Spider's Web

Wpisy z działu: AdMob

Amazon szykuje niespodziankę dla posiadaczy Androidów

Kilkakrotnie pisaliśmy o planach Amazonu stworzenia konkurencji dla Android Market na rynku aplikacji na urządzenia z mobilnym systemem Google’a. Ta premiera zbliża się wielkimi krokami, a Amazon szykuje wielki hit na start – nową wersję gry Angry Birds Rio. To bardzo sprytny ruch Amazonu. Czemu? Spieszymy z wyjaśnieniami.

Gra będzie płatna i tym Amazon chce przyciągnąć deweloperów piszących aplikacje na Androida. Dobrze wybrali – Angry Birds to wielki sukces na platformie Google’a, ale gra jest darmowa (pobrała się już w 30 mln kopii). Wprawdzie Rovio – deweloper gry – zarabia na reklamach wyświetlanych wewnątrz aplikacji, ale wiadomo, że bezpośrednia sprzedaż aplikacji zapewnia twórcom bardziej przewidywalny przychód, a androidowi deweloperzy szukają nowych sposobów zarabiania na swoich dziełach.

Jak zarabiać na aplikacjach nie tylko na ich sprzedaży

Wraz z nastaniem ery AppStore, Apple pozwolił wielu programistom na spore zarobki. Od dawna w sieci krążą opowieści na temat domorosłych milionerów, którzy dorabiają do pensji spędzając wieczory z Xcode (pakiet programistyczny iOS). Czasem wystarczą dwa miesiące po 2-3 godzinny dziennie, żeby stworzyć ciekawą grę, uwielbianą później przez miliony. Po sukcesie sklepu z aplikacjami na iPhone’a, inni producenci również zapragnęli zarabiać 30% na pracy programistów. Uruchomili sklepy z aplikacjami na swoje platformy mobilne. Nikt jednak nie dorównuje liczbą i jakością aplikacji do tego co dzieje się wokół iOS. Dlaczego tak się dzieje?

Głównym powodem sukcesu iPhone’a jest prostota tworzenia aplikacji na niego. Wbrew pozorom, język Objective-C, w którym tworzy się aplikacje mobilne nie jest trudny. Każdy średniozaawansowany programista potrzebuje do dwóch tygodni czasu, żeby opanować nową sztukę.

Pozwolili Google’owi przejąć AdMob!

A jednak..! Jeszcze kilkanaście dni temu wydawało się, że amerykański regulator antymonopolowy nie pozwoli na przejęcie przez Google’a wiodącego dostawcę reklam mobilnych AdMob. Po sześciomiesięcznym dochodzeniu przedstawiciele amerykańskiego rządu zgodzili się jednak na transakcję.

FCC przyznał, że większość wątpliwości rozwiało niedawne wejście na rynek mobilnej reklamy Apple’a. Głosowanie wewnątrz ciała nie pozostawiło wątpliwości: 5 przedstawicieli FCC głosowało za pozwoleniem na przejęcie AdMob przy 0 głosów przeciwnych.

Decyzja regulatora w sprawie przejęcia AdMob przez Google’a odroczona

W poniedziałek miała być znana decyzja regulatora Federal Trade Commission odnośnie zatwierdzenia lub braku zgody na przejęcie przez Google’a wiodącego dostawcy reklam w mobilnym internecie – AdMob. Miała, ale regulator chce mieć więcej czasu na decyzję.

„New York Times” donosi, że FTC dało sobie jeszcze dwa tygodnie na rozpatrzenie sprawy. Ponoć ma to związek z zabiegami przedstawicieli Google’a, którzy wskazywali oficjelom fakt przejęcia przez Apple’a konkurencyjnej do AdMob firmy Quattro Wireless oraz fakt rychłego debiutu mobilnej platformy reklamowej Apple’a – iAd, której założenia wydają się być dość kontrowersyjne.

Nie pozwolą Google’owi przejąć AdMob

BusinessWeek” twierdzi, że amerykański urząd antymonopolowy nie pozwoli na przejęcie największego dostawcy na rynku reklamy mobilnej AdMob przez giganta internetowej reklamy Google’a. Jeśli tak się stanie, to priorytety Google’a na 2010 r. legną w gruzach, a Apple zyska kolejne miesiące przewagi.

„BusinessWeek” (jedno z najbardziej szanowanych mediów biznesowych świata; żadni plotkarze) dotarł do trzech osób, według których Federal Trade Commission (odpowiednik polskiego UOKiK) przygotowuje antymonopolowy pozew przeciwko przejęciu AdMob przez Googe’a. Główny powód wątpliwości FTC to możliwe zmniejszenie konkurencji na rynku reklamy na urządzeniach mobilnych. Przejęcie AdMob przez Google’a uczyniłoby tego drugiego największym graczem na rynku mobilnej reklamy z udziałami przekraczającymi 21%.

Co Apple zrobi z mobilną reklamą w iPhone

Wszystko wskazuje na to, że Apple poważnie przygotowuje się do wejścia na rynek sprzedaży reklam – reklam mobilnych na swoich urządzeniach z iPhone OS. Patrząc na ostatnie ruchy Apple’a wygląda na to, że wkrótce będzie niezła zadyma, bo aktualnie na reklamach wyświetlanych w iPhone zarabia? Google.

No?, może stwierdzenie, że Google już zarabia na reklamach iPhone jest nieco przedwczesne. Na pewno jednak chce zarabiać, bo po przejęciu za gigantyczne pieniądze największej na świecie sieci sprzedającej reklamy na urządzeniach mobilnych – AdMob – Google czeka na potwierdzenie transakcji przez regulatora rynku. Ale ustami Erica Schmidta Google oficjalnie potwierdził, że mobilna reklama to priorytet na 2010 r., mająca być obok reklamy wizualnej główną lokomotywą rozwoju firmy. To bardzo symptomatyczna deklaracja CEO Google’a szczególnie w kontekście wartości całego rynku, który w 2008 r. nie przekraczał 200 mln dolarów wobec? 23 mld dolarów na rynku reklamy w „stacjonarnym” internecie.

Priorytety Google’a na 2010 rok

Najważniejszą informacją dnia wczorajszego na rynku tech były dobre (choć nie lepsze niż oczekiwania analityków) wyniki kwartalne Google’a. Finansowego zaskoczenia nie było, ale warto wsłuchać się w słowa Erica Schmidta, bo one świadczą o tym, co jest aktualnie priorytetem dla Google’a.

Mówiąc o planach i oczekiwaniach od roku 2010, CEO Google’a wymienił jedynie dwa aspekty: reklamę wizualną (zamiast tekstowej) oraz reklamę mobilną. Te dwa biznesowe aspekty mają być dwoma głównymi lokomotywami rozwoju Internetowego giganta. Zrozumienie priorytetów Google’a daje tak naprawdę odpowiedź dlaczego nie po drodze jest mu z Apple’m.

Nie AdMob, czyli Quattro

Dzień po tym, jak serwis zarządzany przez Walta Mossberga – All Things Digitial - podał informację, że Apple dokonało kolejnego przejęcia, przejmowany podmiot potwierdził – tak, Quattro Wireless jest teraz częścią Apple. Niecałe dwa miesiące wcześniej Google kupił lidera na rynku reklamy wyświetlanej na urządzeniach mobilnych – AdMob.

Za AdMob Google zapłacił 750 milionów dolarów; Apple za Quattro Wireless – 275 milionów. Różnica duża, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że 750 milionów dolarów to? 16,7 razy więcej niż roczne przychody AdMob (jest taka niepisana zasada, że firmy przejmuje się za nie więcej niż dwukrotną wartość rocznej sprzedaży). Na razie nie wiadomo jakimi obrotami rocznymi mogło pochwalić się Quattro (pewnie niedługo się dowiemy), ale z pewnością mniejszy to podmiot od AdMob. Mimo to, różnica pomiędzy 750 mln a 275 mln jest kolosalna i?, jak wieść gminna niesie, uwzględnia rozgrzaną rywalizację obu firm o przejęcie AdMob.

O pieniądzach*

W skrócie o tym ile zarabiają członkowie rady nadzorczej Apple za przyjazd na jedno spotkanie, ile miesięcznie wpływa na konto wiodącego niezależnego dewelopera aplikacji na iPhone oraz ile będzie urządzeń z iPhone OS na pokładzie na koniec 2009 r.

Ile zarabiają członkowie rady nadzorczej Apple

iPhone-killer (chyba) wreszcie nadchodzi

Google oficjalnie potwierdził to, o czym media i blogosfera spekulowały już od dawna – internetowy gigant wyda swój własny smartfon. Telefon już jest testowany przez wybranych pracowników Google’a. Wydaje się, że wreszcie iPhone będzie miał godnego rywala. I to nie ze względu na unikatowość samego urządzenia, ale na sposób jego dystrybucji.

Wall Street Journal” ma dużo więcej do powiedzenia niż Wiceprezes Google’a ds. Zarządzania produktem Mario Queiroz na oficjalnym blogu Google’a. Amerykański dziennik biznesowy poinformował w weekend, że to HTC (firma, która przygotowała pierwszy telefon z Androidem – G1) wyprodukuje Nexus One. Czym Nexus będzie się różnił od co najmniej kilku telefonów z mobilnym systemem operacyjnym Google’a Android? Google miało przygotować jego cały „software experience” – począwszy od wszystkich aplikacji, które się na nim pojawią, a skończywszy na wyglądzie i dotyku ekranu. Zdecydowano się na ten krok, gdyż według przedstawicieli Google’a producenci smartfonów – mówiąc kolokwialnie – kaleczą Androida, przystosowując go do swoich potrzeb poprzez ograniczenia ekosystemu oprogramowania, co ma odstraszać deweloperów zewnętrznych od przygotowania aplikacji (to twierdzenie za serwisem GigaOm).

AdMob, czyli Google zarobi na iPhone

Rynek reklamy mobilnej może i dopiero raczkuje, ale to nie przeszkadza Wielkiemu Bratu internetu – Google’owi – wydać na jego głównego gracza trzy czwarte miliarda dolarów. Dzięki kupnie AdMob, Google będzie kontrolował sprzedaż reklam w? iPhone.

Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości co do znaczenia wczorajszej informacji o zakupie wiodącego sprzedawcy reklam na urządzenia mobilne przez Google’a, nie powinien ich mieć jak dowie się, że to trzecie największe w historii przejęcie Google, po DoubleClick w 2008 r. (1,3 miliarda dolarów) i YouTube w 2006 r. (1,65 mld). To dobrze obrazuje fakt jaki potencjał ma rynek reklamy mobilnej, mimo, iż aktualne liczby nie powalają – 160 milionów dolarów w zeszłym roku wobec 23 miliardów dolarów rynku reklamy w internecie. Potencjał ma jednak ten rynek ogromny, co przede wszystkim związane jest z technologią AR (augmented reality), która szturmem wdziera się na urządzenia przenośne.

AppStore – miliony czy miliardy?

Mimo, iż Apple co rusz chwali się gigantycznymi liczbami pobieranych przez właścicieli iPhone’ów i iPodów touch aplikacji z AppStore, to ocena biznesu sklepu z aplikacjami mobilnymi jest ciągle przedmiotem dywagacji. Apple to tej pory nie poinformowało oficjalnie o faktycznym wymiarze 30% prowizji pobieranej od deweloperów sprzedających swoje aplikacje w AppStore.

Do tej pory próby szacowania stanu biznesu AppStore podejmowali stosunkowo nowi gracze na analitycznym rynk; głównie ci związani z rynkiem reklamy mobilnej. AdMob szacował rynek AppStore na 2,4 miliarda dolarów, co oznaczało, że 30% prowizja od sprzedaży dawałaby Apple 720 milionów dolarów rocznie. Później AppsFire próbowało dowodzić, że rynek aplikacji mobilnych na iPhone’a jest warty 3,3 mld dolarów, więc Apple zbierałoby z niego równiótki miliard dolarów. W końcu odezwał się „poważny” dom analityczny – Bernstein Research. Ustami cenionego analityka Toni’ego Sacconaghi, Bernstein szacuje kwartalne przychody ze sprzedaży aplikacji w AppStore na pomiędzy 60 a 110 milionami dolarów (czyli maksymalnie 440 milionów dolarów rocznie). Wprawdzie metodologia estymacji Sacconaghi’ego nie jest zbyt wnikliwa – wziął pod uwagę sprzedaż najpopularniejszych aplikacji w AppStore – to jednak powaga Bernstein zobowiązuje. Według Sacconaghi’ego, rynek AppStore jest warty – pomiędzy 140 a 250 milionów dolarów kwartalnie, więc jeśli przyjąć tę wyższą wartość, rocznie rynek warty jest 1 miliard dolarów.

Użytkownicy iPhone’a nie lubią reklam

Wyniki badań przedstawionych przez firmę Chitika, która przeanalizowała 92 miliony wyświetleń stron internetowych nie pozostawiają wątpliwości – użytkownicy urządzeń mobilnych nie klikają w reklamy tak często jak ci, przegladający internet na komputerach. To dość odmienna konstatacja od dotychczasowych optymistycznych prognoz dla rynku mobilnej reklamy.

Co więcej, największa grupa użytkowników urządzeń mobilnych – czyli ci buszujący w internecie za pomocą iPhone’ów (66% według tego samego raportu) – są najmniej czuli na wdzięki mobilnych reklam.

AppStore warty 3,3 mld; Android Market warty 60 mln

Nieco ponad tydzień temu AdMob popełnił raport, z którego wynikało, że wbrew obiegowej opinii o małej dochodowości sklepu z aplikacjami na iPhone’a, jest on warty 2,4 mld dolarów. Wczoraj swój raport analizujący rynek AppStore wydała firma AppsFire – jej kalkulacje są jeszcze bardziej optymistyczne – ten rynek wart jest 3,3 mld dolarów.

AppsFire przeprowadziło badanie na 1200 użytkownikach iPhone’a i iPoda touch, aby dowiedzieć się o ich zwyczajach zakupowych w AppStore. Według autorów projektu, raport jest jeszcze dokładniejszy od danych AdMob, ponieważ opiera się nie na danych deklaratywnych, lecz na statystykach faktycznie zainstalowanych aplikacji.

AdMob: AppStore to dojna krowa dla Apple

Swego czasu w polskiej (i nie tylko) blogosferze rozgorzała dyskusja na temat opłacalności biznesu AppStore dla Apple. Powoływano się na wykresy BusinessWeeka, które pokazywały, że pomimo „hype’u” marketingowego AppStore nie jest wielkim rynkiem. Najnowszy raport AdMob pokazuje, że AppStore to dojna krowa zarówno dla deweloperów, jak i operatora sklepu AppStore, czyli Apple.

Według tego raportu, rynek AppStore już dziś warty jest 2,4 miliarda dolarów rocznie, a perspektywy rozwoju są niezwykle pozytywne. Miesięcznie w AppStore użytkownicy iPhone’a i iPoda toucha kupują aplikacje za 200 milionów dolarów. Łatwo policzyć, że inkasując 30% z przychodów ze sprzedaży aplikacji w AppStore Apple zarabia 60 milionów dolarów miesięcznie, czyli 720 milionów rocznie.

Przełącz do wersji mobilnej