Dobra i zła wiadomość od Facebooka. Wybieramy tę dobrą

24.10.2012
Dobra i zła wiadomość od Facebooka. Wybieramy tę dobrą

Dobra i zła wiadomość od Facebooka. Wybieramy tę dobrą

Jak w popularnym powiedzonku, najnowsze wyniki kwartalne Facebooka przynoszą dwie informacje: dobrą i złą. Od tego, którą się bardziej zaakcentuje zależy ogólne ich postrzeganie. My spróbujemy podkreślić tę dobrą, choć równie dobrze można by było podkreślić tę złą, a wtedy ogólne wrażenie z najnowszych liczb Facebooka byłoby raczej negatywne – Facebook poniósł kolejną kwartalną stratę, ale hej, po raz pierwszy Facebook pokazał przychody z biznesu mobilnego, który jeszcze pół roku temu w ogóle nie istniał.

14 – taki procent przychodów Facebook generuje na ruchu mobilnym, który firma Marka Zuckerberga zaczęła komercjalizować zaledwie 8 miesięcy temu. Z 1,068 mld dol. przychodów w ostatnim kwartale, 152 mln dol. pochodziło właśnie ze sprzedaży mobilnych reklam. To głównie inwestycje dużych globalnych marek w tzw. sponsored stories, czyli reklam pojawiających się w streamie wiadomości użytkowników łączących się z Facebookiem za pomocą urządzeń mobilnych, czy to za pośrednictwem aplikacji, czy mobilnej przeglądarki.

Co ciekawe produkt ten został wprowadzony w marcu 2012 r., ale dopiero w czerwcu reklamodawcy mogli w pełni kontrolować to, gdzie faktycznie ich reklama będzie się pojawiała w mobilnym strumieniu statusów. Podczas komentarzy po ogłoszeniu wyników, szef finansów Facebooka Davind Ebersman wyjawił, że aktualnie przychody Facebooka z tego nośnika wynoszą 4 mln dol. dziennie.

Sponsored stories to nie jedyny mobilny nośnik reklamowy Facebooka. W ostatnim czasie wprowadzono także reklamy pojedynczego statusu, promowane statusy oraz reklamy, które instalują aplikacje. Wszystkie pojawiają się bezpośrednio w mobilnym strumieniu aktualizacji statusów. Według informacji podanych niedawno przez operacyjna szefową Facebooka, Sharyl Sandberg, cieszą się one ośmiokrotnie wyższym zaangażowaniem niż reklamy w prawej kolumnie w wersji desktopowej Facebooka. To dobry prognostyk dla Facebooka, ponieważ liczba osób korzystających z wersji mobilnej serwisu ciągle dynamicznie rośnie i przekroczyła ostatnio 600 mln osób. To oznacza, że 60% osób w ogóle korzystających z serwisu Marka Zuckerberga robi to za pośrednictwem smartfonów i tabletów. Komercjalizacja tego ruchu jest więc dla Facebooka kluczowa.

Źródło: Inside Facebook

W ogólnym rozrachunku Facebook zanotował jednak drugą z rzędu operacyjną stratę, tym razem w wysokości 59 mln dol. Rok temu zarobił na czysto 227 mln dol. To zapewne z powodu niższych o 9% przychodów z biznesu mobilnych płatności, który dotychczas generowany był głównie na największym podmiocie zewnętrznym żyjącym na platformie Facebooka – dostawcy mobilny gier, firmy Zynga. Warto jednak odnotować, że dla Facebooka to wciąż większy biznes aniżeli mobilne reklamy – mimo 9% spadku, w zeszłym kwartale przychód z tytułu mobilnych płatności wyniósł 176 mln dol., czyli o 24 mln dol. więcej niż przychody z reklam wyświetlanych na komórkach i tabletach.

Ogólnie przychody Facebooka w trzecim kwartale 2012 r. wzrosły o 32% do 1,26 mld dol. Rynek odebrał to z pozytywnym spokojem, a akcje Facebooka zyskały wczoraj 12% wartości. Przyda się w odbudowaniu pozycji na giełdzie, na której od głośnego i niezwykle kontrowersyjnego debiutu Facebook stracił już ponad połowę swojej wartości.

Wygląda więc na to, że Facebook powoli odnajduje się w realiach firmy publicznej. Kilka miesięcy temu Zuckerberg zapowiadał mocne próby komercjalizacji mobilnego ruchu nazywając to najważniejszym biznesowym wyzwaniem jego firmy w historii. Kilka miesięcy później Facebook dostarcza ciekawy wynik biznesowy na rynku mobilnym, a to zawsze dobrze działa na ocenę działalności firmy przez tych, którzy decydują o nastrojach wokół publicznych walorów firmy na giełdzie.

Przy okazji okazało się, że wzrosty na polu reklamy mobilnej kompensują malejący biznes mobilnych płatności głównie wśród amatorów społecznościowych gier. To tylko z jednej strony dobrze, bowiem w ten sposób Facebook traci pole dywersyfikacji przychodów uzależniając je teraz tylko i wyłącznie od reklam, a w ich przypadku – mimo zachęcających informacji na temat wysokiej klikalności mobilnych reklam – firma Zuckerberga wciąż musi się zmagać z fundamentalnym podkreśleniem ich zasadności.

Dołącz do dyskusji

Advertisement