GoClever Aries 785, czyli najlepszy w swojej klasie tablet z Androidem – recenzja Spider’s Web

Recenzja/Sprzęt 29.11.2013
GoClever Aries 785, czyli najlepszy w swojej klasie tablet z Androidem – recenzja Spider’s Web

GoClever Aries 785, czyli najlepszy w swojej klasie tablet z Androidem – recenzja Spider’s Web

Tablety z Androidem to nie są wdzięczne urządzenia. Aplikacji z interfejsem skrojonym na większe niż w smartfonach ekrany nadal jest mało, a lwia część urządzeń na rynku, nawet z tej wyższej półki cenowej, klatkuje podczas przewijania menu. Czasem trafiają się jednak perełki, a taką niewątpliwie jest GoClever Aries 785. Ma świetny stosunek ceny do parametrów, a jakością potrafi przebić urządzenia kilkukrotnie droższe od niego.

Tak jak pisałem przy okazji opisywania pierwszych wrażeń, ośmiocalowy Aries 785 z najnowszej linii tabletów GoClever jest naprawdę wartym uwagi urządzeniem. Przyznam się też, że producent tego urządzenia do tego roku wydawał mi się taką jedną z wielu polsko-chińskich marek, które zamawiają sprzęt z Chin, naklejają na nim swoje logo i sprzedają w kraju z zyskiem bez większego pomyślunku. Muszę jednak przyznać, że zrewidowałem swoje poglądy, a ludzie na stanowiskach decyzyjnych w GoClever podejmują naprawdę bardzo dobre decyzje.

Jakbym potrzebował tabletu, to kupiłby właśnie ten

Z pewnością strzałem w dziesiątkę dla GoClevera było wprowadzenie do oferty modelu Aries 785. Nie jest to w żadnym razie urządzenie z górnej półki – ani jakościowo, ani cenowo się do niej nawet nie zbliża. Rzecz w tym, że w tym tablecie producent poszedł na kompromisy zbijające finalną cenę tam, gdzie faktycznie mógł to zrobić, zachowując istne minimum jakości w przypadku podzespołów, które tego potrzebowały.

Dlaczego więc nie kupiłem go dla siebie? Przyznam, że cena poniżej 700 złotych za pasujący mi model tabletu z modemem 3G współpracującym z Aero 2 to niewiele, i już byłem bliski kliknięcia Kup Teraz na Allegro – ale nie zdecydowałem się z prostego powodu: do mojego stylu pracy z komputerem jest to po prostu zbędny gadżet, zwłaszcza od kiedy mam smartfona z ekranem o przekątnej pięciu cali.

Wszystko rozbija się o cenę?

Powtórzę to co pisałem wcześniej: GoClever Aries 785 nie jest w żadnym stopniu urządzeniem z górnej półki. To tani, ale bardzo przyjemny w użytkowaniu tablet, na którym przeglądanie stron internetowych i korzystanie z aplikacji mobilnych jest wygodne i przyjemne. Parametry nie zachwycają, ale moc obliczeniowa jest wystarczająca do codziennych zadań. Okazjonalne przycięcia i klatkowanie podczas animacji nie jest na tyle uciążliwe, aby używanie tabletu było irytujące lub denerwujące.

Biorąc pod uwagę wyposażenie cena plasująca się na poziomie poniżej 700 złotych jest naprawdę bardzo atrakcyjna. W cenie zeszłorocznego Nexusa 7 w podstawowej konfiguracji nabywca GoClevera Aries 785 otrzymuje urządzenie wyposażone w czterordzeniowy procesor, 1 GB pamięci operacyjnej RAM, moduł GPS oraz, co najważniejsze modem 3G współpracujący z Aero 2. Bardzo udany nowy Asus Nexus 7 z modemem LTE oraz iPad Mini (nawet ten bez Retiny), to zupełnie inna półka cenowa.

Zaskakująco dobry wyświetlacz

Cena to jedno, ale bardzo dobrze dobrana specyfikacja to drugie. Na pierwsze miejsce wysuwa się w GoCleverze Aries 785 wyświetlacz. Producent zastosował matrycę IPS o przekątnej 7,85 cala i rozdzielczości 1024 na 768 pikseli. Zagęszczenie pikseli nie powala na kolana, ale jakość wyświetlanego obrazu jest naprawdę bardzo dobra – odwzorowanie kolorów i kąty widzenia są bez dwóch zdań lepsze niż w o 300 zł droższym modelu Acer Iconia A1-811.

Androidowy tablet Acera miałem okazję testować równocześnie z Ariesem 785 – mimo że patrząc na tabelkę ze specyfikacją wyglądają one podobnie. Pod względem zagęszczenia pikseli Aries 785 wypada gorzej od Nexusa 7 z zeszłego roku, o tegorocznym nie wspominając, ale parametry są już takie same, jak w przypadku podstawowego modelu iPada Mini. Nie jest to mistrzostwo świata, ale wystarczające do komfortowej pracy.

Proporcje ekranu 4:3 to najlepszy wybór w tablecie

Jak już czytelnicy Spider’s Web zdążyli się zorientować, jestem gorącym zwolennikiem bardziej “kwadratowych” proporcji ekranu w urządzeniach o przekątnych od siedmiu w górę. Panoramiczne proporcje uznaję za idealne do oglądania filmów na komórce lub telewizorze, ale do pracy z aplikacjami i przeglądania stron internetowych – zwłaszcza w przypadku wykorzystania wyświetlaczy z panelem dotykowym i ekranowej klawiatury – znacznie lepiej sprawdzają się zaproponowane przez Apple w iPadzie 4:3. Producenci tabletów z Androidem z uporem maniaka pakują do swoich sprzętów ekrany panoramiczne.

Nawet Asus wespół z Google wybrali w Nexusie 7 wyświetlacz w proporcjach 16:10. Takie urządzenia trzyma się niewygodnie w pionie, a w orientacji landscape po wysunięciu klawiatury ekranowej na wprowadzanie tekstu zostaje naprawdę mało miejsca. Naturalnie nie każdy z Was się ze mną zgodzi, dlatego plus dla firmy GoClever za prowadzenie do oferty dwóch innych tabletów z serii Aries o ekranach panoramicznych z przekątnymi o długości 7 i 10 cali. Ja skupię się jednak na modelu Aries 785, z którego korzystałem przez jakiś czas.

Specyfikacja techniczna

Tak jak ekran mnie zachwycił, tak reszta specyfikacji już nie wzbudza takich emocji. Wspomniałem już, że w środku znalazł się czterordzeniowy procesor, ale nie jest on demonem szybkości. Jednostka MediaTeka oparta jest o rdzenie ARM Cortex-A7 o taktowaniu 1,2 GHz i chip graficzny PowerVR SGX544. Procesor wspomagany jest przez okrągły 1 GB pamięci RAM. Patrząc na wybrany układ nie sposób wymagać od tabletu wydajności urządzeń z najwyższej półki, ale i tak byłem miło zaskoczony szybkością ładowania aplikacji, powiększania zdjęć i przewijania stron, czy też mobilnych map.

W urządzeniu znalazło umieszczone 8 GB pamięci wewnętrznej, z czego 5 GB zostało do wykorzystania przez użytkownika. To niewiele, ale w przeciwieństwie do np. Nexusa 7 i iPadów od Apple można pamięć rozszerzyć o kolejne 32 GB za pomocą karty microSD. Na pokładzie są standardowe moduły łączności jak Wi-Fi i Bluetooth 4.0, a na plus zaliczyć można port microUSB z trybem OTG (On The Go) pozwalający na podłączanie takich akcesoriów jak myszki, klawiatury i pendrive’y. Bardzo cieszy obecność modułu GPS oraz modem 3G wspierający polskie Aero 2.

Minusy? Tak, ale nie dyskwalifikujące

Jak dotąd jest całkiem nieźle, ale ponieważ nic w przyrodzie nie ginie, tak tablet z modemem 3G za niecałe 700 zł nie ma prawa być idealny. I, po prawdzie, taki nie jest. Z pewnością użytkowników zmartwi fakt, że producent postanowił zaoszczędzić na modułach fotograficznych. Główny aparat ma matrycę zaledwie 2 mpix, a przednia kamerka do wideorozmów to zwykłe VGA. Szczerze mówiąc to lepszą decyzją byłoby przeniesienie głównego aparatu na front do wykorzystania przez Skype’a i usunięcie drugiego obiektywu, bo w obecnej konfiguracji oba się marnują.

Kolejnym minusem jest głośnik, który z “głośnością” nie ma nic wspólnego. Dość powiedzieć, że jest zbyt cichy by z urządzenia wydobywały się dobrze słyszalne dźwięki powiadomień, a obejrzenie filmiku na YouTubie bez napisów jest przy nim niemożliwe – nawet jeśli nie jest zasłaniany dłonią. Na szczęście do tabletu można podłączyć głośniki i słuchawki poprzez wtyk minijack oraz bezprzewodowo poprzez Bluetooth, co nieco ratuje sytuację. Tak czy inaczej aparat i głośnik to nie są wady, które w moich oczach dyskwalifikują urządzenie, ale warto mieć to na uwadze myśląc o zakupie.

Wygląd i wykonanie

GoClever zaskakuje jeszcze jednym: wyglądem. Tablet jest bardzo szczupły, a jego grubość to zaledwie 8 milimetrów. Ramka dookoła ekranu jest bardzo cienka, a bryła nie jest przytłaczająca względem wyświetlacza. Jeśli miałbym do jakiegoś innego produktu porównać Aries 785, to byłby to… iPad Mini od Apple. Pewnie po części ze względu na dobrany przez projektantów ekran, ale nie tylko.

Produkt GoClevera też da się złapać jedną ręką, a jego kanty są lekko zaokrąglone, co tylko potęguje wrażenie lekkości. Urządzenie sprawia przy tym wrażenie w miarę solidnego, ale oczywiście obudowa nie jest takiej samej jakości, z której słynie Apple. Nie znajdziemy tutaj tandetnego plastiku kiepskiej jakości, ale urządzenie potrafi zaskrzypieć i nie jest idealnie sztywne.

System i minimalistyczna nakładka

W tablecie oprogramowanie jest równie ważne co hardware. Ariesem 785 zarządza Android w wersji 4.2.2 i praktycznie nie widać w nim ingerencji producenta. Zachowana została kolorystyka oraz układ opcji w menu, mamy też dostęp do sklepu z aplikacjami Google Play. Zmiany są kosmetyczne i polegają głównie na dodaniu kilku wygodnych elementów, do których zaliczają się dodatkowe pozycje w pasku szybkich ustawień oraz dwa dodatkowe przyciski ekranowe – menu oraz screenshot. Znajdują się one na czarnym pasku funkcyjnym u dołu ekranu (ten niestety obraca się razem z całym pulpitem i podobnie jak w Nexusie 7, marnuje cenne pionowe piksele w trybie landscape).

Co prawda system nie został w pełni przetłumaczony na nasz język – wygląda na to, że nie zostały objęte tłumaczeniem elementy dodane przez producenta – ale za to GoClever zadbało o to, by użytkownicy mieli dostęp do przydanych z perspektywy polskiego klienta programów. Na liście preinstalowanych aplikacji znalazł się takie pozycje jak Adobe Air, Angry Birds, Cool Reader, ES File Explorer, Facebook, Legimi, MX Player, Skype, Kingsoft Office, Video Player, przeglądarka internetowa z Flashem, Aksjomat, Centrum Edukacji, File Manager, Games, GoClever Auto Update, Mireo viaGPS i bezpłatne mapy, Pluszaki, WSZ PWN. To całkiem pokaźny i sensowny zestaw na start.

Czas pracy z dala od gniazdka

Jedną z największych niewiadomych w przypadku GoClevera Aries 785 był czas pracy na zasilaniu bateryjnym. Patrząc na wymiaru urządzenia o grubości zaledwie 8 milimetrów nie miałem dobrych przeczuć. Ogniwo o pojemności 4000 mAh też nie napawało optymizmem, tak samo jak deklaracje producenta wskazujące 5 godzin aktywnego wykorzystania. Czy to dużo, czy też mało?

W praktyce nie jest najlepiej, ale twórcy stawiają najwyraźniej sprawę jasno. Faktycznie, godzina oglądania filmu w HD powodowała spadek wskaźnika naładowania akumulatora o 20%. Nie zdarzyło mi się, aby tablet odmówił współpracy przed końcem dnia, ale domyślam się że znajdą się osoby, dla których wielkość ognika nie będzie wystarczająca. Cóż, nie pozostaje nic innego, niż zaopatrzyć się w przenośny powerbank.

goclever-aries-785 (5)

Podsumowanie

Z zasady nie ufam sprzętom elektronicznym z segmentu budżetowego. Uznaję, że szkoda mi pieniędzy na sprzęt, który z założenia będzie oferował zbyt niską wydajność i będzie przestarzały już w dniu zakupu. Swoją opinię zresztą podtrzymuję, bo GoClever 785 to jak na razie urządzenie wyprzedzające o klasę lub dwie inne tablety z tego samego segmentu cenowego.

Ofertę GoClever zdecydowanie warto śledzić, bo jak widać po ostatnio wydanych smartfonach Quantum oraz Insignia 5(X) firma doskonale wie, na jakie kompromisy może, a na jakie nie może sobie pozwolić. Nie wiem też jak ten producent to robi, ale dodaje do tabletów masę akcesoriów, za które reszta markowych producentów każe sobie słono płacić. Nawet tablety za 300-400 zł mają w pudełko mnóstwo dodatków, a w przypadku recenzowanego GoClevera w pudełku znajduje się oprócz ładowarki kabel OTG oraz plastikowe etui.

goclever-aries-785 (2)

Jeśli chodzi o Aries 785 to po prostu bardzo dobry tablet niepozbawiony wad. Zdecydowanie warty swojej ceny, a jego atutami jest z pewnością ekran o dobrej jakości, idealnych proporcjach i, że tak to ujmę, “poprawna” specyfikacja. Mimo okazjonalnych spowolnień w działaniu jest to urządzenie spełniające swoje zadanie, a Android 4.2.2 bez większych szans na aktualizację zachowuje się przyzwoicie, mimo nie do końca spolszczonego menu.

I szczerze mówiąc, nie mogę się już doczekać jego następcy.

Dołącz do dyskusji

Advertisement