Smutne – ostateczny koniec Palma
Proces marginalizacji Palma trwał od momentu, w którym było wiadomo, że spółka – mimo prób reaktywacji przez zastęp byłych prominentnych menadżerów z Apple’a – nie utrzyma się samodzielnie na rynku. Po przejęciu przez Hewletta-Packarda, Palm najpierw stracił markę mobilnego systemu operacyjnego, który rozwijał, następnie markę na na urządzeniach przez siebie przygotowywanych, aż w końcu stracił nazwę wewnętrznego działu ze swoją marką.
To najprawdopodobniej pokłosie kiepskiego, bo obarczonego nie tylko przeciętną sprzedażą (gdyby było inaczej, to z pewnością byśmy to wszyscy wiedzieli) tabletu TouchPad przy debiucie, ale również druzgocących recenzji od czołowych recenzentów nowinek technologicznych w Ameryce (to niesamowite, że lata mijają, a grupa: Mossberg, Pogue i Topolsky się nie zmienia) – były CEO Palma Jon Rubinstein stracił miano szefa pionu Palma w HP. Pion Palma w ogóle przestał istnieć i z Palm Division przemianowany został na webOS Global Business Unit, a Rubinstein dostał dość podrzędne stanowisko jednego z wiceprezesów Persona Systems Group odpowiedzialnego za rozwój produktu. W ten oto sposób marka Palm w ostateczny sposób odchodzi w zapomnienie. Smutne.