Star Wars: Captain Phasma – Marvel odważył się wydać pierwszy komiks po wydarzeniach z Przebudzenia Mocy

Artykuł/E-booki 14.09.2017
Star Wars: Captain Phasma – Marvel odważył się wydać pierwszy komiks po wydarzeniach z Przebudzenia Mocy

Premiera Przebudzenia Mocy miała miejsce w 2015 roku. Od tego czasu Disney, Marvel oraz Lucasfilm nie mieli odwagi, aby opowiadać zupełnie nowe historie w zupełnie nowej erze. Zamiast tego książki, komiksy oraz filmy na licencji Gwiezdnych wojen powracały do doskonale znanych okresów i wydarzeń, poszerzając je o nowe motywy. To nareszcie się zmienia, a Marvel zaczyna iść do przodu.

Star Wars: Captain Phasma to zupełnie nowa seria komiksów, która ma miejsce w trakcie oraz zaraz po wydarzeniach z Przebudzenia Mocy. Jak nietrudno odgadnąć, bohaterką ilustrowanych opowieści jest Phasma – dowódca szturmowców Nowego Porządku w chromowanej, połyskującej zbroi. Ta sama, która w filmie Przebudzenie Mocy dezaktywowała tarcze bazy Starkiller, bojąc się o utratę własnego życia ze strony Finna oraz Hana Solo.

Komiks Star Wars: Captain Phasma tłumaczy, co wydarzyło się dalej z członkinią Pierwszego Porządku.

Kobiecie w ciężkiej zbroi udaje się uciec ze zgniatarki, do której zepchnął ją Han Solo oraz Finn. Phasma nie chwyta jednak za karabin, broniąc bazy przed wrogami. Wręcz przeciwnie. Wydarzenia z pierwszego zeszytu Star Wars: Captain Phasma pokazują, jak tchórzliwa i niegodna zaufania jest to postać. Pierwsze, co robi kapitan szturmowców, to udaje się do komputerowej konsoli, aby zatrzeć ślady tego, że to właśnie ona pozbawiła bazę ochrony.

Na nieszczęście Phasmy, jeden z młodych oficerów zyskał dostęp do konsoli, podczas gdy ona próbowała wydostać się ze zgniatarki. Członek Pierwszego Porządku odkrył, kto zdjął osłony, a teraz próbuje wydostać się z zagrożonej bazy. Rozpoczynają się łowy. Phasma nie chce, aby ktokolwiek dowiedział się o jej słabości, ruszając w pogoń za oficerem. Po drodze czytelnik może dowiedzieć się kilku średnio-interesujących detali o tej postaci. Na przykład tego, że jej czarny płaszcz jest w stanie odbijać laserowe pociski.

Marvel gra bezpieczną kartą. Pierwszy zeszyt Star Wars: Captain Phasma kończy się w momencie, gdy bohaterka opuszcza bazę na pokładzie TIE Fightera. Oczywiście zaledwie na moment przed wybuchem. Liderka szturmowców rusza w kosmiczną pogoń za oficerem Pierwszego Porządku, chcąc zamaskować kompromitujące ją fakty. No bo jak inaczej uznać sytuację, w której wymagająca oraz rygorystyczna wobec innych Phasma daje Ruchowi Oporu jak na widelcu placówkę o niezwykłej mocy. Wszystko po to, aby zachować życie.

Czytając Star Wars: Captain Phasma, ciężko poczuć sympatię do protagonistki. Wręcz przeciwnie – przewracając karty komiksu, kibicuje się każdemu, tylko nie jej. Niestety, chromowana kapitan raczej zakończy swoje polowanie na dociekliwego oficera sukcesem. Inaczej nie pojawiłaby się na zwiastunie Star Wars: Episode VIII.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (4)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...