szybko, ale jest przynajmniej spójna. A Ubuntu Phone wygląda jak połączenie kilku konceptów na interfejs mobilny i wrzuceniu ich w jedno urządzenie.

W systemie wciąż obecne są małe, ale denerwujące błędy – gest od lewej krawędzi przenoszący do ekranu głównego nie działa w niektórych miejscach, czasem zamiast przełączania się pomiędzy aplikacjami gestem od prawej krawędzi uruchamia się podgląd wszystkich otwartych aplikacji i tak dalej i dalej.

Wisienką na torcie jest smartfon, który zacina się tuż przed nagraniem wideoprezentacji. Nie powtarzaliśmy ujęcia, bo jest to kwintesencja obcowania z mobilnym Ubuntu.

Jestem użytkowniczką Ubuntu na komputerze, bardzo chciałabym, by system mobilny w końcu pojawił się na rynku. W tej sytuacji jednak muszę rozłożyć ze zrezygnowaniem ręce – nie wierzę już w Ubuntu Phone’y.

Sprawdź nasze pozostałe relacje z targów MWC 2014.

Dołącz do dyskusji