Spider's Web

Wpisy z działu: keynote

Sukces telewizora Apple? Tym razem to Apple będzie gonić Samsunga

tv

Plotki o powstaniu telewizora od Apple zdecydowanie się nasilają w ostatnim czasie. Przypominają medialny szum jaki towarzyszył przed premierą pierwszego modelu iPada. Na wiele miesięcy przed jego premierą do sieci trafiały przeróżne informacje sugerujące wygląd czy funkcje tabletu jak również jego nazwę. Jak się później okazało, część z nich była trafna.

Znając politykę informacyjną Apple’a oraz ich dotychczasowe zabiegi marketingowe, można być niemal pewnym, że telewizor z logiem nadgryzionego jabłka wkrótce zawita na sklepowe półki. Produkt ten stanie jednak przed nielada wyzwaniem. To właśnie przede wszystkim pod kątem szans i wyzwań warto mówić o tym wciąż nieznanym urządzeniu.

Liczby Apple’a z dzisiejszego keynote

Jak zwykle w przypadku konferencji Apple’a, jej prominentni przedstawiciele mają niezwykle dużo imponujących liczb do przekazania światu. Oto najważniejsze z nich z naszym krótkim komentarzem.

- dwa nowe sklepy detaliczne otworzono w ostatnim tygodniu: Hong Kong oraz Shanghai, które okazały się gigantycznym sukcesem: 100 tys. ludzi odwiedziło sklep w Shanghaiu w pierwszy weekend (kiedy ruszał sklep w LA, 100 tys. odwiedziło w miesiąc), a w Hong Kongu w pierwszym dniu Apple sprzedał najwięcej Maków w historii pojedynczego sklepu; łącznie na świecie jest już 357 sklepów Apple’a w 11 państwach

Apple wtórne do potęgi, nawet iCloud to rozpaczliwa próba gonienia konkurentów

Po wczorajszej konferencji Apple odbiór jest co najmniej mieszany. Apple udowodnił, że wszystkie, nie tak dawne jeszcze “amazingi” znaczą bardzo mało, a sama firma coraz bardziej desperacko próbuje dorównać do konkurentów. Nie ma huku i nie ma nic nowego. Kompletnie. Bo iCloud to nowość tylko i wyłącznie pod względem centralizacji wszystkiego. Co też może być kłopotliwe.

Generalnie o Lionie nie ma co wspominać – Przemek napisał, co się dało. Za to iOS 5 to dowód, że Apple zaspał. Tak – nie jak to często się mówiło – inni producenci się spóźnili, ale zrobił to Apple. Podstawowe zaprezentowane nowości w iOS 5 to doskonale znane i chwalone rozwiązania innych producentów. Powiadomienia, czy sposób dzielenia się multimediami na Twitterze to przecież Android, iMessages to BlackBerry Messenger, aktualizacja na bieżąco subskrybcji prasy znana z niektórych trzecich aplikacji, “odcięcie” od kabla w celu choćby pierwszego uruchomienia to… no to akurat mają już wszyscy.

Liczby Apple’a, czyli to, co tygrysy lubią najbardziej

Od wielu lat Apple stosuje politykę zaawansowanego PR liczbami, od którego uczą się inni, także ci najwięksi. Liczby w ustach Steve’a Jobsa brzmią jak dobry fetysz i świetnie sprzedają się później medialnie. W zdecydowanej większości przypadków Apple ma się czym pochwalić w numeryczny sposób. A nawet jak czasem nie ma, to i tak przedstawione jest to w taki sposób, że większość wierzy, że jednak ma. To wielka sztuka.

Tradycyjnie i na dzisiejszej konferencji Apple’a padło kilka bardzo ważny liczb, które zmieniają obraz rzeczywistości rynkowo-biznesowej. Za najważniejszą z nich można chyba uznać 225 mln kont w iTunes Store z zarejestrowanymi kartami kredytowymi. Do tej pory Apple informował o 160 mln.To największa przewaga Apple’a nad wszystkich konkurentami wokół – z taką armią ludzi regularnie płacących za zakupy w wirtualnych sklepach, Apple może czuć się niezagrożone przez długie dekady – z lub bez Steve’a Jobsa.

Apple broni się iCloud. Poza tym traci miano innowatora.

W przedziwny dla siebie sposób Apple wyjawił przed konferencją co zostanie na niej pokazane. Stąd zaskoczeń jak na lekarstwo. Gdyby nie iCloud – pierwsza kompletna oferta konsumenckiej chmury na rynku, można by powiedzieć, że Apple stracił miano największego innowatora na rynku mobilnym. Nie jest też dobrze z terminami – żadna z nowości nie jest dostępna od razu, co daje do myślenia w kontekście struktury organizacyjnej Apple’a – ta firma ciągle zarządzana jest jak start-up z każdym projektem sterowanym centralnie. W okolicznościach coraz większej konkurencji, Apple zaczyna tracić cenny czas.

Przez pierwsze pół godziny długiej nawet jak na standardy Apple’a było nudno; ba, było bardzo nudno, ponieważ prawie wszystko, co pokazane zostało odnośnie nowej wersji ‘stacjonarnego’ systemu operacyjnego Mac OS X już wcześniej było prezentowane w podobnie szczegółowym pokazie (no, chyba że podniecać będziemy się pełnoekranowym trybem pracy w aplikacji… Photo Booth), na dodatek przy akompaniamencie największego rozczarowania konferencji – Lion dostępny będzie dopiero w lipcu. Choć trzeba przyznać, że kolejny miesiąc oczekiwania został osłodzony świetną wiadomością – nowy system Apple’a (w formie aktualizacji) będzie kosztował (jak przewidywałem zresztą) 29,99 dol., czyli dokładnie tyle samo co aktualizacja z Leoparda na Snow Leoparda. Na dodatek – również jak przewidywaliśmy – Lew dostępny będzie z Mac App Store.

Liczby Apple’a nie kłamią

Jak zwykle podczas swoich konferencji Apple podaje kilka ciekawych liczb, które w obliczu większych wydarzeń, jakim wczoraj niewątpliwie była prezentacja iPada 2 (albo jak kto woli etui Smart Cover), mogą umknąć szerszej uwadze. I tym razem warto je jednak zapamiętać i przeanalizować, bo kilka z nich jest bardzo spektakularnych.

200 mln zarejestrowanych kont w iTunes z kartami kredytowymi - gigantyczne osiągnięcie Apple’a, które w obliczu postępującej dominacji ekonomii „połączonych urządzeń” (z ang. connected devices) wydaje się być najważniejszym elementem układanki Jobsa. iTunes Store (traktowany jako sklep z multimediami audiowizualnymi, książkami oraz aplikacjami na urządzenia mobilne) jest nie tylko centrum synchronizacji mediów pomiędzy urządzeniami w rękach konsumentów Apple’a, ale prawdopodobnie także największą bazą kart kredytowych na świecie. To tu należy szukać podstaw wielkiego sukcesu finansowego Apple’a.

Steve Jobs ogłosił 2011 r. rokiem iPada 2. Czy słusznie?

Zaskoczeń podczas dzisiejszej konferencji Apple’a było kilka. Po pierwsze – prowadzący przedstawienie Steve Jobs. Po drugie – agresywne komentarze w stosunku do tabletowej konkurencji. Po trzecie – wyraźne pozycjonowanie tabletu w erze post-PC. Po czwarte – nowe aplikacje na iPada, które czynią go całkiem produktywnym narzędziem. Zaskoczeniem nie jest sam iPad 2 – jest dokładnie taki, jak wszyscy oczekiwali. Czy to wystarczy, aby przepowiednia Jobsa, że 2011 r. będzie rokiem iPada się sprawdziła? Są takie szanse.

Jak ważnym produktem dla Apple’a jest iPad musi świadczyć fakt, że to będący na bezterminowym zwolnieniu lekarskim Steve Jobs poprowadził jego prezentację. To bardzo symptomatyczne – nie było go na spotkaniu z udziałowcami Apple’a ani nie prezentował odświeżenia linii MacBooków Pro (choć ich aktualizacja wcale nie mniejsza od iPada 2). Obecność Jobsa na dzisiejszej premierze iPada 2 nadaje całemu wydarzeniu rangi niezwykle ważnego wydarzenia. Przez najbliższych kilka długich dni dyskutować będzie się tylko o jednym – Jobsie i iPadzie 2.

MWC: Spider’s Web Live z keynote Google’a (ZAPIS RELACJI)

Zapraszamy na relację live z konferencji Google’a prosto z Barcelony i Mobile World Congress. Konferencję prowadził będzie (jeszcze) CEO Google’a, Eric Schmidt. Organizatorzy zastrzegli, że nie wolno robić zdjęć podczas prezentacji. Może się więc zdarzyć?, że relacja będzie tylko tekstowa (ale zobaczę co się da z tym zrobić).

Naszą relację na żywo można śledzić od około 17:45 na naszej dedykowanej stronie live.spidersweb.pl. Po konferencji, zapis relacji pojawi się we wpisie, który aktualnie czytacie. Najprawdopodobniej jutro rano przedstawimy podsumowanie konferencji Google’a w formie odrębnego wpisu.

MWC: Sporo ciekawych rzeczy od Microsoftu o Windows Phone 7

Podczas wczorajszego keynote na Mobile World Congress w Barcelonie, Microsoft w końcu częściowo zaprezentował to, na co użytkownicy i interesujący się nową platformą mobilną z Redmond czekali od dawna – szczegóły oczekiwanych aktualizacji systemu. Warto uważnie obserwować rozwój WP7 – wszak to przyszły prawdopodobny lider rynku smartfonów po mariażu z Nokią, mimo iż aktualnie WP7 sprzedaje się? tak sobie.

Nie sposób w kontekście Microsoftu i jego mobilnych projektów nie wracać do tego, co ogłoszone zostało w piątek, a co w nudny sposób uzasadniał na Mobile World Congress szef Nokii – Stephen Elop. Wczoraj również Elop pojawił się na konferencji Microsoftu. Znowu padły górnolotne słowa o potrzebnej budowie trzeciego ekosystemu. Nie można jednak – szczególnie właśnie wczoraj – nie odnieść wrażenia, że Nokia sama siebie stawia w pozycji klęczącej w stosunku do Microsoftu, który może nie w wymiarze księgowym, ale chyba w faktyczny sposób po prostu kupił sobie Nokię.

MWC: Nudy od Nokii

Gdyby nie fakt, że keynote Nokii poprzedzające Mobile World Congress odbyło się w pięknej scenerii „historycznej” części Barcelony i nie było kilka wymuszonych przez pytania dziennikarzy z sali zdawkowych odpowiedzi, można by powiedzieć, że było nudno. Dawno już nie byłem na tak nieprzygotowanej konferencji.

W zasadzie Stephen Elop wyszedł powiedzieć to, co zakomunikował światu w piątek i o czym od piątku dywaguje cały świat – tak, mamy strategiczną współpracę z Microsoftem; tak, świat potrzebuje trzeciego „ekosystemu” (słowo klucz odmieniane wczoraj przez Elopa przez wszystkie możliwe przypadki); tak, Symbian będzie powoli wygaszany. Niestety, mimo wcześniejszych zapowiedzi – nie było jego, ani innych prominentnych przedstawicieli Nokii dostępnych dla prasy po konferencji. To też stanowi o charakterze wczorajszego spotkania.

Przełącz do wersji mobilnej