Osoby doszukujące się wszechobecnej poprawności będą miały używane. Zwiastun Star Trek: Discovery przedstawia zupełnie nową główną bohaterkę. Michael Burnham to pierwsza oficer na pokładzie statku, który spotka Klingonów. Zapowiada się fenomenalnie.

Co ciekawe, akcja serialu Star Trek: Discovery rozgrywa się na dziesięć lat przed znanymi fanom przygodami Spocka, Kirka oraz reszty załogi Enterptise. Inna kosmiczna jednostka Federacji – najprawdopodobniej Discovery – przemierza kosmos z podobną misją, odkrywając nowe gatunki i planety. To właśnie wtedy dochodzi do spotkania z Klingonami, które będzie najważniejszym punktem całego sezonu.

Muszę przyznać, że Star Trek: Discovery wygląda rewelacyjnie.

Oczywiście nie jest to poziom kinowych efektów specjalnych, ale stacja CBS nie ma się czego wstydzić. Wręcz przeciwnie. Niektóre międzygwiezdne widokówki są naprawdę okazałe. Zwłaszcza te z pierwszą oficer Michael Burnham w kosmicznym skafandrze. Na myśl od razu przyszła mi seria Mass Effect. To przyjemne skojarzenie.

Jestem pozytywnie zaskoczony zwłaszcza po tym, gdy premiera Star Trek: Discovery została przesunięta, a z projektem pożegnał się Bryan Fuller. Produkcyjne piekło jeszcze nigdy nie wyszło żadnej telewizyjnej produkcji na dobre. Tym lepiej, że CBS relatywnie szybko uporało się ze wszystkimi komplikacjami, jednocześnie podając nam tak efektowny, pozytywnie nastrajający zwiastun.

Teraz najlepsze – w Polsce Star Trek: Discovery obejrzymy w Netfliksie.

Niestety, wciąż nie jest znana dokładna data premiery Star Trek: Discovery. Początkowo ta miała mieć miejsce jeszcze w 2016 roku. Później mówiono o tegorocznym styczniu. Następnie maju. Teraz wskazuje się na końcówkę lata, ewentualnie wczesną jesień. Jedno jest jednak pewne – tytuł jest na ostatniej prostej i już niebawem trafi w ręce fanów.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (21)

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...