Ledwo co zadebiutował przedostatni odcinek 7. serii Gry o tron, a HBO opublikowało zwiastun finału. Nie padają w nim niemal żadne słowa – prócz tych najważniejszych.

Gra o tron to serial przygotowany z takim rozmachem i budżetem, że każdy z odcinków mógłby być emitowany w kinach. Nic dziwnego, że producent przygotował zwiastuny dla każdego kolejnego epizodu. Teraz pojawił się ostatni z nich, który zapowiada finałowy odcinek.

Trailer rozpoczyna ujęcie na armię Daenerys – na lądzie pod wodzą Robaka i na morzu, gdzie na statku stoi niepewny Tyrion z Varysem i Theonem w tle. Chwilę później następuje wstęp do sceny batalistycznej – Bronn i Jaime Lannister ze zgrozą patrzą na hordę Dothraków, która wjeżdża pomiędzy regimenty Nieskalanych. Jeźdźcy prawdopodobnie demonstrują swoją sprawność bojową.

Jedyna scena w zapowiedzi ostatniego odcinka 7. serii Gry o tron, która nie rozgrywa się na południu, pokazuje samotną Sansę w Winterfell.

Praktycznie wszyscy liczący się gracze w tytułowej grze o najbardziej niewygodne krzesło Siedmiu Królestw spotykają się niedaleko Królewskiej Przystani w ruinach twierdzy Dragonpit. Szalony plan Jona się powiódł, a Cersei zasiada z nim do rozmów.

Gra o tron s07e07

Oprócz władców z północy i z południa w naradzie biorą udział Tyrion, Jaime, Podrick, Jorah, Davos, Theon i Brienne, ale – co ciekawe i niepokojące – brakuje tam Smoczej Królowej. Czyżby Dany nie zdecydowała się stanąć naprzeciwko Lannisterów i Jon Snow stał się jej wysłannikiem?

Pod koniec zajawki pada jedno jedyne zdanie, które wypowiada Król Północy.

„Jest tylko jedna wojna, która ma znaczenie. Ona jest tutaj”

Pora zakończyć bezsensowne walki o władzę w Westeros. Wszyscy żyjący ludzie, pomimo trapiących ich problemów, powinni wreszcie zakopać topór wojenny. Przynajmniej do czasu, aż zagrożenie ze strony nieumarłych nie zostanie wyeliminowane.

Mam ogromną nadzieję, że HBO dostarczy fanom satysfakcjonujący finał 7. serii Gry o tron. Do tej pory to przedostatnie odcinki w serii dostarczały najwięcej emocji, ale sezon w tym roku został skrócony do zaledwie 7 epizodów.

Widzowie, śledzący z wypiekami na twarzy losy swoich ulubionych bohaterów, mogą długo czekać na ósmy, a zarazem ostatni i najkrótszy sezon w historii Gry o tron. Kolejna seria nie ma jeszcze daty premiery, ale spodziewam się jej dopiero jesienią 2018 roku.

Teksty, które musisz przeczytać:

Brian i Jessica? Zapomnij, teraz rodzą się Khaleesi i Arye

W Polsce popularność zdobywają imiona Brian i Jessica, a na Wyspach brytyjskich króluje Gra o tron. W ubiegłym roku urodziło się tam 69 dziewczynek, które nazwano Khaleesi, a najpopularniejszym imieniem z serialu okazało się to, które nosi jedna Starkówna, Arya.

News/Seriale 22.09.2017

Dołącz do dyskusji (12)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...