Jak Google otaguje cały internet?

03.06.2008
Jak Google otaguje cały internet?

Jak Google otaguje cały internet?

Kilka dni temu zdarzyło mi się użyć oryginalnej, angielskiej wersji Google’a. Nie jest jednak ważne to czego szukałem – grafika, jednak to co znalazłem – mechanizm za pomocą, którego Google chce otagować cały świat plików graficznych, których wyszukiwanie umożliwia.
Jak to możliwe?
Wszystko za sprawą jednego z “feature of Google Search”, czyli Google Image Labeler. Choć ja bym tutaj bardziej użył określenia gra. Jej uczestnikami są dwaj zawodnicy (trzeba mieć konto w Google Account), którzy zalogują się do usługi. Zasady gry nie są skomplikowane, bo polegają na tym, żeby określić wyświetlaną grafikę jak największą liczbą tagów (skojarzeń). Punkty dostaje się za użycie w tagach tego samego określenia co przeciwnik, jednak ich wysokość jest wyznaczana na podstawie trafności tagu. Oczywiście na koniec nasze osiągnięcia można obejrzeć w stosownym rankingu. Jednak co daje to Google? W momencie, kiedy proponujesz tag taki sam jak twój przeciwnik, wiadomo, że opis jest w miarę wiarygodny. Podejrzewam jednak, że zanim zostanie przypisany do konkretnego rysunku, to musi być jeszcze później sprawdzony przez kilka innych par. W taki sposób GigantGoogle próbuje stworzyć coś na kształt tablicy haszującej do której wpisane są tagi i adresy pod jakimi znajdują się dane grafiki.
Sprytne prawda? Jeśli chcesz wspomóc Google, sprawdzić z innym internautom, lub po prostu zażyć małej rozrywki odwiedź adres serwisu – Google Image Labeler.
Według mnie, ktoś w Mountain View, (a może w Polsce?) miał na prawdę niezły pomysł.

Dołącz do dyskusji

Advertisement