Masz Ultrabooka Samsunga? Wstrzymaj się z uruchamianiem Linuksa

News/Sprzęt 01.02.2013
Masz Ultrabooka Samsunga? Wstrzymaj się z uruchamianiem Linuksa

Masz Ultrabooka Samsunga? Wstrzymaj się z uruchamianiem Linuksa

Kupiłeś najnowszego Ultrabooka Samsunga? Jeśli tak, to nie włączaj na nim Linuksa w trybie Live CD (nie tylko z płyt, ale też z pamięci flash). W przeciwnym wypadku będziesz mógł całkowicie uszkodzić swoją maszynę. Bynajmniej nie jest to żart, a poważana przypadłość, której doświadczyć może każdy z nas.

Problem jest znany już od zeszłego roku, kiedy na hitowym Ultrabooku Samsung NP530U3C próbowano uruchomić Ubuntu 12.04 bez jego instalacji. Jednak nie udało się to, gdyż laptop po prostu się zawiesił. Użytkownik komputera postanowił zresetować go i uruchomić jeszcze raz, lecz to ostatnie nie było możliwe.

Serwis koreańskiej firmy oczywiście naprawił usterkę, jednak w sposób mało wyrafinowany, wymieniono po prostu płytę główną. Niezrażony tym użytkownik postanowił jeszcze raz uruchomić Linuksa i… problem ponownie się powtórzył. Okazało się, że nie był to odosobniony przypadek i do Canonical, firmy tworzącej Ubuntu, zaczęły napływać podobne skargi w coraz większej ilości. Problem ten nie dotyczy tylko jednego modelu Ultrabooka, ale też komputerów takich jak 300E5C, NP700Z5C, NP700Z7C, a także NP900X4.

Problem dotyczy tylko komputerów, w których jest włączony tryb UEFI. Błąd ogólnie polega na tym, że sterownik  blokuje jedno z urządzeń, a przez to uruchomienie komputera jest niemożliwe. Serwis Anandtech zbadał problem i doszedł do wniosku, że problem wywołują zmiany w pamięci NVRAM.

Samsung-Series-5-NP530-e1339179251490

Co zrobić, by samodzielnie naprawić laptopa? Trzeba go rozkręcić i samodzielnie zresetować ustawienia CMOS przez użycie zworki na dwóch odpowiednich pinach lub przez wyjęcie akumulatora podtrzymującego podstawowe ustawienia komputera. Jednak nie polecam tego sposobu, gdyż grozi on utratą gwarancji. Możliwe, że niebawem Samsung wyda łatkę, która pozwoli na uruchomienie komputera w trybie BIOS zamiast UEFI. Służy do tego narzędzie CSM (Compability Support Module).

Nad rozwiązaniem problemu pracują też programiści tworzący jądro Linuksa. Zamierzają oni zablokować źle działający sterownik tak, by komputer działał prawidłowo. Powstały już dwie poprawki likwidujące wyżej opisany błąd.  Warto jednak póki co powstrzymać się  przed używania oprogramowania spod znaku pingwina na felernych komputerach, gdyż minie trochę czasu zanim łatki zostaną wdrożone do linuksowego jądra.

Dołącz do dyskusji